Percy Parker jest niebieskooką albinoską, która włada wieloma językami, w tym także językiem duchów. Od zawsze czuła się inna i rozpoczynając naukę w Akademii Ateńskiej nie liczy na zmiany. Możliwe jednak, że w murach akademii czeka na nią nowe życie, ponieważ jej profesor - Alexi Rychman, może pomóc jej w znalezieniu odpowiedzi, wytłumaczyć dlaczego dręczą ją tak realne, mroczne wizje. Jednak nie wszystko będzie proste, Alexi ma wiele zobowiązań, a także pewną misję, od której może zależeć przyszłość.
Ostatnio zdarza mi się czytać naprawdę dobre książki, powoli aż wstyd obsypywać każdą komplementami, ale opowieść o Percy zdecydowanie na to zasługuje. Każda strona przesycona jest subtelną, romantyczną magią, która wręcz odbija swe piętno na czytelniku i mimo, że jesteśmy w stanie przewidzieć dalszy rozwój wydarzeń i tak łapczywie połykamy kolejne słowa. Duchy pośród murów akademii, namiętności i gorące marzenia w miejscu surowo przestrzegającym moralności, do tego piękna kontynuacja pewnego (będę tajemnicza) mitu i wiele wiele innych, idealnie ze sobą połączonych elementów. To była niesamowita przygoda mogąc kolekcjonować wskazówki i powoli wszystko układać sobie w głowie.
Wielkim, chyba największym plusem powieści jest język - jest wręcz idealny, nie uświadczy się tutaj nieścisłości czy współczesnych dodatków. Czytelnik może odczuć, że autorka wie o czym pisze i bardzo wczuła się w klimat epoki.
Atrakcyjności książce dodaje fakt, że główni bohaterowie to osoby przede wszystkim dojrzałe, z przeszłością i własnymi, skrytymi pragnieniami - jest to wyjątkowo dobrze zarysowane w tej powieści. Mimo że nie przywiązałam sie do nich, co jest chyba jedyną przywarą, na pewno nie były to postacie nudne czy bez własnego zdania i każdy z nich wyróźnia się jakąś oryginalną cechą. Moją szczególną uwagę przyciągnął właśnie Alexi Rychman, brawa dla autorki za kunszt w kreowaniu go, bo zdecydowanie jest to najlepsza i najbardziej barwna postać pośród reszty.
Sądzę, że fani wiktoriańskiej Anglii będą zadowoleni, a nawet więcej, będą zachwyceni. Ja sama nie jestem specjalną fanką tych czasów, wydawało mi się, że w większości przypadków są one wykorzystywane jako mało rozbudowane tło dla beznadziejnych romansów. Teraz muszę przyznać, że "Piękna i dziwna opowieść o Percy Parker" jest zdecydowanie jedną z lepszych przedstawicieli swojego gatunku.
Wielkim, chyba największym plusem powieści jest język - jest wręcz idealny, nie uświadczy się tutaj nieścisłości czy współczesnych dodatków. Czytelnik może odczuć, że autorka wie o czym pisze i bardzo wczuła się w klimat epoki.
Atrakcyjności książce dodaje fakt, że główni bohaterowie to osoby przede wszystkim dojrzałe, z przeszłością i własnymi, skrytymi pragnieniami - jest to wyjątkowo dobrze zarysowane w tej powieści. Mimo że nie przywiązałam sie do nich, co jest chyba jedyną przywarą, na pewno nie były to postacie nudne czy bez własnego zdania i każdy z nich wyróźnia się jakąś oryginalną cechą. Moją szczególną uwagę przyciągnął właśnie Alexi Rychman, brawa dla autorki za kunszt w kreowaniu go, bo zdecydowanie jest to najlepsza i najbardziej barwna postać pośród reszty.
Sądzę, że fani wiktoriańskiej Anglii będą zadowoleni, a nawet więcej, będą zachwyceni. Ja sama nie jestem specjalną fanką tych czasów, wydawało mi się, że w większości przypadków są one wykorzystywane jako mało rozbudowane tło dla beznadziejnych romansów. Teraz muszę przyznać, że "Piękna i dziwna opowieść o Percy Parker" jest zdecydowanie jedną z lepszych przedstawicieli swojego gatunku.
Ocena: 5/6 bardzo dobra
"The Strangely Beautiful Tale of Miss Percy Parker" - Leanna Renee Hieber; Wydawnictwo Amber 2011, 360 stron; literatura amerykańska, przekład - Agnieszka Zajda

