<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230</id><updated>2011-12-23T19:05:38.755+01:00</updated><category term='Videograf II'/><category term='Literatura niemiecka'/><category term='Wydawnictwo Dolnośląskie'/><category term='6/6 majstersztyk'/><category term='2.5/6 poniżej oczekiwań'/><category term='literatura polska'/><category term='literatura białoruska'/><category term='4/6 w porządku'/><category term='literatura hiszpańska'/><category term='Wydawnictwo Świat Książki'/><category term='Wydawnictwo Amber'/><category term='3/6 słaba'/><category term='5/6 bardzo dobra'/><category term='współpraca'/><category term='5.5/6 rewelacja'/><category term='literatura francuska'/><category term='Wydawnictwo Egmont Polska'/><category term='literatura amerykańska'/><category term='4.5/6 dobra'/><category term='bez oceny'/><category term='wydawnictwo Jaguar'/><category term='Instytut Wydawniczy ERICA'/><category term='Wydawnictwo Otwarte'/><category term='Wydawnictwo Galeria Książki'/><category term='Wydawnictwo ZYSK I S-KA'/><category term='Wydawnictwo Mira'/><category term='wydawnictwo MEDIA RODZINA'/><category term='Wydawnictwo Albatros'/><category term='wydawnictwo NASZA KSIĘGARNIA'/><category term='literatura australijska'/><category term='Wydawnictwo Znak emotikon'/><category term='Wydawnictwo MUZA S.A'/><category term='3.5/6 może być'/><category term='Wydawnictwo MAG'/><category term='wydawnictwo Gruner+Jahr'/><category term='literatura włoska'/><category term='wydawnictwo BUNT'/><category term='Wydawnictwo FABRYKA SŁÓW'/><category term='1.5/6 szkoda czasu'/><title type='text'>Pokój dusz</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>52</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-8638958564853533176</id><published>2011-07-28T17:18:00.000+02:00</published><updated>2011-07-28T17:18:23.607+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Świat Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='4.5/6 dobra'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><title type='text'>Sekretny język kwiatów/The Language of Flowers - Vanessa Diffenbaugh</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-3qZ59ZYI42o/Ti6MKdq59TI/AAAAAAAAAZQ/yn0oF_ZC_Bc/s1600/sekretny-jezyk-kwiatow-bprod61041518.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-3qZ59ZYI42o/Ti6MKdq59TI/AAAAAAAAAZQ/yn0oF_ZC_Bc/s400/sekretny-jezyk-kwiatow-bprod61041518.jpg" width="248" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Okładka wręcz krzyczała w moją stronę swoim subtelnym pięknem, wszystko w  niej mnie zaintrygowało,&lt;/b&gt; wliczając fakt, że to debiut literacki  autorki. Jak mogłam nie kupić? Kupiłam. Liczyłam na cudowną historię,  wyjątkową, niepowtarzalną i po części to otrzymałam, ale od początku. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Victoria Jones właśnie skończyła 18 lat, nie ma pieniędzy, domu, ani pracy, a jej młodość to tylko nieustanne zmiany rodzin i domów zastępczych. Nienawidzi dotyku innych ludzi i odtrąca ich w strachu przed uczuciami, których nie zna i nie chce poznać. Otwiera się jedynie przy kwiatach, to one potrafią odwzorować jej emocje lepiej niż cokolwiek innego, &lt;b&gt;to jest jej język, sekretny język kwiatów&lt;/b&gt;, dzięki nim czytelnik pozna dokładnie historię dziewczyny. A kwiaty Victorii nie wyrażają miłości, jak to było w czasach wiktoriańskich, ale głównie złość, zwątpienie i opuszczenie.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pomysł na fabułę jest sam w sobie niezwykle oryginalny i nietuzinkowy,&lt;/b&gt; ponieważ Victoria posiada rzadki dar do tworzenia pięknych kompozycji kwiatowych, pięknych i w dodatku zmieniających ludzie losy. &lt;b&gt;Widząc niektóre bukiety ślubne od razu potrafiła wszystko przekalkulować &lt;/b&gt;&lt;i&gt;żółte róże - zdrada, słoneczniki - fałszywe bogactwo&lt;/i&gt;. Ale cała książka przecież nie jest tylko o kwiatach i wiązankach, również co jakiś czas bohaterka uchyla rąbek tajemnicy ze swojej przyszłości i nie, nie wspomina ona każdej rodziny zastępczej, w której zdarzyło jej się mieszkać, tylko jedną, bardzo wyjątkową osobę. Czy ta osoba krzywdziła ją? &lt;b&gt;Tak, nawzajem się krzywdziły, raniły i kochały równocześnie.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Widziałam, że o tym myśli, próbuje załatać przepaść między  ostatecznością moich słów i swoją wizją naszej przyszłości, wypełnić ją  kombinacją nadziei i kłamstw. Uświadomiwszy to sobie, poczułam z kolei  kombinację litości i zakłopotania."&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autorka w tym czasie snuje aurę pełną oczekiwania i wątpliwości, którą czytelnik oczywiście wyczuwa, &lt;b&gt;ale wciąż ma jednak nadzieję na szczęśliwy koniec. Oczekujemy, aż Victoria zacznie&lt;/b&gt; wysyłać wiadomości z białymi różami, gipsówką czy bratkami, a nie lawendą czy suszoną bazylią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Ludzie się zmieniają-powiedziała Elizabeth.- ale miłość się nie zmienia."&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Książka jest o miłości nie tylko do kwiatów, ale także miłości siostrzanej, między matką a córką, i ostatecznie między mężczyzną a kobietą i naprawdę mało w niej radości. &lt;b&gt;Tutaj radość ukazana jest jako coś ulotnego&lt;/b&gt;, przemijającego i jeżeli z własnej winy i upartości odrzucimy ten dar losu, już nigdy do nas nie wróci. &lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;"Będę ją kochać, nawet jeśli ona będzie musiała mnie tego nauczyć."&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Główna bohaterka czuje się dobrze tylko wśród kwiatów, w innych przypadkach jest kobietą pełną żalu i nieufności do samej siebie i innych, autodestrukcyjną wręcz, dla której najlepszym wyjściem jest ucieczka, ja wszystko rozumiem, ale do pewnego stopnia. &lt;b&gt;W tej sprawie można mieć tylko pretensje do autorki, która jakby nie wiedziała, co począć, kiedy Victoria dostawała szanse na zbudowanie lepszego życia, miotała się i cofała prawie całą książkę&lt;/b&gt; i to dlatego ocena nie jest bardzo dobra, a połowę książki przemęczyłam właściwie. Po prostu za długo to wszystko trwało. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Z czasem moja toksyczność zniszczy jej perfekcję. Wypłynie z mojego ciała, a ona połknie ją z zachłannością i naiwnością."&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Język kwiatów ukazany w takiej historii jest naprawdę smakowitym kąskiem, który rzadkością jest spotkać w innych książkach. Rozkwitające uczucia, miłość,tęsknota, kwiatowe wiadomości zmieniające przeznaczenie i dużo, dużo więcej jest tutaj zawarte, a wszystko czeka na Was, mimo wszystkich wad &lt;b&gt;warto&lt;/b&gt; sięgnąć po zmuszającą do refleksji pozycję, &lt;b&gt;gdzie zarówno przyszłość, teraźniejszość i przeszłość łączą się we wspaniałej kompozycji.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Może nawet niechciana i niekochana, mogłam dawać miłość jak inni"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #741b47; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;4.5/6 dobra&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b style="color: #741b47; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;"The Language of Flowers" - Vanessa Diffenbaugh; Wydawnictwo Świat Książki 2011, 400 stron;  literatura amerykańska, przekład - Małgorzata Miłosz&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;*teraz drobne informacje dla zainteresowanych - za niedługo wyjeżdżam na dwa tygodnie,więc mogę będę rzadziej na Waszych blogach :)&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-8638958564853533176?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/8638958564853533176/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/07/sekretny-jezyk-kwiatowthe-language-of.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/8638958564853533176'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/8638958564853533176'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/07/sekretny-jezyk-kwiatowthe-language-of.html' title='Sekretny język kwiatów/The Language of Flowers - Vanessa Diffenbaugh'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-3qZ59ZYI42o/Ti6MKdq59TI/AAAAAAAAAZQ/yn0oF_ZC_Bc/s72-c/sekretny-jezyk-kwiatow-bprod61041518.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-9158769476042356566</id><published>2011-07-25T14:45:00.001+02:00</published><updated>2011-07-25T14:48:46.320+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Instytut Wydawniczy ERICA'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='5.5/6 rewelacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura australijska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='współpraca'/><title type='text'>Całując grzech/Kissing Sin - Keri Arthur</title><content type='html'>&lt;div class="" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-1HLW2N15O8I/Ti1JZ-5Bc-I/AAAAAAAAAZE/-ujjR7lT7c4/s1600/calujac-grzech-bprod61080921.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-1HLW2N15O8I/Ti1JZ-5Bc-I/AAAAAAAAAZE/-ujjR7lT7c4/s400/calujac-grzech-bprod61080921.jpg" width="260" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Całując grzech&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt; to już drugi tom cyklu &lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Zew nocy&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;,&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt; który liczy sobie aż 9 tomów i jak&lt;/span&gt;&lt;a href="http://pokojdusz.blogspot.com/2011/03/wschodzacy-ksiezycfull-moon-rising-keri.html" style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt; pierwsza część&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt; wywarła na mnie dość... średnie wrażenie, &lt;/span&gt;&lt;b style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;tak druga (czego nigdy bym się nie spodziewała) nadrobiła zaległości.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Pół wilkołak, pół wampir Riley Jenson budzi się naga i zakrwawiona w laboratorium, a co gorsze -  nie pamięta nic z ostatniego tygodnia, dlaczego się tu znalazła, ani  kto jej to wszystko zrobił. Wraz z pewnym zmiennokształtnym o imieniu  Kade udaje im się uciec z ośrodka badań, które, jak się okazuje, zajmuje  się krzyżowaniem gatunków i tworzeniem nowych, ulepszonych takimi  umiejętnościami jak szybkość, siła, czy niewidzialność.A to dopiero  początek intrygi czekającej na Riley i Departament, są osoby, które mogą  udzielić informacji, ale nie za darmo, sprawa staje się coraz bardziej  niebezpieczna i trzeba będzie dostać się do wpływowych, zamkniętych  kręgów przestępczych.&lt;/div&gt;&lt;b style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Tom pierwszy w porównaniu z drugim wypada naprawdę&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt; &lt;b&gt;słabo&lt;/b&gt;, tutaj wszystko jest &lt;b&gt;ulepszone&lt;/b&gt;, nabiera nowej jakości, zaczynając od portretów psychologicznych postaci kończąc na dopieszczeniu wielu szczegółów i całej fabuły. Zaimponowała mi autorka, to trzeba przyznać, miałam ogromne wątpliwości, ale rozwiały się one już wraz z pierwszymi stronami - mój sceptycyzm i nieufność szybko&lt;b&gt; zamieniły się w niezaspokojoną, denerwującą czasami ciekawość. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-AFuiwagc4mI/Ti1jg-Ec8sI/AAAAAAAAAZM/NvyOVA_Yebo/s1600/n192534.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-AFuiwagc4mI/Ti1jg-Ec8sI/AAAAAAAAAZM/NvyOVA_Yebo/s320/n192534.jpg" width="185" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Pisząc, że fabuła opiera się głównie na śledztwie wokół nielegalnych badań genetycznych jest dużym błędem z mojej strony, &lt;b&gt;bo życie miłosne naszej Riley obfituje przecież w różniste perypetie&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;.&lt;/b&gt; &lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Po pierwsze nasza bohaterka dowiaduje się, że prawdopodobnie będzie mogła zajść w ciążę, co byłoby dla niej wspaniałą wiadomością gdyby nie Misha. Otóż jej były kochanek próbuje wykorzystać całą sytuację, martwi się tym, że za niedługo może umrzeć, a chce pozostawić po sobie jakąś cząstkę. Czy za jego postępowaniem kryje się jakieś głębsze uczucie? Riley nie chce mu ufać, ale Misha może być kluczem do rozwiązania zagadki i uratowaniem wielu gatunków przed śmiercią. &lt;b&gt;Po drugie &lt;/b&gt;związek Riley z Quinnem ma za wiele wad, by dalej go kontynuować - dzięki zmiennokształtnemu wilkołaczyca zaczęła jeszcze bardziej pragnąć takich uczuć jak troska, opiekuńczość i czułość, czego Quinn ze swoimi uprzedzeniami nie będzie w stanie jej dać.&lt;/span&gt;&lt;b style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt; &lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Do tego wszystkiego wtrąca się jeszcze Departament, gdzie namawiają Riley na zostanie strażniczką.&lt;/span&gt;&lt;b style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Jak widać, te 429 stron to piekielnie ciekawa historia, ba, właściwie część historii, bo ja mam wrażenie, że wszystko dopiero przed nami. &lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Jeżeli reszta książek z tego cyklu będzie trzymała taki poziom, to ilość tomów rzeczywiście cieszy. Autorka staje się coraz lepsza,&lt;b&gt; nie można tu liczyć na wieczną miłość&lt;/b&gt; i równie wieczne wyznania, bo nasza bohaterka jest wilkołakiem pełnym nieposkromionych żądz i wciąż szuka swojego życiowego partnera, co wilkołakom zajmuje nawet całe życie.&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Czy Riley zgodzi się na szkolenie? Czy da Quinnowi drugą szansę, a może jednak postanowi spróbować z Kellenem, władczym alfą?&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Jedno jest pewne - trzeba jak najszybciej unicestwić człowieka, który stoi za nielegalnym klonowaniem i badaniami, bo Riley jako pół wampir, pół wilkołak jest dla niego cenną zdobyczą.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Na koniec chciałabym znowu pochwalić okładkę, dla porównania dodałam również oryginalną i wystarczy na nią popatrzeć, żeby docenić wydawnictwo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b style="color: #741b47; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;5.5/6 rewelacja&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b style="color: #741b47; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;"Kissing Sin" - Keri Arthur; Instytut Wydawniczy Erica 2011, 429 stron; literatura  australijska, przekład - Kinga Składanowska, drugi tom cyklu Zew nocy/Riley Jenson Guardian 2&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Za książkę dziękuję &lt;a href="http://www.strefaksiazki.net/"&gt;Instytutowi Wydawniczemu Erica&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-q_ozePOhLpE/Ti1i-nOrgfI/AAAAAAAAAZI/HbwxfBP4v2M/s1600/24732_111444385554324_107341989297897_132934_1912153_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-q_ozePOhLpE/Ti1i-nOrgfI/AAAAAAAAAZI/HbwxfBP4v2M/s1600/24732_111444385554324_107341989297897_132934_1912153_n.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;*dziękuję wszystkim za nominacje do Lovely Blog Award ale niestety nie wzięłam udziału (jak widać) niedawno była podobna zabawa i cel tej trochę mijał się z celem według mnie :) No ale dziękuję dziewczyny za nominacje! To naprawdę było miłe i mam nadzieję, że zrozumiecie.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-9158769476042356566?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/9158769476042356566/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/07/caujac-grzechkissing-sin-keri-arthur.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/9158769476042356566'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/9158769476042356566'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/07/caujac-grzechkissing-sin-keri-arthur.html' title='Całując grzech/Kissing Sin - Keri Arthur'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-1HLW2N15O8I/Ti1JZ-5Bc-I/AAAAAAAAAZE/-ujjR7lT7c4/s72-c/calujac-grzech-bprod61080921.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-2432919799885631964</id><published>2011-07-06T10:57:00.005+02:00</published><updated>2011-07-25T11:33:22.197+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='6/6 majstersztyk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo FABRYKA SŁÓW'/><title type='text'>Szamanka od umarlaków - Martyna Raduchowska</title><content type='html'>&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-oDoGuJXyshs/ThMDH2unJ6I/AAAAAAAAAXs/vF33a4LORrE/s1600/raduchowska-martyna-szamanka-od-umarlakow.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" i$="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-oDoGuJXyshs/ThMDH2unJ6I/AAAAAAAAAXs/vF33a4LORrE/s400/raduchowska-martyna-szamanka-od-umarlakow.jpg" width="256" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Przyznać trzeba, że książki polskich autorów to ja czytam rzadko, bardzo nawet. Ale czas to zmienić, do czego Martyna Raduchowska całkowicie mnie przekonała, &lt;b&gt;otóż dziewczyna wie, jak dogodzić polskiemu czytelnikowi i sądzę,&lt;/b&gt; że chyba nie tylko.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Ida pragnie normalnego zycia, domaga sie tego i stanowczo buntuje się przeciw namowom rodziców, którzy zakładają na nią magiczne pułapki, w nadziei, że tkwi w niej chociaż cząstka czarownicy. Tkwi, a jakże! Tylko nie w takim sensie, w jakim chcieliby jej rodzice. Pewnego dnia&amp;nbsp;będąc&amp;nbsp;w szpitalu&amp;nbsp;po nieudanych próbach znalezienia magicznych zdolności&amp;nbsp;Ida zauważa ducha, nie, nie całkiem, nie jest on przezroczysty i w całości, jak reszta, tylko zakrwawiony i bez oka. Czy to spotkanie zniweczy plany Idy na spokojny żywot studentki? Studentki na całkiem zwykłym kierunku, jakim jest psychologia? Prawda okaże się bardziej zawrotna,&amp;nbsp;niż się wszystkim zdaje, Pech już o to zadba i z pewnością coś zamiesza w i tak już problematycznym życiu towarzyszki! Nawet on zamilknie w obliczu konsekwencji, które wynikną później z jego&amp;nbsp;złowieszczego planu. Bo jak się okaże, dziewczyna będzie musiała trochę pomóc nie do końca zmarłemu Jednookiemu, który napatoczył się na nią w szpitalu.&amp;nbsp;A wierzcie mi, daleka droga do tego, zanim Ida się o tym dowie, nawet, jeśli będzie coś przeczuwać.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Książka zaczyna się bardzo przyjemnie&lt;/b&gt;, kiedy to główna bohaterka&amp;nbsp;musi&amp;nbsp;wybić swoim rodzicom z głowy wizje córki jako znanej w magicznym świecie czarownicy i co ważniejsze -&amp;nbsp;jak najdalej uciec od wszystkiego, co nadprzyrodzone.&amp;nbsp;W pewnym sensie jej się&amp;nbsp; udaje, ale jak to w życiu zwykle bywa, nie wszystko jest idealne, a Ida jest notorycznie wręcz atakowana przez duchy (i nie tylko). Do tego przyczepiła się do niej harpia Joanna, która na zmianę skrzeczy i płonie w ogniach piekielnych, aż trzeba było kupić zasłony do okien!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Muszę powiedzieć, że to chyba pierwsza książka w takich klimatach, jaką zdarzyło mi się czytać - &lt;b&gt;umarli, zaświaty, druga strona lustra, rytuały, łapanie snów i wiele, wiele innych.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;Autorka poradziła sobie w tej gamie pomysłów świetnie, wszystko współgra ze sobą, jest połączone w solidną, przemyślaną całość.&lt;b&gt; Najbardziej zaiponował mi sposób, w jaki manipulowała schematami, ubarwiała je według swojego uznania ze smakiem&lt;/b&gt; - wspaniale, po prostu to było cudowne! Do tej pory jestem pod wrażeniem, że poradziła sobie ze swoim pomysłem i należycie go rozbudowała, co jakiś czas dodając czegoś nowego i oryginalnego. Brawa!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Tytuł może wydać się odrobinę złowrogi, lecz okładka&lt;/b&gt; autentycznie przyciąga, odzwierciedla ciekawe i błyskotliwe wnętrze opowieści, ogółem -&lt;b&gt; jest na czym oko zawiesić.&lt;/b&gt; Książka Martyny Raduchowskiej była dla mnie prawdziwą przygodą, od samego początku,&lt;b&gt; jak tylko Ida dostała list od podejrzanie długo żyjącej ciotki Tekli&lt;/b&gt;, naprawdę trudno mi opisać wrażenia, które czekały na mnie w czasie lektury, to było niesamowite! Pani Raduchowska trzymała się konsekwentnie swojego stylu pisania, co tylko świadczy o jej umiejętnościach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Miałam dać ocenę troszkę niższą, ale nie zrobiłam tego,&lt;b&gt; ponieważ nie mogę przestać myśleć o tej książce&lt;/b&gt;!&amp;nbsp;No i trzeba przyznać, że&amp;nbsp;końcówka trochę mnie zawiodła, myślałam że Ida będzie bardziej domyślna po tylu mrożących krew w żyłach sytuacjach, poza tym autorka pozwoliła, by Pech Idy stał się wręcz pracoholikiem, co w połączeniu z otaczającymi ją duchami, przeróżnymi światami i diabłami prosto z ogni piekielnych mogło pozbawić tchu. &lt;b&gt;Ale ta mała przywara nie zatrze dobrego, bardzo dobrego wrażenia i&lt;/b&gt;&amp;nbsp;ocena wciąż rewelacyjna, więc to &lt;u&gt;coś&lt;/u&gt; znaczy, drogi czytelniku!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Daj się porwać tej niesamowitej historii,&lt;/b&gt; podróżuj z Idą, Gryzakiem i jej Pechem między światami, wrażenia gwarantowane. Jak medium niezadowolone ze swojego zawodu i z awersją do duchów ma czerpać przyjemność z życia? A co ważniejsze, czy poradzi sobie jako szamanka od umarlaków, skoro przez 19 lat była uznawana za czarną owcę znanej rodziny Brzezińskich? I czy ma prawo traktować magię jako nieprzyjemne wspomnienie z dzieciństwa? Bardzo wątpliwe, skoro zwykłe&amp;nbsp;zlecenie dla&amp;nbsp;Idy przekształca się w piekło (dosłownie!)