czwartek, 3 czerwca 2010

[6] Antonia Michaelis - Tygrysi księżyc

Tygrysi księżyc poleciła mi przyjaciółka, a ja, mimo że nie słyszałam wcześniej o tej książce, postanowiłam sięgnąć po nią od razu. Czy było warto? 
Na początek przybliżę fabułę - książka opowiada o przygodzie chłopca Farhada Kamala i jego śnieżnego tygrysa imieniem Nitish, którzy zostali wyznaczeni przez hinduskiego boga Krysznę do uratowania jego córki - księżniczki o wielu imionach.
Historia, można by pomyśleć, dość sztampowa i schematyczna, lecz gdybym miała w fabule każdej książki doszukiwać się czegoś innego, jakiś nowości, która by się jeszcze nie pojawiła, to chyba byłoby trudno :) Ogółem mówiąc, czytając Księżyc postanowiłam zwrócić uwagę przede wszystkim na klimat i słownictwo. 
Momentami opowieść działała na mnie usypiająco, wtedy myślałam, że wypożyczenie tej książki było wielkim błędem. Ale później... później było tylko lepiej. Historia nabrała tempa, główny bohater musiał podejmować coraz to większe wyzwania a ryzyko nieustannie wzrastało. 

Magia Tygrysiego Księżyca jest wręcz namacalna, możemy poczuć zapach kadzideł w hinduskich świątyniach, żar słońca, czy szorstki piasek pustyni Thaar, a wszystko w towarzystwie Farhada i majestatycznego tygrysa z mówiącymi oczami. 
Dodam jeszcze jedno - dzięki wyrafinowanemu słownictwu autorki czytelnik nie ma wątpliwości, że Antonia MIchaelis wie, o czym pisze.

Polecam chyba każdemu. A jeśli ktoś nie ma ochoty zwiedzić Indii na grzbiecie tygrysa, może sięgnąć po Opowieści sieroty :) 


P.S 


Mam problemy z czcionką, poprzednie recenzje kopiowałam z worda, a blogspot chyba nie toleruje takich... mam nadzieję, że nie będzie to zbytnio przeszkadzać. Robię, co mogę.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Pamiętajcie, że zawsze możecie napisać coś więcej, niż "przeczytam","nie przeczytam", czy "nie jestem zainteresowana/y" - zachęcam do dyskusji! Za wszelkie rady dotyczące bloga/recenzji będę wdzięczna.
Dziękuję za komentarze! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...