poniedziałek, 7 czerwca 2010

Krwiopijcy/Bloodsucking Fiends - Christopher Moore


 (moja okładka była fioletowa, ale mniejsza ; > )
Coraz głośniej ostatnio robi się o "Ssij, mała, ssij" (drugiej części Krwiopijców), no więc pomyślałam... czemu nie. Pierwsza część kurzy się w szafce już od jakiegoś zeszłego roku, dostałam ją od taty, mówił, że wampiry na trochę mniej poważnie, niby sięgnęłam po książkę wcześniej, ale jakoś bez entuzjazmu. TERAZ się przyłożyłam! 
Mogę otwarcie powiedzieć, że Krwiopijcy byli miłym zaskoczeniem. Akcja odbywa się San Francisco, a autor tak sprytnie operuje swoją fabułą, że aż trudno było mi uwierzyć, że ta historia jest tylko i wyłącznie fantazją. No i wreszcie tajemniczą stroną jest kobieta, a nie wyidealizowany, enigmatyczny chłopak, otoczony woalem mroku widocznym na kilometry.
Postacie są prześwietne, naturalne, nie popisują się ckliwością i romantycznością tam, gdzie nie potrzeba, a jeśli ktoś spyta mnie o zdanie, to najbardziej polubiłam Jody i Tommiego, przywiązali się do siebie, nie wymyślają melodramatycznych problemów pod tytułem  "czy można związać się z wampirem" i odwrotnie - chcą być ze sobą, nie zastanawiają się po nocach, czy tak powinno być.
I dodam jeszcze jedno - pomimo, że Krwiopijcy są pisani raczej na 'wesoło' akcja rozwija się przyjemnie, autor doszukuje się komicznych sytuacji w najmniej oczekiwanych momentach i wcale nie jest tak, że w każdym wydarzeniu musi się zdarzyć coś strasznie zabawnego. Christopher Moore po prostu bawi się swoją historią w przyjemny sposób i nie przekracza pewnych granic (no może trochę :P .... ale czasem! i jak ktoś specjalnie boi się przekleństw) 
Na koniec chciałam podziękować wszystkim za komentarze :),  dzięki Wam mam jeszcze większą ochotę wchodzić tutaj i dodawać swoje amatorskie opinie! 

10 komentarzy:

  1. I znowu coś o wampirach. Gdzie nie spojrzeć to wampiry, wilkołaki czy jeszcze inne bardziej lub mniej przyjemne stworzenia :)Książka może okazać się ciekawa, ale przeczytam jak uspokoi się ten cały wampirzy szał. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech, no właśnie ja dałam się zaciągnąć w ten szał wampirów i całej reszty... muszę dobrze się starać, żeby coś porządnego pośród tego "tłumu" znaleźć ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam "baranka" tego autora i od dawna miałam ochotę na jakąś kolejną pozycję tego pana, jednak nie mogłam się zdecydować, co przeczytać. Chyba mi pomogłaś. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Intrygują mnie od dawna te wszystkie okładki Moore'a :] Ale nic (niestety!) nie wpadło mi jeszcze w ręce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię Ch.Moora, a "Krwiopijców" szczególnie i wszystkie jego części o wampirach na wesoło - "Ssij, mała ssij" i "Gryź, mała gryź". Jego książki są zwariowane, ale dobrze napisane. Mnie zdecydowanie poprawiają humor. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. No to mnie zaciekawiłaś - słyszałam o tej książce, ale tak jakoś... nie ;p A teraz nadchodzą wakacje, więc może się skuszę ;] Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak na razie nie doczekasz się niestety recenzji 'Królowej Lata' - przerwałam jej czytanie, postanowiłam zacząć z nią drugi raz w wakacje. Nie podoba mi się język jakim jest pisana ;).
    Pozdrawiam ;*
    Book-Love

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama wpadłam w szał wampirów ;] krwiopijców jeszcze nie czytałam, ale moze przeczytam. Okładka jest inna, powiesci o wampirach raczej sa morczne a ta jest taka wesola. Myslalam ze to jest parodia np Barry Trotter, ale jesli to cos normalnego z poczuciem humoru to dodam na liste ksiazek ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. Odkąd przeczytałam "Baranka" Moore stał się dla mnie mistrzem :D

    OdpowiedzUsuń

Pamiętajcie, że zawsze możecie napisać coś więcej, niż "przeczytam","nie przeczytam", czy "nie jestem zainteresowana/y" - zachęcam do dyskusji! Za wszelkie rady dotyczące bloga/recenzji będę wdzięczna.
Dziękuję za komentarze! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...