&amp;nbsp;&lt;b&gt;Musicie sami się przekonać, a ja szczerze zachęcam, bo naprawdę nie sposób opisać tego, co działo się w tej książce, realizacja pomysłu, sugestywne opisy i ogólnie cała historia&lt;/b&gt; nie zawiodą was z pewnością. Błagam o kolejną część! Naprawdę nie mogę przestać myśleć o tej książce, to była jedna z najlepszych, jakie zdarzyło mi się czytać ostatnimi czasy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: #a64d79; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Ocena: 6/6 majstersztyk&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;"Szamanka od umarlaków" - Martyna Raduchowska; Wydawnictwo Fabryka Słów&amp;nbsp;2011,&amp;nbsp;402 strony; literatura polska.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-2432919799885631964?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/2432919799885631964/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/07/szamanka-od-umarlakow-martyna.html#comment-form' title='Komentarze (44)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/2432919799885631964'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/2432919799885631964'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/07/szamanka-od-umarlakow-martyna.html' title='Szamanka od umarlaków - Martyna Raduchowska'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-oDoGuJXyshs/ThMDH2unJ6I/AAAAAAAAAXs/vF33a4LORrE/s72-c/raduchowska-martyna-szamanka-od-umarlakow.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>44</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-4804540707192660798</id><published>2011-07-04T21:02:00.006+02:00</published><updated>2011-07-25T11:35:09.266+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='5/6 bardzo dobra'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydawnictwo Jaguar'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura australijska'/><title type='text'>Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu/Rangers Apprentice. The Ruins of Gorlan - John Flanagan</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-TF_bVf_43Rw/ThHAsAgldhI/AAAAAAAAAXo/SnzDjdJpPjQ/s1600/RuinyGorlanu.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" i$="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-TF_bVf_43Rw/ThHAsAgldhI/AAAAAAAAAXo/SnzDjdJpPjQ/s400/RuinyGorlanu.jpg" width="270" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Tak, dobrze podejrzewacie, jednak są jeszcze tacy jak ja, którzy dopiero co zaczęli serię Zwiadowców, albo w ogóle nawet po nią nie sięgnęli! Z jednej strony to dobrze, najlepsze przede mną, a z drugiej strony dość wstydliwe, że można było aż tyle zwlekać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Baron Arald, pan na zamku Redmont piętnaście lat temu przyjął pod swoje skrzydła czwórkę&amp;nbsp;sierot &amp;nbsp;- Willa, Horace'go,Alyss i Jennę. My poznajemy ich w kluczowym momencie ich życia, czyli Dniu Wyboru, kiedy to muszą wybrać swoją wymarzoną profesję. Wszyscy są pewni swego, tylko nie Will, którego najprawdopodobniej czeka praca w polu zamiast kształcenie się pod okiem mistrza. Chłopak pragnie zostać rycerzem, &lt;b&gt;co miałoby być swego rodzaju hołdem do ojca&lt;/b&gt; - zmarłego w bitwie z Morgarathem i jego bandą wargali. Ale jak się okazuje, los miał co do niego inne plany, ponieważ zostaje uczniem Halta, zwiadowcy, na którego każdy podejrzliwie spogląda. Co się dziwić? Zawód zwiadowcy jest wręcz czymś legendarnym, podejrzanym i naprawdę mało kto o nich wie, słyszy się, że potrafią nawet stawać się niewidzialni.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Świat przedstawiony jest&amp;nbsp;mało skomplikowany, a jednak barwny, gdzie każdy z nas czułby się jak w domu. &lt;b&gt;Właściwie to cała książka jest taka&amp;nbsp;- niewymagająca i ciekawa zarazem, a czy to nie jest najlepsza kompozycja?&lt;/b&gt; Autor dał swojemu czytelnikowy wszystko, co mógł, czyli swoją wyobraźnię i cudownie zadbaną historię, &lt;b&gt;to się ceni panie Flanagan!&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Bohaterowie&amp;nbsp;mają wyraźnie zarysowane osobowości, są &lt;b&gt;przesympatyczni&lt;/b&gt;, przez co łatwo się do nich przywiązać. Posunięciem na medal było to, że akcja nie skupia się wyłącznie na Willu, ale także na Horace'u, który w Szkole Rycerskiej nie ma lekko. Ciężkie treningi go wykańczają,&amp;nbsp;tak samo jak&amp;nbsp;parę starszych uczniów, którzy wybrali sobie go za cel w&amp;nbsp;prześladowaniu&amp;nbsp;-&amp;nbsp; pobyt Horacego w szkole jest poważnie zagrożony.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;"Ruiny Gorlanu" to świetnie napisana opowieść o przyjaźni, poświęceniu, sile wewnętrznej bohaterów i trudzie w podejmowaniu własnych decyzji. Może się wam wydawać, &lt;b&gt;że to po prostu poprawna, byle jaka książka&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;historia w schemacie 'od zera do bohatera'&amp;nbsp;&lt;/b&gt;ale autor zadbał o to, by książka niosła przesłanie i nadał jej należytej głębi. Aż nie mogę doczekać się, co będzie dalej, &lt;b&gt;skoro przede mną jeszcze 9 tomów, a pierwsza część, która jest zaledwie początkiem już mnie&lt;/b&gt; &lt;b&gt;zachwyciła&lt;/b&gt;.&amp;nbsp;&amp;nbsp;John Flanagan zawsze marzył o napisaniu książki i to własnie seria o Zwiadowcach przyniosła mu&amp;nbsp; popularność, a jest to sława jak najbardziej zasłużona.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Polecam, książka w profesjonalny sposób dostarcza nam rozrywki, a to przecież dopiero pierwsza część, tylko zalążek tego, co czeka nas dalej. Więc jeżeli są jeszcze jakieś niedowiarki, niezdecydowane, czy jednak przeczytać, to ja zdecydowanie zachęcam! Nie ma na co czekać! &lt;b&gt;Will rozpoczynając szkolenie na zwiadowcę daje początek bardzo wciągającym wydarzeniom, które czekają na waszą uwagę.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: #741b47; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Ocena: 5/6 bardzo dobra&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;"The Ruins of Gorlan" - John Flanagan; Wydawnictwo&amp;nbsp;Jaguar 2009, 350 stron; literatura australijska, przekład - Stanisław Kroszczyński, pierwszy tom serii Zwiadowcy/Rangers Apprentice&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-4804540707192660798?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/4804540707192660798/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/07/zwiadowcy-ruiny-gorlanurangers.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/4804540707192660798'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/4804540707192660798'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/07/zwiadowcy-ruiny-gorlanurangers.html' title='Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu/Rangers Apprentice. The Ruins of Gorlan - John Flanagan'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-TF_bVf_43Rw/ThHAsAgldhI/AAAAAAAAAXo/SnzDjdJpPjQ/s72-c/RuinyGorlanu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-4573224353371674916</id><published>2011-06-30T13:01:00.010+02:00</published><updated>2011-07-25T11:43:44.635+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Znak emotikon'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2.5/6 poniżej oczekiwań'/><title type='text'>Z ciemnością jej do twarzy/Darkness Becomes Her - Kelly Keaton</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-thBge-li0d0/TgxKBcZLJfI/AAAAAAAAAXk/0ArWuYbixYg/s1600/z-ciemnoscia-jej-do-twarzy.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" i$="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-thBge-li0d0/TgxKBcZLJfI/AAAAAAAAAXk/0ArWuYbixYg/s400/z-ciemnoscia-jej-do-twarzy.jpg" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Ta książka to prawdziwy hit, trudno znaleźć ocenę niższą niż 5, a już w ogóle rzadkością jest zła recenzja o niej, raz po raz pojawiała się ta okładka na blogach, a co ważniejsze -&amp;nbsp;wszyscy zachwalali, więc czemu akurat ja muszę mieć&amp;nbsp;jakiś problem? &lt;b&gt;Wierzcie mi,&amp;nbsp;nie jest to żadna przekorność z mojej strony,&lt;/b&gt; czy szukanie wad na siłe, dlatego że dokładnie wiem, czemu postanowiłam ocenić ją jako średnią a nie bardzo dobrą. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Zostajemy przeniesieni kilka lat w przeszłość, gdzie Nowy Orlean, zniszczony przez potężne huragany, zwie się teraz Nowym 2. Otoczone woalem tajemnicy i podejrzeń miasto zostało wykupione przez 9 najbogatszych rodów, czyli Novem, wzbudzając jeszcze większe sensacje. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Główna bohaterka, Ari Selkirk, wyróżnia się swoimi srebrnymi włosami, których nie można obciąć ani przefarbować&amp;nbsp;i niewiarygodnie zielonymi oczami. Najczęściej określa siebie w myślach jako (cytuję)&amp;nbsp;'popieprzoną' lub 'idiotkę', co&amp;nbsp;po jakimś czasie aż raziło w oczy. No ale wróćmy na chwilę do przeszłości Ari, dlatego że jest o czym pisać. Dziewczyna została porzucona jako małe dziecko przez swoją matkę, która w wieku 21 lat popełniła samobójstwo. Żadnej rodziny, zaledwie kilka szczegółów, które Ari nie pomagają w rozwiązaniu zagadki, ale mimo wszystko ma zamiar dotrzeć do prawdy, dowiedzieć się, dlaczego matka popadła w szaleństwo i kto jest jej biologicznym ojcem - nawet nie wiecie, ile problemów się wywiąże z jej śledztwa, tym bardziej że Aristanae (pełne imie bohaterki) musi wyruszyć do Nowego 2, by dowiedzieć się czegokolwiek więcej. Tak więc Ari, 'popieprzona', &lt;b&gt;dziwna siedemnastolatka trafia&amp;nbsp;do centrum miasta, gdzie spotka podobnych sobie,&lt;/b&gt; a może nawet&amp;nbsp; dziwniejszych osobników.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;W tej książce znajdziecie wszystko - dodatki romansu, fantasy, akcji, trochę horroru, literatury katastroficznej i przygodowej, mitologię nawet troszeczkę science fiction. Tak więc mamy boginię prosto z mitów, potomkinię meduzy, a jakby &lt;b&gt;tego było mało&lt;/b&gt;, autorka dodała magików, wampiry, nawet voodoo się pojawiło w jednej chwili, a ja od razu spytam się - SAME NAWIĄZANIE DO MITÓW NIE WYSTARCZY??&amp;nbsp;&lt;b&gt;Autorka na siłę stara się wyróżnić i udziwnić &lt;/b&gt;Nowy 2, główną bohaterkę oraz resztę postaci, które ją otaczają, z czego wyszło jedno wielkie, ładnie mówiąc, nic. Kelly Keaton osadziła akcję w przyszłości, więc sama obecność mitologicznych bohaterów i nazw w zrujnowanym Nowym Orleanie wystarczyłaby według mnie całkowicie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Autorka czerpie z przeróżnych źrodeł, czekałam tylko na to, aż wyłoni się jakieś królestwo wróżek albo wilkołaki,&amp;nbsp;co gorsza, my&amp;nbsp;nie wiemy, na co będzie ją stać w kolejnych częściach. &lt;b&gt;Do tego przepychu postaci z różnych gatunków literackich dochodzi jeszcze zawrotny pęd akcji,&lt;/b&gt; co było&amp;nbsp;tragicznym zabiegiem&amp;nbsp;- &amp;nbsp;zdałam sobie sprawę, jak&amp;nbsp;ogromny, bezsensowny&amp;nbsp;chaos panuje w tej opowieści. Ciągle coś się dzieje, problemy i złe wieści nachodzą Ari nieustannie, więc naprawdę trudno wtedy się skupić na relacjach bohaterów, na ich portretach psychologicznych, nie mówiąc już o jakiejś większej głębi przygód w książce, &lt;b&gt;czego oczywiście autorka nie zrobiła.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;No właśnie! Nie powiedziałam nic o bohaterach prócz tego, że mają oni naprawdę różne umiejętności i pochodzenie, ale właściwie... &lt;b&gt;nie mogę o nich powiedzieć nic więcej. Nie przywiązałam się do nikogo &lt;/b&gt;i pozostałam neutralna do bólu. Wiem, że Ari nadużywa słowa 'idiotka' i 'popieprzona', Sebastian, rzecz jasna, kryje swoje uczucia pod maską obojętności i jak każdy mieszkaniec Nowego 2 ma niejasną przeszłość, Violet została ofiarą autorki, która postanowiła wszystko udziwnić, a o reszcie bohaterów trudno powiedzieć mi coś sensownego, szczerze mówiąc nawet nie pamiętam już ich imion.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Ksiązka ma swoje plusy, właściwie to jest jeden plus&lt;/b&gt; - nawiązanie do mitów, to podobało mi się najbardziej i byłoby jeszcze bardziej ciekawe, gdyby autorka skupiła się przede wszystkim na tym.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Nie odradzam, ale też nie polecam, w końcu pojawiło się wiele pozytywnych recenzji, ale &lt;b&gt;dla mnie po prostu taka mieszanka, jaką zaserwowała Kelly Keaton jest nie do przełknięcia&lt;/b&gt;. Początek zwiastował to, że spędzę z książką parę miłych dni, a im dalej, tym było gorzej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #a64d79; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Ocena: 2,5/6 poniżej oczekiwań&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;"Darkness Becomess Her" - Kelly Keaton; Wydawnictwo&amp;nbsp;Znak&amp;nbsp;emotikon&amp;nbsp;2011, 364 strony; literatura amerykańska, przekład - Anna Gralak, pierwszy tom serii Bogowie i potwory&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-4573224353371674916?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/4573224353371674916/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/06/z-ciemnoscia-jej-do-twarzydarkness.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/4573224353371674916'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/4573224353371674916'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/06/z-ciemnoscia-jej-do-twarzydarkness.html' title='Z ciemnością jej do twarzy/Darkness Becomes Her - Kelly Keaton'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-thBge-li0d0/TgxKBcZLJfI/AAAAAAAAAXk/0ArWuYbixYg/s72-c/z-ciemnoscia-jej-do-twarzy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-157218872868818758</id><published>2011-06-23T17:47:00.004+02:00</published><updated>2011-06-23T20:24:30.621+02:00</updated><title type='text'>Yossa i parę nieszkodliwych faktów o niej</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Zostałam zaproszona przez &lt;a href="http://zlodziejka-ksiazek.blogspot.com/"&gt;Lenalee&lt;/a&gt; do zabawy, za co bardzo&amp;nbsp;dziękuję :) Zabawa zaczęła się dość dawno temu i&amp;nbsp;jestem chyba jedną z ostatnich osób, które piszą o sobie, więc jeżeli ktoś chce dowiedzieć się czegokolwiek więcej, to właśnie ma możliwość :P Ale pamiętajcie, że w&amp;nbsp;paru&amp;nbsp;punktach nie opiszę całej siebie, nie wiem co was zainteresuje, ale lubię pisać o sobie :) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;1. Na rozgrzewkę zacznę od podstawowych i mało interesujących faktów. Nazywam się Natalia i chodzę do liceum&amp;nbsp;o profilu humanistycznym. Mam 170 cm wzrostu, a moje zdjęcie jest w zakładkach, ale dziwnie rozmazane, bardziej podobna do siebie jestem na zdjęciu profilowym na Facebooku, którego też dodałam w zakładkach. Najlepiej w szkole radzę sobie z językami obcymi, a z resztą przedmiotów... różnie, raz lepiej, raz gorzej, ale od zawsze źle szło mi&amp;nbsp;z przedmiotami ścisłymi, zwłaszcza matematyką, myślałam, że idąc do liceum&amp;nbsp;do klasy humanistycznej&amp;nbsp;moje katusze chociaż trochę złagodnieją, ale przecież jest obowiązkowa matura z matematyki, przez co muszę się męczyć podwójnie. A wierzcie mi, w moim przypadku uczenie się matematyki to istna mordęga, zanim zabiorę się za jakieś zadanie domowe z matmy umrę ze 100 razy, a potem kolejne 100 próbując odrobić to.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;2. Jestem potwornie leniwa, najchętniej zajmowałabym się tylko przyjemnościami i nic-nie-robieniem. A co może wydać się dziwne, mimo że lubię czytać książki, przeczytałam dość mało lektur szkolnych. Narzucone książki jakoś mi nie podchodzą + plus moje lenistwo = wiadomo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-D-uQNl_vwyA/TgNN7cXDBZI/AAAAAAAAAXc/Y2hSRRe7oag/s1600/tumblr_llm17i7Dxj1qgbxojo1_400_large.png" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="296" i$="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-D-uQNl_vwyA/TgNN7cXDBZI/AAAAAAAAAXc/Y2hSRRe7oag/s320/tumblr_llm17i7Dxj1qgbxojo1_400_large.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Florence Welch&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;3. Najbardziej boję się samotności. Nienawidzę samotności, chyba że&amp;nbsp;akurat jej potrzebuję. Jestem rozgadaną osobą (przeżywam katusze, gdy nie mogę&amp;nbsp;wyrazić swojego zdania)&amp;nbsp;i uwielbiam się śmiać, z byle czego, w dodatku jestem dość żywa, moje emocje ukazuję gestami, mimką twarzy i ogólnie&amp;nbsp;całą sobą tak, żeby wszyscy wokół wyczuli mój smutek, radość czy gniew.&amp;nbsp;Ale ostrzegam - łatwiej mnie rozgniewać niż zasmucić, ogólnie jestem dość nerwowa, ale staram unikać się pełnej rozpaczy, typu płakania w poduszkę,&amp;nbsp;po prostu zagłuszam wtedy smutek muzyką, idę przytulić się do bliskiej osoby, poprzeklinać (tego czasem nadużywam, ale to mi pomaga) a w skrajnych przypadkach rzucić czymś nieszkodliwym, pokrzyczeć&amp;nbsp;i tak dalej :P Ale chyba najbardziej pomaga właśnie świadomość, że ktoś mnie wspiera, że komuś na mnie zależy i chce mnie pocieszyć, to jest dla mnie niezastąpiony balsam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;4. Wychodząc gdzieś, staram się brać jak najmniej, potem tylko martwię się i cały czas sprawdzam, czy przypadkiem czegoś nie zgubiłam. Nawet jeżeli mam ze sobą torbę, to i tak co jakiś czas zaglądam do niej w strachu. Dlatego, jeżeli ktoś karze mi potrzymać jego portfel, klucze, to raczej odmawiam. Nie muszę dodawać, że często gubię swoje rzeczy :P? Klucze do domu zgubułam milion razy, a co ciekawsze, za każdym razem je odzyskiwałam, raz nawet przyniósł mi je sąsiad, więc jeżeli pewnego dnia naprawdę zginą, to będę to przeżywać, przywiązałam się do nich. Najbardziej bałam się wtedy, gdy zgubiłam portfel, ale całe szczęście też się znalazł! A jak zgubułam kiedyś zegarek to nawet nie zauważyłam, zorientowałam się dopiero wtedy, gdy kolega mi go przyniósł. Ostatnio zgubiłam coś... przedwczoraj, klucze mojej mamy od samochodu, całe szczęście, że znalazły się w Empiku :d&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;5. Najlepsze miejsca dla mnie na świecie - Tatry, Pizza Hut, McDonald i kino. W góry jeżdzę od 1 roku życia, byłam malutka w czasie tej wielkiej powodzi w 97, w tym roku też jadę i szykuję się na podboje, może nawet Orlej Perci? : D Pizza Hut to dla mnie najlepsza pizza, uwielbiam także ich chelbek czosnkowy. W McDonaldzie zamawiam od zawsze obowiązkowo Nuggetsy, frytki i sos słodko kwaśny. A w kinie, gdy nie mogę kupić popcornu, czuję się nieswojo.W dodatku uwielbiam w ogóle jeść, na razie nie widać tego aż tak po mojej figurze, ale powiedziałam sobie, że nigdy nie przekroczę 60 kg! :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-8qQymScaGv0/TgNfaJ-neEI/AAAAAAAAAXg/POxc8Tmd4Xo/s1600/tumblr_ln8w87p7u71qd3f5co1_500_large.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" i$="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-8qQymScaGv0/TgNfaJ-neEI/AAAAAAAAAXg/POxc8Tmd4Xo/s400/tumblr_ln8w87p7u71qd3f5co1_500_large.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;6.Jestem bardziej czuła na krzywdę zwierząt, niż ludzi i nie wszyscy akceptują takie stwierdzenie. Uwielbiam zwierzęta, od zawsze mam przynajmniej jedno zwierzątko w domu, mój rekord - chomik, królik i pies, wiem, że niektórzy mają więcej, ale ja nie mogę mieć więcej, bo strasznie rozpieszczam zwierzaki. Aktualnie mam Yorka, o imieniu Aygo, który jest rozpieszczany do granic, ludzie bardzo często dziwią się, że pies może być do tego stopnia rozpieszczony i że ma lepiej niż większość ludzi na świecie, ale nie przeszkadza mi to wcale.&amp;nbsp;Gdy widzę w telewizji jakąś relacje ze schronisk, to od razu przełączam, jak oglądam takie rzeczy, to łzy lecą same&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;7. Jestem agnostyczką, co nie jest znów takie dalekie od ateizmu, do kościoła chodzę raz w roku z koszyczkiem, bo to dla mnie całkiem niezła frajda, komunię mam, bierzmowanie przyjęłam na wszelki wypadek, gdybym miała zostać chrzestnym i tyle, nie modlę się, nie chodzę do kościoła, w moim domu nie ma nacisku na wiarę. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;8. Trudno to mówić, ale czasem krzywdzę bliskich ludzi, obcych też,&amp;nbsp;bo czasem mam po prostu taką potrzebę, albo gdy chcą mi pomóc, spytać się o coś, to z nerwami potrafię to odrzucić, ale&amp;nbsp;sama nie potrafię określić, czy jestem&amp;nbsp;wredna, jak kogoś nie lubię to&amp;nbsp;na pewno nie udaję, że jest inaczej, udawanie mnie męczy i drażni chyba najbardziej na świecie.&amp;nbsp;Dodam, że&amp;nbsp;naprawdę trzeba się postarać, żebym kogoś nie lubiła i mimo, że jest całkiem sporo takich osób, nie umiem ich nienawidzić całą sobą, nawet się nie staram. Gdy ktoś mnie naprawdę wkurzy, okłamie, czy cokolwiek w tym guście to nie potrafię utrzymać języka za zębami i nie przebieram w środkach. Gdy raz poważnie zawiedzie się moje zaufanie, to wtedy staję się przesadzie podejrzliwa, czego nie wytrzymuję zbyt długo, więc potem&amp;nbsp;z reguły po prostu ignoruję tą osobę i kontakt się zrywa. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;9. Nie oglądam telewizji, nie interesują mnie żadne wiadomości, plotki, jak schudnąć w 10 dni, jak zdrowo odżywiać się tego lata czy jak ubierać się, by czuć się wygodnie. Oglądanie telewizji ogranicza się w moim przypadku do Kawy czy Herbaty przed szkołą, czy jakiegoś filmu przed snem. Seriale oglądam tylko na komputerze a są to - Misfits, Skins US (nie, nie UK :P), Glee, Vampire Diaries, a ostatnio wciągnęły mnie Pretty Little Liars.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;﻿﻿&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;10. Muzyka jest ze mną wszędzie i zawsze, dodaje mi sił. Ulubione zespoły/wykonawcy&amp;nbsp;to zdecydowanie - The Cranberries, The Naked and Famous, Placebo, The Drums, ATB, Phantogram, Florence + The Machine i wiele innych. Słucham&amp;nbsp;wszystkiego prócz popu, czy&amp;nbsp;naprawdę ostrego metalu.&amp;nbsp;Prócz tego uwielbiam fotografię,&amp;nbsp; bawić się cieniami i wyszukiwać detali, które mało kto widzi. &lt;strong&gt;Kolejna rzecz&lt;/strong&gt; to nurkowanie, chociaż dawno nie miałam okazji tego robić. Widząc podwodny świat czuję się, jakbym widziała zupełnie inny świat, pełen barw i refelksów&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;﻿&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;11. Jestem podatna na stres i nie umiem pokonywać większych przeszkód sama, przeważnie muszę się wtedy poradzić kogoś, dokładnie wszystko przeanalizować, ale czy jestem człowiekiem słabym? Trudno mi na to pytanie odpowiedzieć, czasem potrafię samą siebie zaskoczyć. Gdy się stresuję to zawsze się wtedy obżeram, albo chodzę w kółko, byle nie stać w miejscu. Podobnie jest gdy mam trochę melancholiny nastrój, wtedy pomaga mi też śpiewanie, czy tańczenie, mimo że nigdy nie chodziłam na lekcje śpiewania, a na taniec przez niecały miesiąc.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;12. Nie lubię się malować, jak gdzieś wychodzę to używam zawsze&amp;nbsp;tylko eyelinera, czasem czarnej kredki, bardzo rzadko tuszu do rzęs, nie mówiąc już o jakiś podkładach, nie potrzebuję tego, bo nie dodaje mi to specjalnie odwagi czy pewności siebie, jak to piszą&amp;nbsp;w gazetach, a zawsze się tylko rozmarze.&amp;nbsp;Mam krótkie włosy, niektórzy&amp;nbsp;biorą&amp;nbsp;to za odwagę, czasem nawet myśleli, że jestem lesbijką przez to, a mnie jest&amp;nbsp;tak&amp;nbsp;po prostu&amp;nbsp;wygodniej (lenistwo) poza tym wolę siebie bardziej w krótkich włosach, czuję się po prostu ładniejsza. W&amp;nbsp;długich włosach nie podobałam się sobie zbytnio i nie miałam cierpliwości do prostowania, używania pianek czy innych cudów, a przyszedł deszcz czy wilgoć i całą moją pracę szlag trafiał. Fryzjerka mówi, że ja mam włosy stworzone do takiej fryzury, jaką mam teraz, więc nie sądzę, że wrócę kiedykolwiek do długich.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;13. Nie lubię horrorów, mogę je obejrzeć tylko z kimś, nigdy sama.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;14. Zbieram bilety z kina. Zawsze w kinach są też&amp;nbsp;takie ulotki, mini plakaty z filmów, je też zbieram :) Kiedyś zbierałam pocztówki, ale już mi przeszło. Mam także zeszyt z ulubionymi cytatami, fragmentami, uwielbiam w nim pisać, rysować i ozdabiać go.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;To tyle, najważniejszych rzeczy nie mogę wam powiedzieć, każdy ma swoją 'tajemniczą' stronę :D I tak już za dużo się rozpisałam, nie wiem czy jutro się nie rozmyślę i nie usunę parę rzeczy,&amp;nbsp;gratuluję temu, kto dojdzie do końca! :) &lt;strong&gt;Do zabawy chciałabym wytypować dwie osoby - &lt;/strong&gt;&lt;a href="http://zadrukowane-karty.blogspot.com/"&gt;&lt;strong&gt;Deline&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;, oraz &lt;/strong&gt;&lt;a href="http://coraz-blizej.blogspot.com/"&gt;&lt;strong&gt;Sarę&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;, mam nadzieję, że postanowią jednak napisać coś o sobie :D&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-157218872868818758?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/157218872868818758/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/06/yossa-i-pare-nieszkodliwych-faktow-o.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/157218872868818758'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/157218872868818758'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/06/yossa-i-pare-nieszkodliwych-faktow-o.html' title='Yossa i parę nieszkodliwych faktów o niej'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-D-uQNl_vwyA/TgNN7cXDBZI/AAAAAAAAAXc/Y2hSRRe7oag/s72-c/tumblr_llm17i7Dxj1qgbxojo1_400_large.png' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-4079028417805023502</id><published>2011-06-20T18:57:00.004+02:00</published><updated>2011-07-25T11:35:34.517+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Amber'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='5/6 bardzo dobra'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><title type='text'>Dziwna i piękna opowieść o Percy Parker/The Strangely Beautiful Tale of Miss Percy Parker - Leanna Renee Hieber</title><content type='html'>&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-k1ibGZ2d59E/Tf3_-3wlNqI/AAAAAAAAAXY/xeOzafESWJM/s1600/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" i$="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-k1ibGZ2d59E/Tf3_-3wlNqI/AAAAAAAAAXY/xeOzafESWJM/s400/352x500.jpg" width="252" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Jak często chcieliśmy każde nasze nieszczęście usprawiedliwić słowami "tak musiało być" czy "widocznie tak miało się stać" ? Po prostu zgonić wszystko na przeznaczenie? Tak jest łatwiej, niż przyznać się do błędu. "Dziwna i piękna opowieść o Percy Parker" jest właśnie taką&amp;nbsp;opowieścią -&amp;nbsp;o przeznaczeniu, magii, zrządzeniu losu i&amp;nbsp;byłam bardzo ciekawa, jak autorka poradzi sobie z tak fascynującą mieszanką.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Percy Parker jest niebieskooką albinoską, która włada wieloma językami, w tym także językiem duchów.&amp;nbsp; Od zawsze czuła się inna i rozpoczynając naukę w Akademii Ateńskiej nie liczy na zmiany. Możliwe jednak, że w murach akademii czeka na nią nowe życie, ponieważ jej profesor - Alexi Rychman, może pomóc jej w znalezieniu odpowiedzi, wytłumaczyć dlaczego dręczą ją tak realne, mroczne wizje. Jednak nie wszystko będzie proste, Alexi ma wiele zobowiązań, a także&amp;nbsp;pewną&amp;nbsp;misję, od której może zależeć przyszłość.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Ostatnio zdarza mi się czytać naprawdę dobre książki, powoli aż wstyd obsypywać każdą komplementami, ale opowieść o Percy zdecydowanie na to zasługuje. Każda strona przesycona jest subtelną, romantyczną magią, która wręcz odbija swe piętno na czytelniku i mimo, że jesteśmy w stanie przewidzieć dalszy rozwój wydarzeń i tak łapczywie połykamy kolejne słowa. Duchy pośród murów akademii, namiętności i&amp;nbsp;gorące marzenia&amp;nbsp;w miejscu surowo przestrzegającym moralności, do tego piękna kontynuacja pewnego (będę tajemnicza) mitu i wiele wiele innych, idealnie ze sobą połączonych elementów. To była niesamowita przygoda mogąc kolekcjonować wskazówki i powoli wszystko układać sobie w głowie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Wielkim, chyba największym plusem powieści jest&amp;nbsp;język - jest wręcz idealny, nie uświadczy się tutaj nieścisłości czy współczesnych dodatków.&amp;nbsp;Czytelnik może odczuć, że&amp;nbsp;autorka wie o czym pisze i bardzo wczuła się w klimat epoki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Atrakcyjności książce dodaje fakt, że główni bohaterowie to osoby przede wszystkim dojrzałe,&amp;nbsp;z&amp;nbsp;przeszłością i własnymi, skrytymi pragnieniami -&amp;nbsp;jest to wyjątkowo dobrze zarysowane w tej powieści. Mimo że nie przywiązałam sie do nich, co jest chyba jedyną przywarą, na pewno nie były to postacie nudne czy bez własnego zdania i&amp;nbsp;każdy z nich wyróźnia się jakąś oryginalną cechą. Moją szczególną uwagę przyciągnął właśnie Alexi Rychman, brawa dla autorki za kunszt w kreowaniu go, bo zdecydowanie jest to najlepsza i najbardziej barwna postać pośród reszty.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Sądzę, że fani wiktoriańskiej Anglii będą zadowoleni, a nawet więcej, będą zachwyceni. Ja sama nie jestem specjalną fanką tych czasów, wydawało mi się, że w większości przypadków są one wykorzystywane jako mało rozbudowane tło dla beznadziejnych romansów.&amp;nbsp;Teraz muszę przyznać, że&amp;nbsp; "Piękna i dziwna opowieść o Percy Parker" jest zdecydowanie jedną z lepszych przedstawicieli swojego gatunku. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: #a64d79; font-family: Arial;"&gt;&lt;b&gt;Ocena: 5/6 bardzo dobra&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;"The Strangely Beautiful Tale of Miss Percy Parker" - Leanna Renee Hieber; Wydawnictwo&amp;nbsp;Amber 2011,&amp;nbsp;360 stron; literatura amerykańska, przekład - Agnieszka Zajda&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-4079028417805023502?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/4079028417805023502/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/06/dziwna-i-piekna-opowiesc-o-percy.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/4079028417805023502'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/4079028417805023502'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/06/dziwna-i-piekna-opowiesc-o-percy.html' title='Dziwna i piękna opowieść o Percy Parker/The Strangely Beautiful Tale of Miss Percy Parker - Leanna Renee Hieber'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-k1ibGZ2d59E/Tf3_-3wlNqI/AAAAAAAAAXY/xeOzafESWJM/s72-c/352x500.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-5565444768714228606</id><published>2011-06-04T20:53:00.005+02:00</published><updated>2011-07-25T11:36:08.399+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='6/6 majstersztyk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo MAG'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><title type='text'>Miasto upadłych aniołów/City of Fallen Angels - Cassandra Clare</title><content type='html'>&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-CWcuq3y_fZc/Tepak1SXKuI/AAAAAAAAAXQ/Cc-PyUzPSEY/s1600/City-of-Fallen-Angels.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-CWcuq3y_fZc/Tepak1SXKuI/AAAAAAAAAXQ/Cc-PyUzPSEY/s400/City-of-Fallen-Angels.jpg" width="263" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;oryginalna - wiadomo czemu&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Długo Cassandra Clare kazała czekać swoim czytelnikom na czwartą część Darów Anioła. Dla mnie, jako fanki, było to wyjątkowo trudne, przez tak długi czas jedyne, co miałam, to jakieś drobne fakty, cytaty wyrwane z kontekstu i dobitnie mówiąc - ochłapy. Myślałam, że przeczytanie prequelu, czyli Mechanicznego Anioła nieco zaspokoi mój głód, ale okazało się, że była to chwilowa ulga, ponieważ obie serie stały się moimi ulubionymi i na obie wyczekuję teraz w równym stopniu.&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Miasto upadłych aniołów jest książką, można by pomyśleć, w której wszystko powoli się ustatkuje. Clary powróciła do Brooklynu, by rozpocząć szkolenie na Nocnego Łowcę. W przerwach między treningami mile spędza czas w towarzystwie Jace'a i oczywiście stara się pomagać Simonowi. Chodzący za Dnia, bo taki zyskał przydomek, jest przytłoczony swoją nową, wampirzą naturą. Okazuje się, że jest&amp;nbsp; rozpoznawalny w środowisku wampirów, mimo że stara się wieść normalne życie nastolatka. W końcu nie bez powodu zostaje przyprowadzony na spotkanie ze starożytną wręcz wampirzycą Camille. Co będzie katalizatorem przyszłych wydarzeń? Bardzo możliwe, że piekło upomni się o ofiarę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Pośród wszystkich części Darów Anioła, które wyszły do tej pory, właśnie ta wzbudziła we mnie najwięcej takich uczuć jak żal, strach, smutek czy bezsilność. Autorka wystawia czytelnika na ogromną próbę, nieustannie mamy ochotę spojrzeć na ostatnie zdanie, połykamy strona za stroną, by tylko nasycić swoją ciekawość, a gdy w końcu dochodzimy do końca - chcemy rwać włosy z głowy. Jestem ogromnie szczęśliwa, że przygoda z Nocnymi Łowcami dalej trwa, ale sprawy przybrały niebezpieczny obrót. Czuje się, jakbym stąpała razem z bohaterami po kruchym lodzie, nawet do tej pory pamiętam tę atmosferę pełną bólu i oczekiwania, która wręcz emanuje z każdej strony.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;"A może po prostu jest tak, że świat tak łatwo niszczy piękne istoty" &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Cassandra wykorzystuje swój charakterystyczny styl pisania, pełny dynamizmu, błyskotliwości i swego rodzaju 'iskry' również w tej części, co nie przestanie mnie fascynować. Przeskakuje między scenami z gracją, nawarstwia problemy, przedstawia nam przeróżne teorie, by stopniowo podgrzewać akcję i doprowadzić do wybuchu. Co w tym czasie robimy my, czytelnicy? My spijamy każde słowo, nie czując nawet zmęczenia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #666666;"&gt;"Zrobiłabyś wszystko, żeby go urwatować? Bez względu na koszty, bez względu na dług wobec nieba czy piekła, prawda?" &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Pamiętam, że jeszcze długo przed wydaniem Miasta upadłych aniołów pojawiła się pewna plotka - ta część miała być całkowicie poświęcona Simonowi i pisana wyłącznie z jego perspektywy. Oczywiście Cassie zdementowała plotki, ale przyznać muszę, że w tej części fanki Simona faktycznie powinny być zadowolone, ponieważ awansował prawie do rangi postaci pierwszoplanowej. Autorka pisze o nim dużo i często, czego ja akurat nie zniosłabym zbyt długo, gdyby zaraz obok nie stąpali Jace, Clary czy ktokolwiek inny.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Autorka mieszała przeciwstawne uczucia w sposób godny pozazdroszczenia. Nieustannie łączyła i stawiała obok siebie takie uczucia jak nadzieja i ból, wiara i wątpliwość, czy strach i ufność,&amp;nbsp; zlewając je wszystkie w jedno. Dawkuje w idealnych proporcjach romans, opisy, energiczne sceny walk i wyznania bohaterów. Ogólem ta książka to jeden, wielki zbiór momentów, do których mogłabym wracać bez ustanku. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #666666; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;"Zawsze uważał, że ludzie są piękniejsi niż inne istoty zyjące na ziemi. Ale to właśnie śmiertelność czyniła ich takimi. Byli jak płomienie, które migocząc, płoną jaśniej"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Mogłabym pisać peany na cześć Cassandry Clare, tą książką zdecydowanie udowadnia, że każdy superlatyw i te wszystkie pochwały, które wymieniłam, są jak najbardziej zasłużone. Uwielbiam uzależniające właściwości jej książek, ona stworzyła coś więcej niż historię, coś więcej niż bohaterów 'książkowych', ona sprawa, że to wszystko wydaje się realne, potrafi zaangażować mnie w historię tak, bym myślała o niej długo po zakończeniu i z bólem wyczekiwała kolejnej części. Daję najwyższą ocenę i z czystym sumieniem napiszę, że absolutnie przywiązałam się do tej serii&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;a ponad rok oczekiwania uważam za wynagrodzony. Po prostu idealna, jedyne wady występujące w tej książce są powodem wydawnictwa - nawet już nie będę zbytnio rozpisywać się na temat okładki&amp;nbsp; i odmianie imienia "Jace"&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;bo w tej sprawie chyba już wszystko zostało napisane i&amp;nbsp; wydawnictwo&amp;nbsp; nie ma zamiaru zrobić nic, przynajmniej jeśli chodzi o okładkę. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #741b47; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Ocena: 6/6 majstersztyk&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;i&gt;"City of Fallen Angels" - Cassandra Clare; Wydawnictwo MAG 2011, 433 strony; literatura amerykańska,  przekład   - &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;i style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Anna Reszka, tom IV cyklu Dary Anioła/The Mortal Instruments&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-5565444768714228606?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/5565444768714228606/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/06/miasto-upadych-anioowcity-of-fallen.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/5565444768714228606'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/5565444768714228606'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/06/miasto-upadych-anioowcity-of-fallen.html' title='Miasto upadłych aniołów/City of Fallen Angels - Cassandra Clare'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-CWcuq3y_fZc/Tepak1SXKuI/AAAAAAAAAXQ/Cc-PyUzPSEY/s72-c/City-of-Fallen-Angels.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-8217482635670703843</id><published>2011-05-26T18:10:00.006+02:00</published><updated>2011-07-25T11:38:17.771+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo MUZA S.A'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='5.5/6 rewelacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura hiszpańska'/><title type='text'>Książę Mgły/El Príncipe de la Niebla - Carlos Ruiz Zafón</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-da0mQsBIM9o/Td1KzJCOqFI/AAAAAAAAAWs/fy0PuxkDzmM/s1600/ksiaze-mgly-bprod58864950.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-da0mQsBIM9o/Td1KzJCOqFI/AAAAAAAAAWs/fy0PuxkDzmM/s400/ksiaze-mgly-bprod58864950.jpg" width="255" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3AlYkVAWmko/Td1KiIIejxI/AAAAAAAAAWo/xJJbzZ-kypI/s1600/b2e57bddc1dcb530b12da54b0aae8be340baadcb-m.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Trzeba przyznać, ostatnio dopadł mnie mały kryzys czytelniczy, a gdy chciałam coś z tym zrobić, to wciąż miałam problem z wyborem książki, przebierałam, wymyślałam, ale w końcu postanowiłam, że lekiem na tego typu kryzys może zostać Książę Mgły.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Echo wojny staje się coraz bliższe, a rodzina Carverów musi&amp;nbsp; podjąć ostateczną decyzję i zdecydować się na wyprowadzkę. Celem ich podróży staje się mała osada rybacka u wybrzeży Atlantyku, a dokładniej pewien dom niegdyś wybudowany przez znamienitego doktora Fleischmanna. Maximilian Carver- zegarmistrz oraz głowa rodziny jest zachwycony mogąc zamieszkać w tak barwnej okolicy i założyć swój zakład, jednak dla reszty jego krewnych jest to smutna konieczność, zwłaszcza dla trzynastoletniego Maxa. Wkrótce jednak Max napotyka na swojej drodze Rolanda, wnuka miejscowego latarnika. Czy Roland może odpowiedzieć na niebezpieczne pytania, które dręczą młodego Carvera od samego przyjazdu? A może pewne wydarzenia są już z góry zaplanowane?&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;To nie było moje pierwsze spotkanie z tym autorem - to należy do jego najbardziej znanej powieści, czyli Cienia wiatru, przeczytałam także Marinę, więc fakt, że Książę Mgły jest w istocie debiutem literackim Zafóna w ogóle nie zrobił na mnie wrażenia. Potraktowałam tę książkę jak każdą inną, bez usprawiedliwień czy ulg. Okazało się jednak, że nawet nie musiałabym tego robić, ponieważ Książę Mgły potrafi sam obronić swojej pozycji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;"Ale błędem, poważnym błędem jest wiara w to, że można ziścić swoje marzenia, nie dając nic w zamian. Nie wydaje ci się?"&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Początek był dla mnie najgorszą częścią, autor skupia się na tym, żeby  przedstawić rodzinę Carverów strasznie zwyczajnie, trywialnie wręcz, co  wydawało się przesadzone momentami, jednak dalej jest tylko  lepiej, więc wystarczy odrobinę cierpliwości.&lt;br /&gt;Do tej pory Zafón oprowadzał mnie uliczkami Barcelony, dawno zapomnianymi alejami czy zakątkami. Teraz jednak akcja nie toczy się w wielkiej Barcelonie, pełnej zabytków i przeróżnych atrakcji - czytelnik zostaje przeniesiony do sennej miejscowości nad Atlantykiem, która z daleka wygląda niczym licha makieta i trzeba powiedzieć, że był wspaniałym przewodnikiem. Słowa, którymi opisywał otaczającą bohaterów scenerię powodowały, że wyobraźnia pracowała na pełnych obrotach a serce biło z zachwytu. Po raz kolejny Zafón uraczył nas cudownymi obrazami i wizjami, co nigdy mnie nie znuży.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;"Złych wspomnień nie musisz brać ze sobą. I bez tego będą cię prześladować" &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Smutek i melancholia, które autor przybrał w tak różne oblicza momentami aż stają się wypukłe.Książę Mgły to była dla mnie prawdziwa wyprawa wgłąb siebie, poznałam dzięki niemu emocje, których wcześniej nie byłam nawet świadoma. Mimo że Książę Mgły został zakwalifikowany jako powieść młodzieżowa, autor ma nadzieję, że ten debiut zostanie doceniony również przez starszych czytelników, co według mnie jest naprawdę możliwe - kogo nie wzruszy historia o ludziach, których marzenia zostały najpierw okrutnie wykorzystane a potem obrócone przeciwko nim? &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;„&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;nie ma potężniejszej siły niż obietnica"&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Jak na Zafóna przystało rodzaje narracji zamieniają się płynnie - raz mamy do czynienia z wszechwiedzącym narratorem, a drugi raz to znowu bohater opowiadający nam historię z centrum wydarzeń, co nie było zaskoczeniem, ponieważ z tym spotkałam się już w jego poprzednich powieściach.&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Książę Mgły jest momentami książką przewidywalną, nie ma co ukrywać, ale to nie przeszkadzało mi w tym, by się wzruszyć i trwać w oczekiwaniu na rozwój akcji. Największym atutem tej pozycji jest właśnie to, że swoją przewidywalność nadrabia emocjami, klimatem i tym magicznym językiem, który przenosi nas do świata bez granic.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;i style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;„Podczas ulewnych deszczy zawsze miał wrażenie, że czas staje w miejscu.  Jakby następowało zawieszenie, swego rodzaju antrakt, podczas którego  można było spokojnie odłożyć to, co się akurat robiło, by po prostu  stanąć przy oknie i całymi godzinami patrzeć ze zdziwieniem na ten  spektakl opadającej bez końca kurtyny łez.”&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Podobno jest to najsłabsza książka, którą Zafón do tej pory napisał. A ja pragnę powiedzieć, że nie Cień wiatru, ani Marina, tylko właśnie Książę Mgły spowodował, że ten hiszpański pisarz stał się jednym z moich ulubionych. &lt;/span&gt;&lt;i style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b style="color: #a64d79;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Ocena: 5,5/6 rewelacja&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;i&gt;"El Príncipe de la Niebla" - Carlos Ruiz Zafón; Wydawnictwo Muza 2010, 200 stron; literatura hiszpańska,  przekład   - &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;i style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Katarzyna Okrasko, Carlos Marrodán Casas&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;i style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;*przesadziłam trochę z cytatami, ale po prostu chcę z podzielić się tymi, które mnie najbardziej zauroczyły :) &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-8217482635670703843?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/8217482635670703843/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/05/ksiaze-mgyel-principe-de-la-niebla.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/8217482635670703843'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/8217482635670703843'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/05/ksiaze-mgyel-principe-de-la-niebla.html' title='Książę Mgły/El Príncipe de la Niebla - Carlos Ruiz Zafón'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-da0mQsBIM9o/Td1KzJCOqFI/AAAAAAAAAWs/fy0PuxkDzmM/s72-c/ksiaze-mgly-bprod58864950.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-5066133824189837834</id><published>2011-04-11T16:50:00.002+02:00</published><updated>2011-07-25T14:36:06.570+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='5/6 bardzo dobra'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Galeria Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='współpraca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><title type='text'>Dziewczyna i chłopak wszystko na opak/Flipped - Wendelin Van Draanen</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-RFa2o8z72D8/TZ7RzHx1R8I/AAAAAAAAAVo/gYwjooZP2WA/s1600/dziewczyna_i_chlopak_front_du%25C5%25BCa_rozdzielczo%25C5%259B%25C4%2587.jpeg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-RFa2o8z72D8/TZ7RzHx1R8I/AAAAAAAAAVo/gYwjooZP2WA/s400/dziewczyna_i_chlopak_front_du%25C5%25BCa_rozdzielczo%25C5%259B%25C4%2587.jpeg" width="256" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Nie sądziłam, że sięgnę kiedykolwiek po tę książkę, nie miałam nawet takiego zamiaru. Bo jak to, mdła historyjka, której bieg wydarzeń mogłabym przewidzieć już po pierwszym rozdziale? Ale jak trzeba, to trzeba, a ja ostatecznie spędziłam kilka miłych dni z tą historią.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Sześcioletni Bryce Loski wraz z rodzicami i starszą siostrą przeprowadza się do nowej miejscowości. Tam, od razu napada go Julii Baker, namawiając do pocałunku. Ale na tym okropnym epizodzie perypetie Bryce'a wcale się nie kończą&amp;nbsp; - dziewczyna chodzi za nim w krok w krok, a to, że jest jego sąsiadką wcale nie pomaga. Tak więc Bryce wciąż unika prześladowczyni, którą do szaleństwa zauroczyły jego niebieskie oczy. Inteligentna, acz nielubiana przez większość Juli nie jest odpowiednim towarzystwem, aż do chwili, gdy bohaterowie rozpoczynają naukę w gimnazjum. Co się zmieni? Ktoś będzie miał wpływ na te zmiany, czy Bryce i Juli sami dokonają pewnych wyborów?&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Jak już wiele osób podkreśliło, ta książka jest niezwykle przyjemna, ciepła i urocza, a co ważniejsze, potraktowana z dystansem. Widać, że autorka chciała umilić czytelnikowi czas i poprawić humor w deszczowe dni - po prostu wymyśliła pewną historię, niezbyt rozbudowaną i dodając parę znaczących elementów uczyniła tę lekturę na swój sposób wyjątkową. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Narracja jest na zmianę prowadzona przez Bryce'a lub Juli, co okazało się strzałem w dziesiątkę, ponieważ ci bohaterowie potrafią w tych samych sytuacjach zwrócić uwagę na zupełnie inne rzeczy. Dzięki temu zabiegowi czytelnik dostrzega wyrazistość tych postaci i niewinne różnice, które ich dzielą. Bryce i jego dziwne przemyślenia czy porównania raz po raz wywoływały uśmiech na mojej twarzy, w chwili, gdy Juli zaczynała swą opowieść nastrój się zmieniał; z lekkiego i wesołego na bardziej melancholijny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;"Całość to coś więcej niż suma części"&lt;/i&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Oczywiście &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt; sam Bryce z Juli nic by nie zdziałali &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;bez przezabawnych i równie wyrazistych postaci pobocznych. Czasem odnosiłam wrażenie, że dzięki tym postaciom stojącym trochę z boku cała książka wydaje się bardziej dopracowana&lt;/span&gt;,&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt; a decyzje głównych bohaterów nabierają tempa. W tym momencie chciałam przede wszystkim wspomnieć o dziadku Bryce'a, tak, tym niepozornym człowieku, siedzącym całe dnie przy oknie, który mimo wszystko przekazał swojemu wnukowi trochę mądrości i nauczył go, że świat składa się z różnych odcieni. Już za samą postać wspomnianego dziadka książka zdobyła moje serce, wielki plus to także fakt, że każda z postaci przynajmniej raz się wyróżniła, wniosła coś ważnego, bez czego ta książka na pewno nie była by taka sama.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Moim zdaniem ta książka jest uniwersalna i ponadczasowa - dla młodszych, dla starszych, nawet dla tych, którzy jak ja mieli pewne wątpliwości, ponieważ autorka nie porusza tylko tematów o nastoletniej miłości, ale także coś głębszego, co może dotyczyć każdego z nas. Nie mogę doczekać, kiedy obejrzę ekranizację! Mam nadzieję, że jest równie dobra (a może nawet lepsza) Fakt, że książeczka ta ma zaledwie 222 strony, a akcja odbywa się praktycznie w tych samych miejscach na pewno nie sprawi, że zapamiętam ją na wyjątkowo długi czas, ale chyba właśnie taki był zamiar - lekka, zabawna i przyjemna :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #3d85c6; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Ocena: 5/6 bardzo dobra&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #3d85c6; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;i&gt;"Flipped" - Wendelin Van Draanen; Galeria Książki 2011,222 stron; literatura amerykańska,  przekład   - Dorota Dziewońska&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;i&gt;Za książkę dziękuję wydawnictwu &lt;a href="http://www.galeriaksiazki.pl/"&gt;Galeria Książki&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-P1C37Ap1PWY/TaMVMiJ6cyI/AAAAAAAAAVs/PnyBRZts-X0/s1600/logoGK.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-P1C37Ap1PWY/TaMVMiJ6cyI/AAAAAAAAAVs/PnyBRZts-X0/s1600/logoGK.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-5066133824189837834?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/5066133824189837834/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/04/dziewczyna-i-chopak-wszystko-na.html#comment-form' title='Komentarze (30)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/5066133824189837834'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/5066133824189837834'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/04/dziewczyna-i-chopak-wszystko-na.html' title='Dziewczyna i chłopak wszystko na opak/Flipped - Wendelin Van Draanen'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-RFa2o8z72D8/TZ7RzHx1R8I/AAAAAAAAAVo/gYwjooZP2WA/s72-c/dziewczyna_i_chlopak_front_du%25C5%25BCa_rozdzielczo%25C5%259B%25C4%2587.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-6881624273772010020</id><published>2011-03-27T19:27:00.008+02:00</published><updated>2011-07-25T14:35:33.582+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Instytut Wydawniczy ERICA'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='4/6 w porządku'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura australijska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='współpraca'/><title type='text'>Wschodzący księżyc/Full Moon Rising - Keri Arthur</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-syMbsF2_ej0/TY8oFf_wcEI/AAAAAAAAAUg/IAZWTyjDnXI/s1600/Wschodzacy+ksiezyc_okladka.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-syMbsF2_ej0/TY8oFf_wcEI/AAAAAAAAAUg/IAZWTyjDnXI/s400/Wschodzacy+ksiezyc_okladka.jpg" width="256" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Riley Jenson jest przypadkiem dość osobliwym - wilkołakiem z domieszką wampirzych cech. Skrywa ten sekret od wielu lat wraz ze swoim bratem bliźniakiem, Rhoan'em, u którego dominuje wampirza natura. Riley na co dzień pracuje w biurze Departamentu Innych Ras w Melbourne i stara się wieść spokojne życie, w miarę możliwości oczywiście, udawanie, że jest się wilkołakiem czystej krwi może być czasem skomplikowane. Tym bardziej, że Rhoan przebywa na misji dłużej, niż to konieczne, a przed ich domem pojawia się nagi wampir. Czy zbliżają się kłopoty? Najwyraźniej tak. W biurze aż szumi od podejrzeń w sprawie zaginięć, w dodatku pozostał tylko tydzień do pełni księżyca, który rozpala w Riley gorączkę i pożądanie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Moja pierwsza obawa - że zostaniemy zaatakowani, wręcz zmieceni z powierzchni ziemi wirem intryg, brutalnych morderstw, porwań czy przeróżnych kłopotów głównej bohaterki, całe szczęście się pomyliłam, ponieważ autorka zachowała stosowny umiar i&amp;nbsp; z wyczuciem rozbudowuje historię, a także wizję futurystycznej Australii. Tak, chyba najbardziej podobało mi się właśnie to, że nie znajdujemy się już w XXI wieku,&amp;nbsp; wilkołaki i wampiry wyszły z ukrycia, a ludzie zdają sobie sprawę z ich obecności. To było wręcz idealnym posunięciem; wszelkie informacje są dawkowane, więc w każdej chwili możemy dowiedzieć się czegoś nowego o przedstawionym świecie i nowych regułach.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Riley, jako połączenie wilkołaka i wampira nie wzbudziła mojego entuzjazmu na początku, przecież te rasy są odwiecznymi wrogami, do czego (nie bez powodu) zdążyłam się już przyzwyczaić. A tutaj spotkała mnie mała, a jednak znacząca niespodzianka, ponieważ u Riley dominuje wilcza strona. Wtedy zorientowałam się, że jej mieszane pochodzenie to zarówno dar jak i przekleństwo - w Australii każdy tylko czeka na znalezienie tak wartościowego i utalentowanego pracownika. Poza tym Riley z umiejętnościami obu ras jest o wiele bardziej barwna i ciekawsza, a jej przygody nabierają pikanterii.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Nasza pół-wilkołaczyca musi znaleźć osoby godne zaufania, szczególnie teraz, gdy życie jej i brata staje w niebezpieczeństwie. My w tym czasie poznajemy przeróżne osobistości -&amp;nbsp; szarmancki i niebezpieczny Quinn, wraz z aroganckim Talonem i odważną Riley przyciągali mnie do książki. Na uwagę zasługuje także Misha, którego po prostu trzeba poznać, ponieważ jest to postać dość zróżnicowana. W stosunku do reszty pozostałam obojętna i mam nadzieję, że psychologia postaci będzie lepiej dopracowana w następnych tomach. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Bardzo denerwowało mnie to, że autorka postanowiła osadzić akcję w takim a nie innym okresie - dopełniający się księżyc i wspomniana wyżej gorączka wśród wilkołaków. Przez ciało Riley nieustannie przechodzą dreszcze, ciągle ma ochotę na seks i narzeka, jak to moc księżyca całkowicie ją pochłania, to było niesamowicie drażniące momentami nie tylko dla mnie, ale dla głównej bohaterki również. Czasem nie mogłam odróżnić jej prawdziwych uczuć czy myśli, od tych wywołanych nadchodzącą pełnią. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Keri Arthur pozostawiła sobie mnóstwo furtek, które z pewnością wykorzysta w kolejnych 8 tomach. Napisała książkę przyjemną, ale nie bez wad, zastanawiam się nawet, jakie pomysły na seks będzie miała w kolejnych przygodach Riley, bo momentami było to nużące i aż nieprawdopodobne. Ofiarą miłosnych uniesień mógł zostać każdy, trochę kojarzyło mi się to z losowaniem - 'Teraz ty!'&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;"-Zgadza się, ale wyczytałam to z wyrazu jego twarzy...&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;-Wampir taki jak Gautier pozbawiony jest wyrazu twarzy."&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;b style="color: #3d85c6; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Ocena: 4/6 &lt;i&gt;w porządku&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;i&gt;"Full Moon Rising" - Keri Arthur; Instytut Wydawniczy Erica 2011, 438 stron; literatura amerykańska, przekład - Kinga Składanowska; 1 tom serii Zew nocy/ Riley Jenson Guardian1 &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Za książkę dziękuję &lt;a href="http://www.strefaksiazki.net/"&gt;Instytutowi Wydawniczemu ERICA&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tap2ehrRHWw/TY9xEo2hSQI/AAAAAAAAAUk/jPKKz_aG8YA/s1600/24732_111444385554324_107341989297897_132934_1912153_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="109" src="http://3.bp.blogspot.com/-tap2ehrRHWw/TY9xEo2hSQI/AAAAAAAAAUk/jPKKz_aG8YA/s200/24732_111444385554324_107341989297897_132934_1912153_n.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;*Brawa dla wydawnictwa za tak cudowną okładkę i za to, że nie zdecydowali się wziąć oryginalnej, bo jest obrzydliwa.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-6881624273772010020?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/6881624273772010020/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/03/wschodzacy-ksiezycfull-moon-rising-keri.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/6881624273772010020'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/6881624273772010020'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/03/wschodzacy-ksiezycfull-moon-rising-keri.html' title='Wschodzący księżyc/Full Moon Rising - Keri Arthur'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-syMbsF2_ej0/TY8oFf_wcEI/AAAAAAAAAUg/IAZWTyjDnXI/s72-c/Wschodzacy+ksiezyc_okladka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-1942091810994590105</id><published>2011-03-19T18:28:00.006+01:00</published><updated>2011-07-25T14:35:56.773+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Galeria Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='5.5/6 rewelacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='współpraca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><title type='text'>Dziedzictwo mroku/The Dark Divine - Bree Despain</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-o6v0v-HZHp4/TYO6gfF2toI/AAAAAAAAAUQ/Q0v71vqd0aY/s1600/dziedzictwo-mroku.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="https://lh3.googleusercontent.com/-o6v0v-HZHp4/TYO6gfF2toI/AAAAAAAAAUQ/Q0v71vqd0aY/s400/dziedzictwo-mroku.jpg" width="283" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Uwielbiam książki, które są lekkie, a w dodatku przyjemne, z dobrze rozbudowaną historią i bohaterami - idealne połączenie według mnie, nie musimy się nawet wysilać, by czerpać rozrywkę z lektury.Właśnie dlatego gatunek paranormal romance stał się tak popularny, każdy z nas ma ochotę na coś lekkiego od czasu do czasu. Rzecz jasna, często zdarzają się gnioty, może nawet częściej, niż w innych gatunkach, ale zawsze warto sprawdzić. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Grace Divine, ambitna uczennica liceum plastycznego W Rose Crest musi zachowywać się tak, jak na córkę pastora przystało, czyli stosować się do zasad. Jej rodzina, która może być tylko wzorem dla innych wyraźnie coś ukrywa, jednak Grace nie przeszkadzałoby to tak bardzo, gdyby nie nagły powrót przeszłości - w szkole spotyka Daniela Kalbi'ego, odmienionego przyjaciela z dawnych czasów. Rodzice Grace z bratem Jude'm na czele nie chcą słyszeć nawet o jego powrocie, a Daniel niewątpliwie potrzebuje pomocy. Czy ktoś wyjawi Grace prawdę? Może będzie musiała wziąć sprawy w swoje ręce? Rodzinne obiady stają się nieprzyjemną koniecznością, a główna bohaterka łamie podstawową zasadę - ma czelność ukrywać swoje sekrety. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;W książce enigmatyczna atmosfera jest aż namacalna, zewsząd otaczają nas tajemnice bohaterów, a my wcale nie czujemy się zmęczeni, przeciwnie - zamiast prosić o haust świeżego powietrza angażujemy się w historię. Bree Despain stopniowo ujawnia elementy układanki, widać, że bawi się wykreowaną przez siebie opowieścią i chce sugestywnie przedstawić czytelnikowi swoje wizje. Starannie łączy przeszłość z teraźniejszością, dzięki czemu nie można się wręcz oderwać od książki. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Grace żyje w rodzinie głęboko wierzącej, gdzie sekrety są czymś niedopuszczalnym; od dziecka wpajano jej, że nie wolno ich dochowywać. Wiecznie oceniana przez pryzmat ojca pastora, nie może pozwolić sobie na błędy. Jest jednak na tyle inteligentna, że potrafi dostrzec zakłamanie kryjące się pod wszystkimi "wspólnymi obiadami", "rodzinną atmosferą" i zaczyna pytać krewnych o dość niewygodne sprawy, sprawy, których wcześniej skutecznie unikano. Mogę więc powiedzieć, że Grace sprawdza się jako główna bohaterka i nie irytowała mnie znowu tak często, co jest dużym plusem; w "Dziedzictwie mroku" mamy do czynienia z narracją pierwszoosobową. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Daniel Kalbi jest chyba najlepiej dopracowaną postacią książki, z bagażem doświadczeń i niezwykłym talentem malarskim od razu wzbudził moją ciekawość. Pokochałam go także za to, że subtelnie kusi Grace do złego, namawia do złamania zasad jej konserwatywnej rodziny. Sposób, w jaki autorka krok po kroku odnawiała ich relacje tylko dodaje zalet książce.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Pomysł na fabułę został bardzo dobrze wykorzystany. Styl Bree Despain i urzekające opisy zdecydowanie wyróżniają tę książkę w gatunku paranormal. &lt;/span&gt;&lt;span class="postbody" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Na pewno pod koniec autorka trochę się pogubiła, miałam wrażenie, że zaplątała się we własnej sieci, jednak ten minus nie potrafi zatrzeć dobrego wrażenia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="postbody" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Z przyjemnością sięgnę po kolejny tom o tytule "Łaska utracona",&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt; tak wiele spraw zostało pod znakiem zapytania! Wszystko rozwiązało się, a jednocześnie bardziej pogmatwało - dlatego bardzo cieszę się, że będzie można wkrótce przeczytać tom drugi. Polecam, naprawdę warto, może nie jest to lektura wyższych lotów, ale jej zadaniem jest dostarczyć czytelnikowi rozrywki, co robi w sposób więcej niż dobry.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #3d85c6; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Ocena: 5,5/6 rewelacja&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;i&gt;"The Dark Divine" - Bree Despain;   wyd. Galeria Książki 2010, 435 stron; literatura amerykańska, przekład  - Agnieszka Fulińska;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;i&gt;Za książkę dziękuję wydawnictwu &lt;a href="http://galeriaksiazki.pl/"&gt;Galeria Książki&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-h3WTJZd7tus/TYTniRSO2DI/AAAAAAAAAUU/Y0GZxfiWz0U/s1600/13541_359120250075_359118405075_10219084_2064184_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="152" src="https://lh4.googleusercontent.com/-h3WTJZd7tus/TYTniRSO2DI/AAAAAAAAAUU/Y0GZxfiWz0U/s200/13541_359120250075_359118405075_10219084_2064184_n.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-1942091810994590105?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/1942091810994590105/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/03/dziedzictwo-mrokuthe-dark-divine-bree.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/1942091810994590105'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/1942091810994590105'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/03/dziedzictwo-mrokuthe-dark-divine-bree.html' title='Dziedzictwo mroku/The Dark Divine - Bree Despain'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-o6v0v-HZHp4/TYO6gfF2toI/AAAAAAAAAUQ/Q0v71vqd0aY/s72-c/dziedzictwo-mroku.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-5705668065093332674</id><published>2011-03-08T16:29:00.001+01:00</published><updated>2011-07-25T11:37:40.399+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo FABRYKA SŁÓW'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='5.5/6 rewelacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><title type='text'>Magia kąsa/Magic bites - Ilona Andrews</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-wuZtvScDbv0/TWfOulLYhtI/AAAAAAAAATQ/k9PXVHYMpW0/s1600/magia1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" l6="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-wuZtvScDbv0/TWfOulLYhtI/AAAAAAAAATQ/k9PXVHYMpW0/s400/magia1.jpg" width="243" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Jak widać, nasza technika ciągle się rozwija, pozbywamy się tego, co naturalne, żeby postawić w tym miejscu piękny apartament, czy kolejny hotel, starsi ludzie w sklepach nie raz przeżywają szok na widok&amp;nbsp; nowych technologii,&amp;nbsp;choć szczerze powiedziawszy, widząc niektóre wynalazki nawet ja zastanawiam się (i to często), czy to wszystko ma swoje granice.Czy kiedykolwiek nastąpi taki czas, że ludzie nagle przestaną drążyć, przestaną odczuwać&amp;nbsp;chęć poznania coraz to większych i niebezpiecznych sekretów świata. Chyba nawet nie powinni, człowiek jest stworzony do tego, by się rozwijać, lecz co w przypadku, kiedy przyjdzie coś o wiele potężniejszego niż&amp;nbsp;ludzka technologia&amp;nbsp;i zawładnie wszystkim tym, bez czego do tej pory nie&amp;nbsp;mogliśmy się obejść? A jeśli będzie to magia, którą teraz wielu z nas chciałoby w końcu dostrzec?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Takie rozważania pojawiły się w mojej głowie po mniej więcej 50 stronie, jednak pozwoliłam autorom książki (Ilona Andrews to w istocie duet pisarski) odpowiedzieć za mnie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Magia pojawiła się na świecie. W przypływach i odpływach "pożera" pozostałości królujących kiedyś nad nami betonowych wieżowców, największe skupisko dawnych olbrzymów, właściwie niedaleko zrównanego z ziemią koncernu CocaColi&amp;nbsp;nazwane zostało Zaułkiem Jednorożca i spotkacie tam raczej&amp;nbsp;podejrzanych typów z równie podejrzaną przeszłością, a nie eleganckiego pana prezesa. Kate Daniels jest najemnikiem Gildii, mimo że ze swoim doświadczeniem mogłaby spokojnie urzędować na całkiem&amp;nbsp;niezłym stanowisku&amp;nbsp;w innych,&amp;nbsp;ważniejszych instytucjach. Nagle dowiaduje się, że jej opiekun został brutalnie zamordowany -&amp;nbsp;teraz przyda się każda informacja,&amp;nbsp;trzeba odnaleźć zabójcę i sprawić, by gorzko pożałował.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Moje oczekiwania co do tej pozycji były jasne, chyba nigdy nie byłam równie konkretna - miało być niebezpiecznie, tajemniczo, groźnie, z odpowiednią domieszką humoru i oryginalności, wszystko dostałam pod postacią tej książki. Już sama historia i konstrukcja świata są niezwykle interesujące, a gdy pojawiają się jeszcze dynamiczni bohaterowie, to wtedy szykuje się prawdziwa uczta czytelnicza.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Kate Daniels - główną bohaterkę i zarazem narratorkę opowieści cenię przede wszystkim za&amp;nbsp; niezwykłą naturalność w zachowaniu, nie dostrzegłam w niej kobiety z problemami osobowościowymi, która za wszelką cenę musi udowodnić każdemu swoją wartość, dzięki czemu wydaje nam się wiarygodną postacią, a czytelnik potrafi docenić jej zaangażowanie i trud wiążące się z tym męskim zawodem, krótko mówiąc - godna zaufania przyjaciółka, osoba, która popełniła w życiu wiele błędów, lecz za każdym razem potrafiła odbić się od dna i dogonić przeciwników. Mimo że Kate na co dzień obraca się głównie w towarzystwie mężczyzn, tym razem nie zabraknie i kobiecych postaci, pojawił się nawet mały, polski akcent. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Klarownie zarysowane charaktery naszych postaci, oraz skomplikowany system rządzący rzeczywistością Kate wyróżniają tę pozycję na tle innych książek fantasy, całości dopełniają plastyczne opisy walk, relacji panujących w danych środowiskach, oraz wiele, wiele innych składników składających się na kawał dobrej literatury. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Książkę mogę z czystym sercem polecić każdemu, to aż wstyd nie poznać tak wspaniałych postaci towarzyszących naszej bohaterce w śledztwie, a szczególną uwagę zwróćcie na pewnego przywódcę Zmiennokształtnych i jego Gromadę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;i&gt;"Pozwól, że przedstawię sobie was nawzajem - powiedział strzygoń - To jest obecnie mój najstarszy syn. Nazwałem go Aarg. Aarg, to jest przyszły obiad. Przyszły obiedzie, to Aarg" &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #3d85c6;"&gt;Ocena: 5,5/6 rewelacja&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;i&gt;"Magic Bites" - Ilona Andrews;  wyd. Fabryka Słów 2010, 438 stron; literatura amerykańska, przekład  - Anna Czapla; tom 1 serii o Kate Daniels/ The Kate Daniels Series&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-5705668065093332674?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/5705668065093332674/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/03/magia-kasamagic-bites-ilona-andrews.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/5705668065093332674'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/5705668065093332674'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/03/magia-kasamagic-bites-ilona-andrews.html' title='Magia kąsa/Magic bites - Ilona Andrews'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-wuZtvScDbv0/TWfOulLYhtI/AAAAAAAAATQ/k9PXVHYMpW0/s72-c/magia1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-4578877626022250594</id><published>2011-03-06T16:02:00.000+01:00</published><updated>2011-03-06T16:02:01.326+01:00</updated><title type='text'>Moja biblioteczka (ciągle doskonalona)</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Zostałam zaproszona przez &lt;a href="http://zlodziejka-ksiazek.blogspot.com/"&gt;Lenalee &lt;/a&gt;do zabawy, dzięki ;) I tak miałam zamiar pokazać moją biblioteczkę, kiedy uzupełniłabym wszystkie serie, a u mnie na razie to tak pierwszy tom, drugi tom jakiegoś cyklu, więc nawet nie ma po co ukrywać tego chaosu poniżej :D Powiem nawet, że moja biblioteczka domowa dopiero nabiera należytego kształtu. Każde zdjęcie można powiększyć&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-Kkm-JLVKcoU/TXONEnazBlI/AAAAAAAAATg/byHvPxPp3Cg/s1600/DSC09475.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="https://lh5.googleusercontent.com/-Kkm-JLVKcoU/TXONEnazBlI/AAAAAAAAATg/byHvPxPp3Cg/s320/DSC09475.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Ta półka jest taka najbardziej reprezentacyjna i uporządkowana. Najbardziej dumna jestem z tej na górze i na dole, bo na tej pośrodku panuje kompletny misz masz.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-kqiNVjXVroI/TXOYmffqIqI/AAAAAAAAATk/gFRSmASwMoc/s1600/DSC09473.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="https://lh3.googleusercontent.com/-kqiNVjXVroI/TXOYmffqIqI/AAAAAAAAATk/gFRSmASwMoc/s320/DSC09473.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Do tej półki muszę koniecznie kupić Kruchą wieczność Melissy Marr, a co do GONE, to cały czas zastanawiam się, czy kupować kolejne części, może lepiej oszczędzać miejsce na inne? Nie mam pojęcia :P &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-wqhh4fkcBvQ/TXOaV3lRwlI/AAAAAAAAATo/cj_0o6GF1iE/s1600/DSC09479.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="https://lh4.googleusercontent.com/-wqhh4fkcBvQ/TXOaV3lRwlI/AAAAAAAAATo/cj_0o6GF1iE/s320/DSC09479.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Kolejna ulubiona półka, ostatnia na razie. Tutaj muszę uzupełnić książki A.Bishop (reszta Trylogii Czarnych Kamieni), Jaye Wells (Mag w czerni), Nalini Singh (Pocałunek archanioła) Libby Bray (Studnia wieczności) i brakuje mi także 3 tomu Wojen Świata Wynurzonego. Co do Wezwania to nie wiem, czy tracić pieniądze na kolejne tomy, bo pierwszy średnio mi się podobał.Na zdjęciu jest także Dom nad rozlewiskiem" ale nawet nie zaczęłam tej książki i nie wiem, czy kiedykolwiek to zrobię. &amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-wPS2N-BuTRY/TXObe7gLiBI/AAAAAAAAATs/WgN0g3yqaMc/s1600/DSC09462.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="https://lh6.googleusercontent.com/-wPS2N-BuTRY/TXObe7gLiBI/AAAAAAAAATs/WgN0g3yqaMc/s320/DSC09462.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Tutaj dominuje Andrzej Sapkowski zdecydowanie, ciesze się, że mam jego książki na półce, do wielu fragmentów wciąż wracam. Reszta w towarzystwie AS'a jeszcze czeka na przeczytanie, jeżeli spodoba mi się pan Wegner, to z pewnością uzupełnię kolekcję o drugi tom Opowieści z meekhańskiego pogranicza ;) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-XxYJGH3YC7A/TXOcTVyGz9I/AAAAAAAAATw/5-UakhMlMRA/s1600/DSC09477.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="https://lh3.googleusercontent.com/-XxYJGH3YC7A/TXOcTVyGz9I/AAAAAAAAATw/5-UakhMlMRA/s320/DSC09477.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;No i jako taki porządek się kończy - reszta półek to czysty bałagan. Tej powyżej nawet całą seria Opowieści z Narnii nie pomaga, dalej jest tutaj istny koszmar.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Stąd koniecznie muszę coś zrobić z Nefilim oraz Mroczną nocą, by mieć miejsce na serię o Kate Daniels, jak widać, na razie mam pierwszy tom.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-_ZfAW8qUdkg/TXOc65W5ZuI/AAAAAAAAAT0/elM9I6zk9yE/s1600/DSC09459.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="https://lh4.googleusercontent.com/-_ZfAW8qUdkg/TXOc65W5ZuI/AAAAAAAAAT0/elM9I6zk9yE/s320/DSC09459.JPG" width="240" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-Ep8xd3c_Tn4/TXOdA7X-rEI/AAAAAAAAAT4/NMXLIbYFNkM/s1600/DSC09460.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="https://lh5.googleusercontent.com/-Ep8xd3c_Tn4/TXOdA7X-rEI/AAAAAAAAAT4/NMXLIbYFNkM/s320/DSC09460.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;No i ostatnia półka, tutaj jest pomieszane kompletnie fantastyka, paranormale, obyczajówki, tam jakiś horror też się znajdzie, wszystko. Ale ładniej zrobi się kiedy wreszcie oddam/sprzedam komuś znienawidzone Wizje w mroku, może też i Gildię magów (3 tom podobno jest całkiem dobry, ale nie mam zamiaru męczyć się z Nowicjuszką, żeby może dojść do najlepszego, szkoda czasu), uzupełnię serie od Richelle Mead (AW) i Rachel Caine (Nieznana) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;To tyle na razie, jeżeli kogoś może ciekawią moje zbiory to klika i po sprawie&lt;/span&gt;. &lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Moim marzeniem zawsze była jedna, wielka półka, ale niestety, muszę cieszyć się tym, co mam&lt;/span&gt; ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-4578877626022250594?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/4578877626022250594/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/03/moja-biblioteczka-ciagle-doskonalona.html#comment-form' title='Komentarze (32)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/4578877626022250594'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/4578877626022250594'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/03/moja-biblioteczka-ciagle-doskonalona.html' title='Moja biblioteczka (ciągle doskonalona)'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-Kkm-JLVKcoU/TXONEnazBlI/AAAAAAAAATg/byHvPxPp3Cg/s72-c/DSC09475.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>32</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-1902441167144599688</id><published>2011-03-03T10:59:00.007+01:00</published><updated>2011-07-25T11:42:46.743+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydawnictwo Gruner+Jahr'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='3/6 słaba'/><title type='text'>Jestem Numerem Cztery/I Am Number Four - Pittacus Lore</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-xmbHtDKXi2c/TW4Fabr23iI/AAAAAAAAATY/Z3Duhfmi7ow/s1600/Jestem-Numerem-Cztery_Lore-Pittacus%252Cimages_big%252C17%252C978-83-62343-27-0.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" l6="true" src="https://lh6.googleusercontent.com/-xmbHtDKXi2c/TW4Fabr23iI/AAAAAAAAATY/Z3Duhfmi7ow/s400/Jestem-Numerem-Cztery_Lore-Pittacus%252Cimages_big%252C17%252C978-83-62343-27-0.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Zarówno książka jak i jej ekranizacja to nowości, więc ja (jak przystało na miłośnika książek) dla porównania&amp;nbsp;przetestowałam obie rzeczy. Jak wrażenia? Wszystko opiszę w dzisiajszym, takim luźniejszym poście.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Planeta Lorien świetuje, wszędzie fajerwerki i radość, nastała przecież ta dwutygodniowa pora roku, kiedy oba księżyce pojawiają się po przeciwnych stronach horyzontu. Wszystko kończy się jednak katastrofą - Modagorczycy postanowili zaatakować, zniszczyć obcą planetę, tak jak zniszczyli własną.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-le30DZY7Exc/TW9h-HMM3FI/AAAAAAAAATc/kkmEB4LTIh0/s1600/jestem-numer-cztery.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Dziewięcioro&amp;nbsp;obdarzonych Dziedzictwem wraz ze swymi Stróżami osiedlają się na Ziemi. Ze względu jednak na urok rzucony w dniu opuszcznia rodzimej planety muszą się rozststać - póki żyją osobno, Modagorczycy mogą ich zabić tylko w kolejności numerów. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Głownym bohaterem jest Czwórka - chłopak, który&amp;nbsp;puścił Lorien w wieku&amp;nbsp;4 lat. On i jego Stróż Henri prowadzą koczowniczy tryb życia - gdy pojawia się chociaż cień zagrożenia uciekają w poszukiwaniu nowej kryjówki. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;John pragnie stabilizacji, której na próżnodoszukiwać się w jego sytuacji - najdłuższy pobyt trwał 9 miesiący na Florydzie, gdzie ukrywał się jako Daniel Jones. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Cała historia zaczyna się epilogiem, z którego dowiadujemy się, że Numer Trzy został unicestwiony - wiadomo, kto jest następny. Daniel więc przybiera więc nowe imię - John Smith i ucieka z Henrim do&amp;nbsp;Paradise w stanie Ohio. Tam John chcąc zachować pozory normalności i choć przez chwilę poczuć się jak zwykły nastolatek rozpoczyna naukę w pobliskiej szkole, gdzie spotka kogoś, dzięki komu&amp;nbsp;odzyska wiarę w lepszą przyszłość.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Książka jest przyjemna, a sam pomysł na fabułę sam w sobie jest niezwykle ciekawy. Fakt, do książki podeszłam z ogromnym podekscytowaniem, ale strona po stronie te uczucia po prostu zanikały, by znowu powrócić dopiero pod koniec - autorom (pod przezwiskiem Pittacus Lore&amp;nbsp;kryje się dwóch panów) wizja nastoletniej&amp;nbsp;miłości przysłoniła wszystko inne,&amp;nbsp;odnoszę nawet wrażenie, że przez to zaniedbali główną koncepcję fabularną. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Przez połowę książki nie dzieje się kompletnie nic, wygląda to mniej więcej tak - Henri zrobił kawę, spotykam się dzisiaj z Sarą, poszedłem do Sary, zadzwoniłem do Sary, wziąłem prysznic, jedynymi ciekawymi przebłyskami to treningi naszego bohatera, albo opowieści z czasów przed wojną.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Kolejny minus to konstrukcja postaci&amp;nbsp;Henriego i Johna, ten pierwszy zachowuje się sztucznie, w moim odczuciu nie miał&amp;nbsp;nic wspólnego z pokrzywdzonym człowiekiem, z kimś, kto stracił tak wiele. Drugi bohater jest kolejną&amp;nbsp;ofiarą autorów, jak już wspomniałam, za bardzo skupili się na wątku miłosnym -&amp;nbsp;nie wiemy jak wygląda John (chyba, że wystarczą nam informacje o bicepsach i atletycznej budowie ciała), czego nie można powiedzieć o jego dziewczynie, trudno zapomnieć, opisy jej urody pojawiają się za często. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-le30DZY7Exc/TW9h-HMM3FI/AAAAAAAAATc/kkmEB4LTIh0/s1600/jestem-numer-cztery.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" l6="true" src="https://lh4.googleusercontent.com/-le30DZY7Exc/TW9h-HMM3FI/AAAAAAAAATc/kkmEB4LTIh0/s320/jestem-numer-cztery.jpg" width="221" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Książka w moim odczuciu jest taka sobie, nie jest bardzo dobra, ale też nie zasługuje na spalenie, końcówka tego tomu może wywołać dreszcz i nie mogę się doczekać, gdy spotkamy resztę Numerów, czuję, że wtedy to dopiero się rozkręci. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Film (chociaż mówię to z ciężkim sercem) jest o wiele, wiele lepszy i już zalicza się do moich ulubionych, neutralizuje po prostu wszystkie wady książki, z chęcią obejrzałabym go jeszcze raz, ech, co za czasy! Żeby film był lepszy od książki? Kosmos.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Przeczytałam taką plotkę na jakimś portalu, że jednak nie będzie sequelu do tego filmu, no cóż, z jednej strony mnie to cieszy, a z drugiej nie - film jest fantastyczny według mnie, lecz gdyby ta plotka okazała się prawdą, Alex Pettyfer (w filmie John Smith) mógłby się skupić na czymś innym ;) - nie od dziś wiadomo, że dostał propozycję roli Jace'a Lightwooda w ekranizacji Darów Anioła, a ja trzymam kciuki, by się zgodził :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Teraz obżeram się na całego pączkiem z adwokatem, mniam, mam nadzieję, że sobie nie żałujecie raczej :d&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-1902441167144599688?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/1902441167144599688/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/03/jestem-numerem-czteryi-am-number-four.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/1902441167144599688'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/1902441167144599688'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/03/jestem-numerem-czteryi-am-number-four.html' title='Jestem Numerem Cztery/I Am Number Four - Pittacus Lore'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/-xmbHtDKXi2c/TW4Fabr23iI/AAAAAAAAATY/Z3Duhfmi7ow/s72-c/Jestem-Numerem-Cztery_Lore-Pittacus%252Cimages_big%252C17%252C978-83-62343-27-0.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-1369653171224853743</id><published>2011-02-28T17:48:00.005+01:00</published><updated>2011-07-25T11:40:37.540+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydawnictwo NASZA KSIĘGARNIA'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='5/6 bardzo dobra'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><title type='text'>Akademia wampirów/Vampire Academy - Richelle Mead</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-T74PqQjx7Zo/TWtejzmOb_I/AAAAAAAAATU/3EHn8hVDiBM/s1600/AKADEMIA-WAMPIROW-RICHELLE-MEAD.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" l6="true" src="https://lh5.googleusercontent.com/-T74PqQjx7Zo/TWtejzmOb_I/AAAAAAAAATU/3EHn8hVDiBM/s400/AKADEMIA-WAMPIROW-RICHELLE-MEAD.jpg" width="267" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Długo, oj długo podchodziłam do tej serii, biorąc pod uwagę, że niedawno była premiera czwartego tomu. Co jakiś czas pojawiała się ta okładka na różnych stronach, potem pojawiły się reklamy kolejnych części, a ja wciąż nie miałam okazji zapoznać się z tą historią, myślałam, że moja tolerancja na wampirze książki wyczerpała się całkowicie - teraz wiem, że nie powinnam myśleć w ten sposób. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;W akademii św. Władimira moroje, czyli wampiry czystej krwi uczą się posługiwać swoimi umiejętnościami, takimi jak kontrola żywiołów, podczas gdy mieszańce, zwane dampirami szkolą się na ich strażników, wszystko to z powodu strzyg - wampirów skalanych krwią swoich braci,&amp;nbsp;bądź ludzi.&amp;nbsp;Dampirkę Rose, narratorkę opowieści i jej przyjaciółkę Lissę poznajemy jednak poza murami szkoły, te dwie&amp;nbsp;dziewczyny wiąże nie tylko telepatyczna więź po tragicznym wypadku, lecz także wiele wspólnych przeżyć i problemów. Tylko ile można się ukrywać? Pojawia się zbyt wiele komplikacji, a Lissa&amp;nbsp;jest coraz&amp;nbsp;słabsza, zarówno fizycznie jak i psychicznie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Książka wywołała u mnie absolutnie niesamowite uczucia, pojawia się tutaj tak wiele pozornie łatwych problemów, tak wiele pozornie łatwych relacji, że bardzo trudno odczuwać tylko złość, czy tylko smutek, towarzyszy nam tutaj cała gama wymieszanych ze sobą emocji. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Bohaterzy to wielowymiarowe postacie, nie sztuczne pudła bez własnego zdania, potrafią patrzeć i wyciągać wnioski. Rose Hathaway, opowiadająca nam całą historię z własnego punktu widzenia od zawsze opiekowała się Lissą, a jednak ich przyjaźń to swego rodzaju poświęcenie, na które nie byłoby stać niektórych. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;W tej książce wampiry nie uważają się za gatunek wyższy, nie traktują ludzi jak zabawki, starają się nawet żyć trochę na uboczu, wtopić w resztę otoczenia, zainteresowani wyłącznie&amp;nbsp;wszystkim bezpośrednio&amp;nbsp;związanynym z ich gatunkiem,&amp;nbsp;sprawą najważniejszą jest zachowanie pamięci o swojej rasie i przekazywanie tradycji z pokolenia na pokolenie, by nie uległy zapomnieniu. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;To nie było moje pierwsze spotkanie z tą autorką, to należy do Melancholii sukuba i jeżeli miałabym porównywać te dwie serie, to z czystym sercem mówię, że Akademia wampirów jest lepsza pod wieloma względami, przede wszystkim jest tutaj więcej akcji, postacie działają, a nie użalają się nad sobą bez końca. Oceny celującej jednak nie dam, mam wrażenie, że autorka w tej części raczej się rozgrzewała i przygotowywała&amp;nbsp;czytelnika na następne przygody.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: #3d85c6; font-family: Arial;"&gt;&lt;b&gt;Ocena: 5/6&amp;nbsp; bardzo dobra&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;i&gt;"Vampire Academy" - Richelle Mead; wyd.&amp;nbsp;Nasza księgarnia&amp;nbsp;2010, 335 stron; literatura amerykańska, przekład - Monika Gajdzińska; tom 1 serii Akademia wampirów&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-1369653171224853743?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/1369653171224853743/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/02/akademia-wampirowvampire-academy.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/1369653171224853743'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/1369653171224853743'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/02/akademia-wampirowvampire-academy.html' title='Akademia wampirów/Vampire Academy - Richelle Mead'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-T74PqQjx7Zo/TWtejzmOb_I/AAAAAAAAATU/3EHn8hVDiBM/s72-c/AKADEMIA-WAMPIROW-RICHELLE-MEAD.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-509704916963084968</id><published>2011-02-13T11:41:00.006+01:00</published><updated>2011-07-25T11:40:27.947+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='5/6 bardzo dobra'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydawnictwo Jaguar'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura hiszpańska'/><title type='text'>Klan wilczycy/El clan de la loba - Maite Carranza</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-srrkgfv8oEM/TVblD3fUh1I/AAAAAAAAATA/SgYbufxS7FY/s1600/Wojna-czarownic-tom-I-Klan-Wilczycy_Maite-Carranza-Marcin-Sarna%252Cimages_big%252C13%252C978-83-6001-065-5.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-srrkgfv8oEM/TVblD3fUh1I/AAAAAAAAATA/SgYbufxS7FY/s400/Wojna-czarownic-tom-I-Klan-Wilczycy_Maite-Carranza-Marcin-Sarna%252Cimages_big%252C13%252C978-83-6001-065-5.jpg" width="256" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Od tak dawna chciałam przeczytać tę książkę, że po pewnym czasie już nawet o niej zapomniałam.Jednak wraz z pierwszymi stronami to dawne uczucie powróciło i tak melancholijnie dość zaczęłam przygodę z Wojnami czarownic.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Anáid kąpie się się w blasku księżyca i tańczy w wiosennym deszczu, a wszystko w towarzystwie swojej matki - ekstrawaganckiej, pięknej, nieco egoistycznej Selene. Mimo to życie czternastoletniej&amp;nbsp;Anáid nie jest łatwe, w szkole wyzywana od "karlicy cotowszystkowie", nigdy niezapraszana na przyjęcia, samotna i brzydka, wspominająca czasy za życia jej ukochanej babci Demeter. Czy będzie jej łatwiej, kiedy matka nagle zniknie, a w domu zacznie roić się od czarownic? Co to za tajemnice skrywała rudowłosa Selene i z jakiego powodu to zrobiła? Nic nie jest takie, jakie wydaje się być. Czarownicom z klanu Omar brakuje powoli kryjówek przy zuchwałości okrutnych Odish - bardzo wszystkich zastanawia, dlaczego stały się tak silne i pewne siebie. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Chyba najbardziej podobał mi się klimat tej książki, który moim zdaniem jest przedstawiony w absolutnie niesamowity sposób&amp;nbsp; - powietrze znad Pirenejów, romańskie kościoły i doliny, a potem jeszcze Taormina na Sycylii wraz z zapachem lawendy, tymianku i jałowca, a wszystko to jest tłem dla tajemniczych konwentów, legend, duchów, szalonych tańców przy zatokach i różniastych magicznych zbrodni. Oczywiście wolałabym, żeby było mroczniej,ale bez tego zostałam oczarowana stylem Maite Carranzy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #999999; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: left;"&gt;"Nie walcz z bólem ani hałasem, one są częścią ciebie. Nie odrzucaj ich, odczuwaj ból, oddychaj głęboko, wsłuchuj się w dźwięki, jakie rozbrzmiewają w twoim wnętrzu. Zaakceptuj je i połącz w jedno"&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;"Klan wilczycy" jest odskocznią od wszystkich paranormalnych romansów. Rzadko kiedy przewinie się jakaś męska postać, tutaj mamy do czynienia &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;z kobietami znającymi swoją wartość, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;silnymi, samowystarczalnymi&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;dla których mężczyzna był jakimś tam krótkim epizodem w dawnym życiu. W razie problemu albo zwołujesz konwent, albo bierzesz sprawy w swoje ręce, kiedy gnuśniejesz i napada cię uczucie apatii, to oznacza, że pozbawione skrupułów Odish rzuciły na ciebie urok zwany "kloszem"&lt;/span&gt;. &lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Wszystkie czarownice pojawiające się w książce mają swoje oryginalne cechy, są barwne i z charakterkiem,momentami czułam się, jakbym znajdowała się obok nich i gotowała potrawkę z królika.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Na szczególną uwagę czytelnika zasługują &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Valeria, mocno stąpająca po ziemi czarownica z "sercem na dłoni" oraz Selene, która wydaje się mieć wszystko czego pragnie, a jednak - nie  jest idealna i nigdy nikt by o niej tak nie powiedział. Jak już napisałam wyżej, każda postać ma w sobie coś, z czym możemy się utożsamić, dzięki czemu powieść staje się dla nas odskocznią od rzeczywistości.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #999999;"&gt;"(...) że czarownica tak roztropna, wyważona i rozważna jak Demeter miała siostrę pokroju Criseldy. Chociaż, jeśliby się tak dobrze zastanowić, Demeter już nie żyła, a Criseldzie...jakoś się udawało" &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt; Co mogę ogółem powiedzieć o tej pozycji? Jest to lektura magiczna, z klimatem i przede wszystkim ogromnie przyjemna. Mimo że jestem już trochę "za stara" na taką książkę i zakończenie nie zrobiło na mnie szczególnego wrażenia bardzo się przy niej zrelaksowałam, a co więcej, mam straszną ochotę na kupno kolejnej części.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #3d85c6; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Ocena: 5/6 - bardzo dobra &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;"El clan de la loba" - Maite Carranza; wyd. Jaguar 2008, 378 stron; literatura hiszpańska,  przekład - Marcin Sarna; tom 1 serii Wojna czarownic/La guerra de las brujas&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-509704916963084968?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/509704916963084968/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/02/klan-wilczycyel-clan-de-la-loba-maite.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/509704916963084968'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/509704916963084968'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/02/klan-wilczycyel-clan-de-la-loba-maite.html' title='Klan wilczycy/El clan de la loba - Maite Carranza'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-srrkgfv8oEM/TVblD3fUh1I/AAAAAAAAATA/SgYbufxS7FY/s72-c/Wojna-czarownic-tom-I-Klan-Wilczycy_Maite-Carranza-Marcin-Sarna%252Cimages_big%252C13%252C978-83-6001-065-5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-2806908846907294729</id><published>2011-02-05T19:51:00.008+01:00</published><updated>2011-07-25T11:37:23.444+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo MAG'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='5.5/6 rewelacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><title type='text'>Mechaniczny anioł/The Clockwork Angel - Cassandra Clare</title><content type='html'>&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TU2XACx3KLI/AAAAAAAAAS4/cJVrhSW_0Hg/s1600/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TU2XACx3KLI/AAAAAAAAAS4/cJVrhSW_0Hg/s400/352x500.jpg" width="262" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Nie wybaczę im tej okładki&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Jeżeli ktoś jeszcze nie wie, to teraz już się dowie - Cassandra Clare to jedna z moich ulubionych pisarek, darzę ją wielkim szacunkiem za napisanie &lt;b&gt;Darów Anioła&lt;/b&gt; i stworzenie takiej postaci, jaką jest Jace. Ulubione fragmenty z Miasta kości, Miasta popiołów, czy Miasta szkła mogłabym od ręki wypisać tu i teraz. Mimo to dość sceptycznie podchodziłam do jej kolejnej serii o nazwie &lt;b&gt;Diabelskie maszyny&lt;/b&gt;, nie lepiej skupić się na tej pierwszej? Ale nie starałam się nawet odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ jako fanka moim obowiązkiem było przeczytanie Mechanicznego anioła.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Tessa Gray przypływa na pokładzie statku Maine do Londynu i mimo, że dostała zaproszenie od własnego brata, to nie on ją wita na wybrzeżu, tylko dwie panie, zwane Mrocznymi Siostrami. Chcąc nie chcąc, Tessa zostaje przywieziona do tajemniczego domu, a jak się okazuje - jej więzienia.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Cassandra w typowym dla siebie zwyczaju wprowadza wartką akcję, znowu miałam na wyciągnięcie ręki fascynujący świat Nefilim, ich rzeczywistość i chciałoby się powiedzieć więcej, ale &lt;b&gt;Mechaniczny anioł nie był tak ciekawy jak Miasto kości i będę je porównywać, ponieważ obie serie nie są odrębne, łączy je pomysł.&lt;/b&gt; Pierwszy tom Darów Anioła był bardziej ekscytujący, trzymał w napięciu od początku do końca, rumieńce towarzyszyły mi nieustannie, tutaj - raczej rzadko. I nie chodzi o to, że Dary Anioła czytałam jako pierwsze - &lt;b&gt;uważam, że Mechaniczny anioł to bardzo dobra książka, ale mniej dopracowana,&lt;/b&gt; zwłaszcza jeśli chodzi o sceny walk i postacie. W kwestii tego pierwszego - autorka w jednym z wywiadów mówiła, że takie sceny są dla niej trudne, czego w Darach Anioła w ogóle nie dało się odczuć, a tutaj - owszem, były po prostu nudne, takie zwykłe, nie czerpałam żadnej przyjemności z wyobrażania sobie ich. A jak postacie?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TU2XDCKY6GI/AAAAAAAAAS8/3-yP1bnuYBs/s1600/the_clockwork_angel_the_infernal_devices_book_1_frontcover_large_rggOorTqzHEnM2M.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TU2XDCKY6GI/AAAAAAAAAS8/3-yP1bnuYBs/s400/the_clockwork_angel_the_infernal_devices_book_1_frontcover_large_rggOorTqzHEnM2M.jpg" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;i style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Do wydawnictwa - tak, to są te ładne okładki&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Tessa przez połowę książki była dla mnie nijaką postacią - głupiutką, szarą i mało ważną. Trochę więcej mam do powiedzenia o Willu, wcale, zupełnie, kompletnie i w nawet najmniejszym stopniu nie przypominał mi Jace'a! &lt;/b&gt;I bardzo dobrze, a mówię o tym, bo pełno ludzi piska, jaki to Jace do niego podobny! No błagam. Jace dla mnie był już prawdziwym facetem, a Will tutaj jest jeszcze chłopcem, mimo że są w tym samym wieku. Jace rzucał ironiczne uwagi i różne teksty dlatego, że taki był, miał taki charakter, a ten tylko po to, żeby pokazać jaki jest mroczny, nie-mroczny, albo wyładować swoją złość na cały świat, oczywiście nie wiadomo o co, ponieważ wiele tajemnic zostało pod znakiem zapytania, ma szczęście chłopak, że mimo wszystko lubię go, nie denerwował mnie znowu tak często, a kiedy tego nie robił, ukazywał swoją silną osobowość i wyrazistość. Trzeba też napisać o Jassamine i Charlotte, które są naprawdę intrygującymi postaciami i cieszę się, że odegrały niemałą rolę w tej historii. Na temat reszty nie mam jakiegoś większego zdania, mam nadzieję, że to się zmieni w następnym tomie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Nie dałabym tak wysokiej oceny, gdyby nie styl autorki oraz wydarzenia w Sanktuarium i na poddaszu, to były naprawdę urzekające momenty,&amp;nbsp; poza tym, te wszystkie tajemnice mnie przyciągają, to przez nie myślałam o książce długo po zakończeniu. Co więcej mogę dodać? &lt;b&gt;Jest to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów, może w porównaniu do wcześniejszej serii Diabelskie maszyny nie wypadają tak dobrze&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;, &lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;ale wciąż jest to pozycja warta uwagi&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;nie można koło niej przejść obojętnie&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;nawet nie wolno&lt;/span&gt;. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #3d85c6; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b style="color: #3d85c6; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Ocena- 5,5/6 rewelacja&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;"The Clockwork Angel" - Cassandra Clare; wyd. MAG 2010, 466 stron; literatura amerykańska,  przekład - Anna Reszka; księga 1 serii Diabelskie maszyny/The Infernal Devices&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-2806908846907294729?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/2806908846907294729/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/02/mechaniczny-aniothe-clockwork-angel.html#comment-form' title='Komentarze (41)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/2806908846907294729'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/2806908846907294729'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/02/mechaniczny-aniothe-clockwork-angel.html' title='Mechaniczny anioł/The Clockwork Angel - Cassandra Clare'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TU2XACx3KLI/AAAAAAAAAS4/cJVrhSW_0Hg/s72-c/352x500.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>41</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-1846193553071454964</id><published>2011-01-29T17:51:00.008+01:00</published><updated>2011-07-25T11:43:32.192+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydawnictwo Jaguar'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2.5/6 poniżej oczekiwań'/><title type='text'>Nefilim/The Fallen - Thomas E.Sniegoski</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TUQ21ElHPiI/AAAAAAAAASs/KS6rUaUrlQc/s1600/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TUQ21ElHPiI/AAAAAAAAASs/KS6rUaUrlQc/s400/352x500.jpg" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;" width="281" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Po raz pierwszy zobaczyłam tę książkę w zeszłym roku&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt; i natychmiast pomyślałam, że trafiłam na porządne fantasy z klimatem. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Nefilim? Anioły? Po przeczytaniu Darów Anioła takie tematy jak najbardziej mnie interesują&lt;/span&gt;.&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Pełna nadziei na dobrą rozrywkę zaczęłam czytać pierwszy tom Upadłych i skończyłam ją w niecałe dwa dni.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Aaron jest zwykłym chłopakiem i wcale mu to nie przeszkadza - po smutnych przeżyciach w dzieciństwie cieszy się każdą chwilą spędzoną ze swoimi zastępczymi rodzicami&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;niestety, jego plany&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;na przyszłość zostaną pogrzebane, ponieważ Aaron wariuje! A tak mu się przynajmniej zdaje, gdy zaczyna rozumieć obce języki, w tym hiszpański, którego nie uczył się nigdy, albo rozumie szczekanie własnego psiaka. Dość dziwne? Nic nie może być już dziwne, gdy rozpocznie się wojna, albo stanie się oko w oko z przedstawicielem Niebiańskich Zastępów.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Po tej książce na pewno spodziewałam się czegoś lepszego, naprawdę. Zacznijmy od głównego &lt;/b&gt;bohatera, który dla mnie jest lekkim nieporozumieniem. Wyobrażałam go sobie od strony charakteru zupełnie inaczej, a on dosyć, że minął się z tą moją wizją, to jeszcze poszedł w najgorszą możliwą stronę, kiedy czytałam jego wypowiedzi w stylu "Wprawiłeś mnie w zakłopotanie", "Powinienem się wstydzić" lub o jego reakcji na propozycję wspólnego lunchu z najładniejszą dziewczyną szkoły (przerażenie, stres i prawie-płacz) waliłam książką w głowę. Czy on mógłby chociaż zapalić zapałkę w domu bez wyrzutów sumienia? &lt;b&gt;Zepsuł mi całą przyjemność z czytania i jedyne, czego oczekuję od drugiego tomu to przemiany osobowościowej tego pajaca.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Drugi bohater, który dobrze wypadł tylko w bawieniu się moimi nerwami, to Werchiel, toż dopiero pajac!&lt;/b&gt; - mhhroczny anioł działający w imię Stwórcy. Do tej pory mam przed oczami jakąś postać z kreskówki nerwowo wymachującą mieczykiem gdy sobie go wyobrażam, jakaś parodia, no dosłownie. Prócz tego, że używał małych dzieci jako psy gończe na Nefilimy, nie ma w nim kompletnie nic przerażającego, może jestem bardziej odporna i mniej wrażliwa na pewne sprawy, ale serio nie wzbudził we mnie dreszczy, nie zrobił nic, co szczególnie bym zapamiętała, nie mówiąc już o strachu, wypiekach na twarzy czy szoku. W następnej części nawet jakby urządził rzeź to pewnie i tak wszystko zepsuje tą swoją pseudo groźną gadaniną.&amp;nbsp; Niech on zginie! Ale że to jeden z głównych bohaterów, szybko go szlag nie trafi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Jak już powiedziałam, liczyłam na klimat, ciekawych bohaterów i ogólnie na zajmującą lekturę, a wyszło jak wyszło, wciągnęłam się tak trochę dopiero od 266 strony, kiedy sama książka liczy 317...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Mam dziwne przeświadczenie, &lt;b&gt;że autora byłoby stać na coś lepszego, chcąc nie chcąc muszę dodać, że w &lt;i&gt;"Nefilimie"&lt;/i&gt; zdarzają się ciekawe przebłyski, po prostu wszystko jest jakby uładzone, takie "ugrzecznione"&lt;/b&gt;, by stworzyć książkę dla odpowiedniego odbiorcy. Zawiodłam się i jestem z tego powodu wściekła, tyle oczekiwałam!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b style="color: #3d85c6;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Ocena - 2,5/6 poniżej oczekiwań&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;"The Fallen" - Thomas E.Sniegoski; wyd. Jaguar 2010, 317 stron; literatura amerykańska, przekład - Tomasz Illg; tom 1 serii Upadli&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-1846193553071454964?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/1846193553071454964/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/01/nefilimthe-fallen-thomas-esniegoski.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/1846193553071454964'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/1846193553071454964'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/01/nefilimthe-fallen-thomas-esniegoski.html' title='Nefilim/The Fallen - Thomas E.Sniegoski'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TUQ21ElHPiI/AAAAAAAAASs/KS6rUaUrlQc/s72-c/352x500.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-5817424788428497571</id><published>2011-01-27T20:01:00.004+01:00</published><updated>2011-02-10T14:50:10.091+01:00</updated><title type='text'>Książki i ja</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Znowu sobie zrobiłam wypad książkowy, straaasznie się z niego cieszę, jest cudowny! Wreszcie trafiłam na te książki, na które (co jest dziwne) nie mogłam trafić wcześniej. Ci, którzy moje "czytanie" uważają za stratę czasu, ciągle mówią, że w moim pokoju jest już duszno od książek, no ale co im poradzę, ja nic nie czuję&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TUG3o6zbClI/AAAAAAAAARQ/VVp4Rs6gDr8/s1600/DSC09392.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="196" src="http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TUG3o6zbClI/AAAAAAAAARQ/VVp4Rs6gDr8/s400/DSC09392.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TUHAWVEOOTI/AAAAAAAAARU/HAKXoKjR8lE/s1600/DSC09394.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TUHAWVEOOTI/AAAAAAAAARU/HAKXoKjR8lE/s400/DSC09394.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;1. Jaye Wells, Rudowłosa&lt;/b&gt; - od dawna chcę ją przeczytać, ale mam duże wątpliwości.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;2.Maite Cerranza, Klan Wilczycy&lt;/b&gt; - szukałam pierwszej części za każdym razem, gdy odwiedzałam księgarnie i wreszcie jest!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;3.Cassandra Clare, Mechaniczny anioł&lt;/b&gt; - sądziłam, że bez Jace'a czytanie tej serii nie ma sensu, ale po paru pierwszych stronach zmieniam zdanie ;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TUHAtJl4nCI/AAAAAAAAARY/vtY8dnPvq3w/s1600/DSC09370.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TUHAtJl4nCI/AAAAAAAAARY/vtY8dnPvq3w/s320/DSC09370.JPG" width="235" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;4. Richelle Mead, Akademia wampirów&lt;/b&gt; - z tą autorką spotkałam się już przy Melancholii Sukuba, zobaczymy, jak będzie teraz&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;5. Suzanne Collins, Kosogłos&lt;/b&gt;- noo, nie czytałam jeszcze drugiej części, ale po prostu nie mogę na nią trafić, co jest raczej bardzo dziwne:/&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;6. Robert M.Wegner, Opowieści z meekhańskiego pogranicza północ-południe&lt;/b&gt; - same dobre recenzje na temat tej pozycji :d ale nie wiem kiedy po nią sięgnę, taka książka wymaga trochę większego spokoju i skupienia&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;7. Ursula Le Guin, Czarnoksiężnik z Archipelagu&lt;/b&gt; - na pierwszej stronie pochwała od Stanisława Lema, może być ciekawie&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;8. Thomas E.Sniegoski, Nefilim&lt;/b&gt; - tak, jeszcze jej nie czytałam :O &lt;krzyk&gt;&amp;nbsp;&lt;/krzyk&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;9. Michael Grant, GONE: Faza druga, głód&lt;/b&gt; - kupiona na wyprzedaży, polowałam na nią bardzo długo (też dziwne)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;10. Jodi Picoult, Bez mojej zgody &lt;/b&gt;- pierwsze spotkanie z tą autorką&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;No i trochę wyżej ja z Wyklętą, też nowym nabytkiem, który już właściwie kończę, ale że dobrze nam się układa, to zrobili mi focie :d&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;span id="goog_22792599"&gt;&lt;span id="goog_1553230716"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_1553230717"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_22792600"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-5817424788428497571?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/5817424788428497571/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/01/ksiazki-i-ja.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/5817424788428497571'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/5817424788428497571'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/01/ksiazki-i-ja.html' title='Książki i ja'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TUG3o6zbClI/AAAAAAAAARQ/VVp4Rs6gDr8/s72-c/DSC09392.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-9021241978307433014</id><published>2011-01-17T18:14:00.005+01:00</published><updated>2011-07-25T11:37:05.141+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo FABRYKA SŁÓW'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura białoruska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='5.5/6 rewelacja'/><title type='text'>26. Odnaleźć swą drogę/Найти свою дорогу- Aleksandra Ruda</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TTRcOd5okqI/AAAAAAAAARI/CUwSMiPFElo/s1600/odnalezc-swa-droge-bprod58030417.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TTRcOd5okqI/AAAAAAAAARI/CUwSMiPFElo/s400/odnalezc-swa-droge-bprod58030417.jpg" width="243" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Zaczęłam czytać tę książkę w formie e-booka, ale szybko doszłam do wniosku, że coś takiego to ja muszę mieć na półce.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Olgierda Lacha&lt;/b&gt; - dziewczyna o nazwisku kompletnie niemagicznym, nie ma zamiaru spędzić swojego życia tak jak rodzice, to chyba byłoby najgorsze ze wszystkiego, z nimi? Ludźmi pogrążonymi w ciemnocie? Nie ma mowy, tak więc popchnięta przez drzwi, wyruszyła "tryumfalnie" do Uniwersytetu Nauk Magicznych w Czystiakowie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;"Odnaleźć swą drogę" to idealna mieszanka wszystkiego, co mogło mnie zaciekawić, lektura była prawdziwą ucztą&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;na którą nie żałowałam czasu ani przez chwilę. Oli towarzyszymy przez cztery lata nauki, jest przyjaźń, złowrogie sesje, nielegalne interesy, przekręty różniaste, piwko, smutek, oj dużo smutku :)&amp;nbsp; śmiechu też przy okazji (fakt, nietrudno mnie rozśmieszyć, ale żebym śmiała się jak głupia to też trzeba się postarać), oczywiście trochę dreszczyku i wszystkich innych składników dobrej rozrywki nie zabraknie. &lt;b&gt;Każdy rozdział to jakby osobna historia, nagle dowiadujemy się, że pozmieniało się trochę w życiu Oli, kiedy to my przewracaliśmy stronę,&lt;/b&gt; nie możesz przewidzieć nic, drogi czytelniku!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Żywa i dynamiczna narracja, barwne historie, tempo czytania zatrważające wręcz, a bohaterowie! &lt;b&gt;Mmm, to była dla mnie przyjemność spotkać takie osoby.&lt;/b&gt; Główna bohaterka - Ola, rozdrażniła niektórych recenzentów swoim zachowaniem, a mnie nie, naprawdę, autorka pozwoliła mi wierzyć, że Olgiera ma taki charakter, po prostu taka jest i nie widziałam w tym nic sztucznego, wręcz przeciwnie, mogę pogratulować tylko Aleksandrze Rudej umiejętności. Bardziej drażnili mnie raczej rodzice naszej studentki, którzy zamknięci w tym swoim ciemnogrodzie ciągle wypominali córce, jaka jest niewdzięczna, bo ośmieliła się zostawić rodzeństwo i ogólnie całą rodzinę, by się kształcić, kiedy jej rówieśniczki założyły rodziny bez jakiś tam studiów! Przecież nie ma się kto siostrą opiekować! Przez ich głupotę, przyjaciele Oli musieli znosić jej ponury nastrój. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Oczywiście moja "recenzja" nie obeszłaby się bez wspomnienia o Irdze, jednym z ważniejszych postaci, dla mnie był uosobieniem męskości i prawdziwego faceta. On, jako mężczyzna, był tak inny od tych wampirzych, pół wampirzych, czy tam mrocznych rycerzów, że aż złościłam się czasem na mój okrutny, wewnętrzny głosik "Dziewczyno, to fikcja! Jeśli chcesz, bym przywrócił cię do rzeczywistości, to wyjrzyj przez okno!"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Historia Olgierdy udowadnia nam, że po swoje marzenia trzeba po prostu wyjść, nikt nie będzie na nas czekał a tym bardziej nas prosił, więc jeżeli jakaś księżniczka czeka&amp;nbsp; biernie, to niestety, ale tak nic nie wyjdzie. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Szczerze polecam tę książkę, jeżeli komuś się nie spodobała, to musiał przechodzić coś na kształt depresji, serio. Nie potrafię znaleźć w niej wad, no dobra, może czasem Ola przeszła o stopień za wysoko w swojej panice, ale mam ją winić przy tylu zaletach? :)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: #3d85c6;"&gt;Ocena: 5,5/6 rewelacja&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;i style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;"&lt;/i&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Найти свою дорогу&lt;/span&gt;&lt;i style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;" - Aleksandra Ruda; wyd. Fabryka Słów 2010, 461 stron; literatura białoruska.&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-9021241978307433014?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/9021241978307433014/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/01/26-odnalezc-swa-droge-aleksandra-ruda.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/9021241978307433014'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/9021241978307433014'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/01/26-odnalezc-swa-droge-aleksandra-ruda.html' title='26. Odnaleźć swą drogę/Найти свою дорогу- Aleksandra Ruda'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TTRcOd5okqI/AAAAAAAAARI/CUwSMiPFElo/s72-c/odnalezc-swa-droge-bprod58030417.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-2228777352303582901</id><published>2011-01-14T20:54:00.007+01:00</published><updated>2011-07-25T11:40:09.300+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydawnictwo MEDIA RODZINA'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='5/6 bardzo dobra'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><title type='text'>25. Igrzyska śmierci/The hunger games- Suzanne Collins</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TTBe9gKywQI/AAAAAAAAARE/B9SFJ_VIMW0/s1600/igrzyska-smierci-bprod9140047.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TTBe9gKywQI/AAAAAAAAARE/B9SFJ_VIMW0/s400/igrzyska-smierci-bprod9140047.jpg" width="261" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Tydzień temu, zaraz po wyjściu z kina, naszła mnie strraszna ochota na tą książkę, po prostu musiałam ją mieć, a jeszcze jakiś czas temu dałabym sobie rękę uciąć, że tak szybko się z panią Suzanne Collins nie spotkamy, tak więc czym prędzej wyciągnęłam moją towarzyszkę do Empiku mówiąc, że "muszę kupić książkę" i kupiłam!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Następnego dnia po moim spontanicznym zakupie przeniosłam się do futurystycznego państwa Panem, rozciągającego się na terytorium dawnej Ameryki Północnej. Centrum tego kraju jest obfitujący w bogactwa Kapitol, otoczony już tylko dwunastoma dystryktami. By podkreślić miarę swojej bezsprzecznej władzy, co roku wybierają dwóch mieszkańców każdego dystryktu. &lt;i&gt;Wybrańcy,&lt;/i&gt; którymi mogą zostać już dwunastoletnie dzieci, z uśmiechem zmuszeni są wziąć udział w brutalnej grze&amp;nbsp; - w Igrzyskach śmierci.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Katniss Everdeen, szesnastoletnia dziewczyna z najbiedniejszego dystryktu dostała porządną szkołę życia po śmierci ojca, obciążona widokiem głodujących i zubożałych ludzi stara się stworzyć pozory normalności dla własnej rodziny, tymczasem chwila, gdzie sędzią zostaje zwykły przypadek,&amp;nbsp; nadchodzi i wzbudza &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;lęk.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;"Igrzyska śmierci" to jedna z tych lepszych książek, które miałam przyjemność czytać. Katniss wprowadza nas w &lt;b&gt;swój świat i swoją rzeczywistość w taki sposób, że możemy poczuć na własnej skórze ból i wciąż tlącą się nadzieję mieszkańców &lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Złożyska&lt;/b&gt; -&lt;/i&gt; póki co narracja pierwszoosobowa się sprawdza, ale potem niestety psuje trochę zabawę i wręcz upraszcza Katniss jako postać -&lt;b&gt; jej przemyślenia są standardowe, jest po prostu przykładem klasycznej konstrukcji bohatera potraktowanego okrutnie przez życie&lt;/b&gt;, a sądzę, że gdyby autorka zrezygnowała z takiej formy narracji, Katniss przynajmniej zaskoczyłaby mnie w jakiś sposób. &lt;b&gt;Ale jednego nie można jej odmówić &lt;/b&gt;- z pewnością jest inteligentna, czytelnik mógł to poczuć, co ogromnie mnie cieszy, dlaczego? Dlatego że ostatnio autorki przyswoiły sobie dziwną umiejętność, piszą na temat bohaterki w samych superlatywach, postacie poboczne również to przyznają, tymczasem czyny delikwentki pokazują zupełnie co innego. Tutaj, wbrew wszelkim moim podejrzeniom, jest odwrotnie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Wizja świata wykreowanego przez Suzanne jest niesamowicie realna i, trzeba to przyznać, mało pocieszająca.&lt;/b&gt; Pokazuje, że my, pomimo wszystkich zaawansowanych technologii, tego postępu nauki, nie rozwiążemy podstawowych kwestii głodu, ubóstwa i wojen - &lt;b&gt;bogaci będą się bogacić, a biedni zostaną strąceni na koniec świata i zdeptani&lt;/b&gt;. Nie zlikwidujemy okrutników i sadystów, napawających się bólem słabszego, wciąż będziemy piastować pieniądz, mówiąc bez wyrzutów, że postęp to postęp, muszą być poszkodowani, tylko szkoda, że tych "poszkodowanych" będzie coraz więcej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Suzanne Collins na pewno dokonała czegoś wielkiego, jest to lektura niebanalna, z kształtem i posiada wszystko niezbędne do spędzenia miłych chwil :) &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: #3d85c6;"&gt;Ocena - 5/6 bardzo dobra&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;"The hunger games" - Suzanne Collins; wyd. Media Rodzina 2009, 350 stron; literatura amerykańska.&lt;/i&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: #3d85c6;"&gt; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-2228777352303582901?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/2228777352303582901/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/01/25-igrzyska-smiercithe-hunger-games.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/2228777352303582901'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/2228777352303582901'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/01/25-igrzyska-smiercithe-hunger-games.html' title='25. Igrzyska śmierci/The hunger games- Suzanne Collins'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TTBe9gKywQI/AAAAAAAAARE/B9SFJ_VIMW0/s72-c/igrzyska-smierci-bprod9140047.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-620089689900543316</id><published>2011-01-06T16:51:00.018+01:00</published><updated>2011-07-25T11:36:36.442+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydawnictwo Jaguar'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='5.5/6 rewelacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><title type='text'>Primavera - Mary Jane Beaufrand</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;    &lt;m:dispdef&gt;    &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;    &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;    &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;    &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;   &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt; &lt;/m:wrapindent&gt;  &lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TSWPcM3ZIsI/AAAAAAAAARA/kdzK292mNoM/s1600/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TSWPcM3ZIsI/AAAAAAAAARA/kdzK292mNoM/s400/352x500.jpg" width="268" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;Mary Jane Beaufrand&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt; otwiera kolekcję książek przeczytanych w 2011 roku, co mnie ogromnie cieszy - to spotkanie było ZASKOCZENIEM przez duże "z".&lt;br /&gt;Główną bohaterką i zarazem narratorką jest Flora Pazzi, najmłodsza córka rodu. Od kiedy tylko pamięta, jej relacje z resztą rodziny są skomplikowane i napięte, jedyną osobą godną zaufania&amp;nbsp;jest &lt;i&gt;nonna, &lt;/i&gt;Celesta Pazzi, kryjąca wiele tajemnic.Flora w swoim &lt;i&gt;palazzo &lt;/i&gt;traktowana jest niczym służka, ciągle żyjąca w cieniu hołubionej siostry dowiaduje się o chytrym spisku knutym przeciwko słynnym rodzie Medyceuszy. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;Byłam przekonana, że autorka nie stanie na wysokości zadania - zaserwuje nam dość ciekawą historię otoczoną klimatem Florencji, której przecież sama nazwa potrafi wywołać przyjemny dreszcz i tyle. Że nawet nie pokusi się o rozwinięcie niektórych wątków i cech, nie nada tej opowieści należytego kształtu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;Przede wszystkim chciałabym pochwalić autorkę za&lt;b&gt; sposób, w jaki skonstruowała główną bohaterkę,&lt;/b&gt; jest to jedna z niewielu postaci, której przemyślenia nie raziły mnie ani razu, co ostatnio dość często mi się to zdarza w narracji pierwszoosobowej. Przebywanie w "głowie" Flory było nawet swego rodzaju przyjemnością, ze względu na jej barwną osobowość. Mary Jane Beaufrand ma w zanadrzu także kilka innych postaci, równie plastycznych i interesujących. Tak, jest to zdecydowanie ta książka, gdzie dialogi czytamy bez znużenia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;Kolejnym zaskoczeniem był dla mnie obraz Florencji, w książce nie została ona przedstawiona idyllicznie, wręcz przeciwnie, dość mało tutaj opisów o pięknych zachodach słońca, czy romantycznych cieniach na ulicy takiej i takiej, co według mnie jest dobrym posunięciem, autorka pozwala poczuć klimat renesansowego miasta Włoch w inny sposób i dzięki innym zabiegom.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;W czasie lektury unosiłam się na obłoczkach przy dachu nieba&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;, dosłownie! Unosiłam się, delektowałam, smakowałam, rozdziały kończyły się dokładnie tam, gdzie chciałam, historia zadziwiała, szokowała i z pewnością wzbudzała też smutek. &lt;b&gt;Flora po jakimś czasie&lt;/b&gt; zmienia lekko nastawienie do swojego życia, jednak dość późno, ze względu na nadchodzącą tragedię.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;Historia rodu Pazzich uczy wielu rzeczy, trudno mi napisać o niej coś więcej,&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt; dlatego że to po prostu&amp;nbsp; trzeba przeżyć samemu. Z pewnością jest to kąsek dla nieco dojrzałego czytelnika, który będzie w stanie dostrzec, przeżyć więcej i poddać się refleksji. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;5,5/6 rewelacja &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;"Primavera&lt;/i&gt;&lt;i style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;" - Mary Jane Beaufrand; wyd. Jaguar 2009, 311 stron; literatura amerykańska.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-620089689900543316?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/620089689900543316/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/01/24-mary-jane-beaufrand-primavera.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/620089689900543316'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/620089689900543316'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/01/24-mary-jane-beaufrand-primavera.html' title='Primavera - Mary Jane Beaufrand'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TSWPcM3ZIsI/AAAAAAAAARA/kdzK292mNoM/s72-c/352x500.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-1348172554007180450</id><published>2011-01-02T15:57:00.010+01:00</published><updated>2011-07-25T11:48:08.357+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='współpraca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bez oceny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydawnictwo BUNT'/><title type='text'>23. Anna Andrew - Kroniki Niebios</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TQ5KiCkZBqI/AAAAAAAAAQc/IydQtmbYwY4/s1600/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TQ5KiCkZBqI/AAAAAAAAAQc/IydQtmbYwY4/s400/352x500.jpg" width="283" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:WordDocument&gt;   &lt;w:View&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:Zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:TrackMoves/&gt;   &lt;w:TrackFormatting/&gt;   &lt;w:HyphenationZone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:PunctuationKerning/&gt;   &lt;w:ValidateAgainstSchemas/&gt;   &lt;w:SaveIfXMLInvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:IgnoreMixedContent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:DoNotPromoteQF/&gt;   &lt;w:LidThemeOther&gt;PL&lt;/w:LidThemeOther&gt;   &lt;w:LidThemeAsian&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeAsian&gt;   &lt;w:LidThemeComplexScript&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeComplexScript&gt;   &lt;w:Compatibility&gt;    &lt;w:BreakWrappedTables/&gt;    &lt;w:SnapToGridInCell/&gt;    &lt;w:WrapTextWithPunct/&gt;    &lt;w:UseAsianBreakRules/&gt;    &lt;w:DontGrowAutofit/&gt;    &lt;w:SplitPgBreakAndParaMark/&gt;    &lt;w:DontVertAlignCellWithSp/&gt;    &lt;w:DontBreakConstrainedForcedTables/&gt;    &lt;w:DontVertAlignInTxbx/&gt;    &lt;w:Word11KerningPairs/&gt;    &lt;w:CachedColBalance/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:BrowserLevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;   &lt;m:mathPr&gt;    &lt;m:mathFont m:val="Cambria Math"/&gt;    &lt;m:brkBin m:val="before"/&gt;    &lt;m:brkBinSub m:val="--&gt;    &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;    &lt;m:dispdef&gt;    &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;    &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;    &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;    &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;   &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt; &lt;/m:wrapindent&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:LatentStyles DefLockedState="false" DefUnhideWhenUsed="true"  DefSemiHidden="true" DefQFormat="false" DefPriority="99"  LatentStyleCount="267"&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="0" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Normal"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="heading 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 7"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 8"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 9"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 7"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 8"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 9"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="35" QFormat="true" Name="caption"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="10" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Title"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="1" Name="Default Paragraph Font"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="11" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtitle"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="22" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Strong"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="20" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Emphasis"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="59" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Table Grid"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" UnhideWhenUsed="false" Name="Placeholder Text"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="1" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="No Spacing"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" UnhideWhenUsed="false" Name="Revision"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="34" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="List Paragraph"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="29" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Quote"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="30" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Quote"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="19" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtle Emphasis"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="21" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Emphasis"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="31" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtle Reference"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="32" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Reference"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="33" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Book Title"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="37" Name="Bibliography"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" QFormat="true" Name="TOC Heading"/&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt; /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Standardowy; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-priority:99; mso-style-qformat:yes; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin:0cm; mso-para-margin-bottom:.0001pt; line-height:115%; mso-pagination:widow-orphan; font-size:11.0pt; font-family:"Calibri","sans-serif"; mso-ascii-font-family:Calibri; mso-ascii-theme-font:minor-latin; mso-fareast-font-family:"Times New Roman"; mso-fareast-theme-font:minor-fareast; mso-hansi-font-family:Calibri; mso-hansi-theme-font:minor-latin;}&lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:WordDocument&gt;   &lt;w:View&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:Zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:TrackMoves/&gt;   &lt;w:TrackFormatting/&gt;   &lt;w:HyphenationZone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:PunctuationKerning/&gt;   &lt;w:ValidateAgainstSchemas/&gt;   &lt;w:SaveIfXMLInvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:IgnoreMixedContent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:DoNotPromoteQF/&gt;   &lt;w:LidThemeOther&gt;PL&lt;/w:LidThemeOther&gt;   &lt;w:LidThemeAsian&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeAsian&gt;   &lt;w:LidThemeComplexScript&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeComplexScript&gt;   &lt;w:Compatibility&gt;    &lt;w:BreakWrappedTables/&gt;    &lt;w:SnapToGridInCell/&gt;    &lt;w:WrapTextWithPunct/&gt;    &lt;w:UseAsianBreakRules/&gt;    &lt;w:DontGrowAutofit/&gt;    &lt;w:SplitPgBreakAndParaMark/&gt;    &lt;w:DontVertAlignCellWithSp/&gt;    &lt;w:DontBreakConstrainedForcedTables/&gt;    &lt;w:DontVertAlignInTxbx/&gt;    &lt;w:Word11KerningPairs/&gt;    &lt;w:CachedColBalance/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:BrowserLevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;   &lt;m:mathPr&gt;    &lt;m:mathFont m:val="Cambria Math"/&gt;    &lt;m:brkBin m:val="before"/&gt;    &lt;m:brkBinSub m:val="--&gt;    &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;    &lt;m:dispdef&gt;    &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;    &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;    &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;    &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;   &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt; &lt;/m:wrapindent&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:LatentStyles DefLockedState="false" DefUnhideWhenUsed="true"  DefSemiHidden="true" DefQFormat="false" DefPriority="99"  LatentStyleCount="267"&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="0" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Normal"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="heading 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 7"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 8"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 9"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 7"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 8"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 9"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="35" QFormat="true" Name="caption"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="10" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Title"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="1" Name="Default Paragraph Font"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="11" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtitle"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="22" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Strong"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="20" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Emphasis"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="59" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Table Grid"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" UnhideWhenUsed="false" Name="Placeholder Text"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="1" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="No Spacing"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" UnhideWhenUsed="false" Name="Revision"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="34" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="List Paragraph"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="29" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Quote"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="30" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Quote"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="19" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtle Emphasis"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="21" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Emphasis"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="31" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtle Reference"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="32" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Reference"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="33" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Book Title"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="37" Name="Bibliography"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" QFormat="true" Name="TOC Heading"/&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt; /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Standardowy; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-priority:99; mso-style-qformat:yes; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin:0cm; mso-para-margin-bottom:.0001pt; line-height:115%; mso-pagination:widow-orphan; font-size:11.0pt; font-family:"Calibri","sans-serif"; mso-ascii-font-family:Calibri; mso-ascii-theme-font:minor-latin; mso-fareast-font-family:"Times New Roman"; mso-fareast-theme-font:minor-fareast; mso-hansi-font-family:Calibri; mso-hansi-theme-font:minor-latin;}&lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span&gt;Pewien czas temu zostałam poproszona przez autorkę Kronik Niebios o 'zrecenzowanie' jej książki. Z chęcią się zgodziłam i mimo, że&amp;nbsp;przeczytałam ją w trzy dni, recenzja musiała poczekać- różnie bywa, ale teraz&amp;nbsp;czas&amp;nbsp;przejść do&amp;nbsp;Kronik, dlatego że jest o czym pisać. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span&gt;"Kroniki Niebios" to inspirowana japońskimi komiksami powieść, która opowiada... o wszystkim, o wierze, o walce, o brzemieniu spraw, na które nie mamy wpływu i, oczywiście, o miłości, jak to mówią, żadna dobra książka nie może obejść się bez małego chociaż wątku miłosnego, lecz tym, co najbardziej cieszyło mnie podczas lektury, to obecność aniołów - według mnie anioły są istotami, które za niedługo ukrócą wampirzą manię i będą nie tyle co lepszymi, ale i ciekawszymi następcami. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span&gt;Głównego bohatera - Juliena Andersa opiszę na razie pokrótce. Jest to&amp;nbsp;chłopak z czupryną złotych włosów, który otoczony bogactwem stara się uporać z różnymi problemami -&amp;nbsp;samotnością, nudą, wieczną nieobecnością&amp;nbsp; rodziców, a przede wszystkim tęsknotą za starszym bratem. Monotonia jego życia kończy się&amp;nbsp;w momencie przekroczenia bram elitarnej szkoły&amp;nbsp;St.Maria, placówki&amp;nbsp;dość enigmatycznej&amp;nbsp;i wzbudzającej emocje, gdzie mają prawo uczęszczać tylko "Wybrani". Zwykli ludzie, spotykając jednego z uczniów tego hermetycznego grona otwierają oczy ze zdziwienia i z wycelowanym w niego palcem szeptają "Anioł". Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie jedno pytanie&amp;nbsp;- co Julien może mieć wspólnego z Aniołami? Może na odpowiednią drogę naprowadzi go ich zupełne przeciwieństwo? &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TR2-geTQYwI/AAAAAAAAAQo/74CrE39ywvI/s1600/kroniki.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TR2-geTQYwI/AAAAAAAAAQo/74CrE39ywvI/s400/kroniki.jpg" width="286" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span&gt;Kroniki Niebios to &lt;b&gt;mieszanka&lt;/b&gt; moich dwóch ukochanych serii – Darów Anioła i Harrego Pottera, gdzie da się wyczuć &lt;b&gt;dozę świeżości, te wszelkie detale związane z dziejami serafinów, &lt;/b&gt;różne nowe nazwy, jak i te większości znane, które dzięki Annie Andrew nabierają nowego znaczenia, są dla mnie bardzo smakowitym elementem, kolejnym plusem tej książki jest także tempo, z jakim się ją czyta, te 354 strony mijają jak z bicza strzelił, a przecież język jest na bardzo dobrym poziomie. &lt;b&gt;Są także postacie&lt;/b&gt;&amp;nbsp;mające&amp;nbsp;ubarwiać powieść, &lt;span style="background: none repeat scroll 0% 0% white;"&gt;dodawać oryginalności, a jednak odnoszę wrażenie,&amp;nbsp;że autorka przedobrzyła z tą 'innością', zamiast&amp;nbsp;dodawać atrakcyjności, to wręcz jej ujmują.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span&gt;Zacznijmy od Juliena, bohatera dla mnie nie tyle co dziwnego, ale bardzo drażniącego, momentami jego zachowanie potrafiło przybić człowieka do ściany. Prawdopodobnie autorka miała zamiar przedstawić go nam jako zdezorientowanego, zwykłego szesnastolatka, na którego nagle spada świadomość o istnieniu odrębnego świata, w zamian za to dostajemy swego rodzaju karykaturę – rozbeczany chłopak, który na myśl o tym, że przyjaciółka ułożyła go poranionego w jej własnym łóżku dostaje rumieńców, który po każdej, ważniejszej rozmowie w książce (rzecz jasna, już po otarciu łez), powtarza - „Chciałbym znaleźć się w swoim pokoju i wszystko powoli przemyśleć”, czasami czułam się, jakbym czytała pamiętnik Emo-chłopca. Przerażał mnie nie tylko fakt, że w swoim wieku kompletnie nie potrafił rozmawiać o miłości, ale również to, że w sytuacji kryzysowej, kiedy trzeba się bronić, był bezradny, najpierw oczywiście musiał się rozpłakać, a czy większość nie przepada raczej za wizją kogoś choć trochę odważniejszego, charakternego? Oczywiście nie mówię tutaj o bezmyślnej odwadze czy braku instynktu samozachowawczego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span&gt;Chociaż trzeba przyznać,&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span&gt; że przy Anael, równie ważnej postaci, Julien to dosłownie nic nieznaczący obiekt. Gdybym zrobiła listę najbardziej irytujących postaci książkowych, zajęłaby miejsce numer jeden. Jak Anielica z takim bagażem doświadczeń, może zachowywać się na poziomie rozbestwionego przedszkolaka? Trudno było mi zaakceptować epizod, który opowiadał o tym, że postępowanie Anael to tylko i wyłącznie coś na kształt obronnej tarczy, kłującego pancerza, kiedy dla mnie była niczym innym jak tylko przykładem wstecznej ewolucji. Jej wypowiedzi były czymś pośrednim między ciągłym krzykiem, a żałosnymi próbami mądrej wypowiedzi. Podczas mojego pierwszego z nią spotkania zmarszczyłam brwi, potem przeszłam w stan tolerancji zatytułowanej „Może ona się zmieni”, następnie Anael zajmowała się szarpaniem moich nerwów, a na koniec zaczęłam zgrabnie omijać jej niekończące się krzyki, pretensje, użalanie się i przeróżne żądania (dobrze, że są jeszcze inne postacie) Chętnie obsadziłabym ją w roli tajemniczej dziewczyny, z oczami pełnymi zdarzeń, których normalny człowiek nie byłby w stanie przeżyć, czy doznać. &lt;b&gt;Lecz z drugiej strony takie postacie mogą być miłą odskocznią od skrajności, która ostatnio zapanowała w księgarniach - skaczące na łeb na szyję w ogień dziewczyny i pozbawieni zdrowego rozsądku wojownicy.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span&gt;Mimo wszystko „Kroniki Niebios” jak na debiut wypadają całkiem dobrze, przy odpowiedniej reklamie może to się stać jedna z popularniejszych książek 2011 roku i fani anielskich istot koniecznie powinni się z nią zapoznać – sądzę, że dyskusje o niej będą zażarte, a opinie bardzo zróżnicowane, książka jest NA RAZIE mało znana, ale przeczytałam już inne opinie i często zdarzają się inne od mojej. Nazrzędziłam się, jednak bardzo podobał mi się zarys historii naszych skrzydlatych i liczę na kolejne części.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-1348172554007180450?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/1348172554007180450/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/01/23-anna-andrew-kroniki-niebios.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/1348172554007180450'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/1348172554007180450'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2011/01/23-anna-andrew-kroniki-niebios.html' title='23. Anna Andrew - Kroniki Niebios'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TQ5KiCkZBqI/AAAAAAAAAQc/IydQtmbYwY4/s72-c/352x500.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-714328670344190188</id><published>2010-12-31T13:17:00.001+01:00</published><updated>2010-12-31T13:19:23.430+01:00</updated><title type='text'>Wzięło mnie na podsumowania</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TR3JohG80WI/AAAAAAAAAQs/qzZZgSe7ymY/s1600/happy_2011_by_konanorigami-d361bgq.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="285" src="http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TR3JohG80WI/AAAAAAAAAQs/qzZZgSe7ymY/s400/happy_2011_by_konanorigami-d361bgq.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Życzeń świątecznych nie złożyłam, ale noworoczne złożę - życzę wszystkim Wam najlepszym, którzy komentują mojego bloga wszystkiego najlepszego! (Co tylko sobie wymarzycie) Mam nadzieję, że nie zostawicie mnie i moich postów w samotności, bo szkoda byłoby zostawiać tego bloga, który nie ma nawet roku tak naprawdę :p. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Jaki był ten rok? No cóż, w pewnym sensie przełomowy, to w tym roku zaczęłam czytać książki 'na poważnie' bo tak jeszcze w 2010 to tam jedna książka na dłuuuuugi czas, inne zajęcia, inne sprawy, teraz jakoś się &lt;b&gt;ustatkowałam książkowo&lt;/b&gt;, czego dowodzi ten blog&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Jeśli chodzi o&lt;b style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;b style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;książkowe sukcesy&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt; to n&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;a pewno będzie to - spotkanie Cassandry Clare i Jace'a oraz&amp;nbsp; przeczytanie całej serii Opowieści z Narnii.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;A teraz jeśli chodzi o &lt;b&gt;książkowe oczekiwania, &lt;/b&gt;oczywiście, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;najbardziej oczekuję &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Miasta Upadłych Aniołów i jakiejkolwiek informacji na temat 4 części Eragona.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Trochę mało tego, ale nie żyję samymi książkami :) Może będzie coś więcej, o ile nic się nie zmieni w przyszłym roku!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Jeeeeeeeeszcze raz wszystkiego najlepszego, zwłaszcza dla &lt;b&gt;Lenalee&lt;/b&gt;, która najczęściej odwiedza mnie tutaj (z wzajemnością) :)) Żeby książki dodawały Ci jeszcze więcej satysfakcji, niż dotychczas!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;I oczywiście, pieniącego się od bąbelków szampana!&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-714328670344190188?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/714328670344190188/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/12/wzieo-mnie-na-podsumowania.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/714328670344190188'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/714328670344190188'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/12/wzieo-mnie-na-podsumowania.html' title='Wzięło mnie na podsumowania'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TR3JohG80WI/AAAAAAAAAQs/qzZZgSe7ymY/s72-c/happy_2011_by_konanorigami-d361bgq.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-2344178977634343904</id><published>2010-12-04T22:16:00.003+01:00</published><updated>2011-07-25T11:39:47.613+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Videograf II'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='5/6 bardzo dobra'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura włoska'/><title type='text'>22. Licia Troisi- Wojny Świata Wynurzonego - Sekta zabójców/ Le guerre del Mondo Emerso/ I La setta degli assassini</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TPqmmaL3xaI/AAAAAAAAAQA/7I63pn74zkM/s1600/Wojny-swiata-wynurzonego-tom-1-Sekta-zabojcow_Licia-Troisi%252Cimages_big%252C31%252C978-83-7183-582-7.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TPqmmaL3xaI/AAAAAAAAAQA/7I63pn74zkM/s400/Wojny-swiata-wynurzonego-tom-1-Sekta-zabojcow_Licia-Troisi%252Cimages_big%252C31%252C978-83-7183-582-7.jpg" width="275" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;u&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #3d85c6;"&gt;Ocena: &lt;/span&gt;5/6 bardzo dobra&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Jest to już moje czwarte spotkanie z tą włoską pisarką. Po skończeniu ostatniej części "Kronik Świata Wynurzonego" naszło mnie swego rodzaju uczucie tęsknoty, trudno nie przyzwyczaić się do bohaterów, którym towarzyszyło się podczas niebezpiecznych wędrówek przez równo trzy tomy. Tak więc do moich rączek trafiła kolejna książka Licii Troisi.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;Dziewczynka, która ma osiem lat, w trakcie zabawy przypadkowo zabiła swojego kolegę, przez co została wyrzucona z rodzinnej wsi. Przetrwać pomógł jej tajemniczy Sarnek, dawny najemnik Sekty, od którego nauczyła się fachu. Po jego śmierci przyciągnęła uwagę Gildii. Sekta uważa ją za Dziecko Śmierci, istotę ludzką z wrodzonym talentem do  zabijania, i nakłada na nią klątwę, która ma zamienić ją w niewolnicę,  gotową zabijać na zawołanie. Czy dzielnej wojowniczce uda się umknąć  członkom morderczej Gildii?&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Tak oto zaczyna się ta historia, w momencie, kiedy Dubhe zmuszona jest pogrzebać wszelkie obietnice i zaprzedać swą duszę krwiożerczej Gildii oraz jej bogu - Thenaarowi.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Dubhe, jako postać, zdobyła moją sympatię, a gdy przypominam sobie o jej osobliwej relacji z Mistrzem,&amp;nbsp; tych wszelkich małych, jednak pięknych gestach, które przychodziły im z taką trudnością,&lt;/b&gt; mogę napisać tylko jedno -&lt;b&gt; Licia z pewnością poprawiła swoje umiejętności jako pisarka.&lt;/b&gt; Przygody naszej bohaterki ukazują także, jak uciążliwy potrafi być fanatyzm, jak wielkie, katastrofalne skutki może mieć zwykła zabawa. &lt;i&gt;Jednak...&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Jednak czasem brakowało czegoś istotnego i było to mniej więcej odczucie podobne temu, które odniosłam w czasie czytania Kronik Świata Wynurzonego - momentami brak było tej pikanterii, tego ognia, są chwile, gdy czytelnik może usunąć z książką w dłoniach, tego ukryć się nie da i według mnie osoby z gatunkiem fantasy dość obeznane, napisałyby to samo. Ja sama muszę przyznać, że parę niepotrzebnych stron ominęłam.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Oczywiście, mimo wszelkich wad, książka jest nadal godna polecenia, wiele razy współczułam Dubhe z całego serca i kibicowałam podczas konfliktów z Reklą. &lt;b&gt;Według mnie warto poznać historię opisaną przez włoszkę.&lt;/b&gt; Czułam się niesamowicie mogąc znów powrócić do tego świata i uczestniczyć w początku tak ważnych dla bohaterów wydarzeń.&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-2344178977634343904?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/2344178977634343904/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/12/22-licia-troisi-wojny-swiata.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/2344178977634343904'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/2344178977634343904'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/12/22-licia-troisi-wojny-swiata.html' title='22. Licia Troisi- Wojny Świata Wynurzonego - Sekta zabójców/ Le guerre del Mondo Emerso/ I La setta degli assassini'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TPqmmaL3xaI/AAAAAAAAAQA/7I63pn74zkM/s72-c/Wojny-swiata-wynurzonego-tom-1-Sekta-zabojcow_Licia-Troisi%252Cimages_big%252C31%252C978-83-7183-582-7.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-3415255760780564442</id><published>2010-11-14T18:17:00.004+01:00</published><updated>2011-07-25T11:39:29.730+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='5/6 bardzo dobra'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Albatros'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura francuska'/><title type='text'>21. Guillaume Musso - Wrócę po ciebie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TOAFXmjy47I/AAAAAAAAAP8/zeVe68w2rfk/s1600/Wroce-po-Ciebie_Guillaume-Musso%252Cimages_big%252C27%252C978-83-7659-062-2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TOAFXmjy47I/AAAAAAAAAP8/zeVe68w2rfk/s400/Wroce-po-Ciebie_Guillaume-Musso%252Cimages_big%252C27%252C978-83-7659-062-2.jpg" width="248" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #3d85c6;"&gt;Ocena:&lt;/span&gt; 5/6 bardzo dobra&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Na jednego z najpopularniejszych autorów Francji natknęłam się ... prawie przypadkiem.Co roku, w porze wakacyjnej, staram się odwiedzić Bukowinę Tatrzańską, miejsce, gdzie jeżdżę od najmłodszych lat, miejsce, gdzie znajduje się moja ulubiona księgarnia. Tak więc przedzierając się przez półki z albumami zdjęciowymi Tatr i młodzieżowych klasyków, takich jak Ania z Zielonego Wzgórza, trafiłam na Guillaume Musso. Nazwisko mi znane, jednak z początku nie wzbudziło wyjątkowej ciekawości, wracając do półki - roiło się tam od najnowszych książek jego autorstwa, a ja, wcale nie szykując się na wielkie zakupy, wzięłam z hotelu marne grosze, co wiąże się z tym, że musiałam wybrać jedną jedyną. Drramatyczne :p&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Pierwsza obawa, gdy postanowiłam wyjąć "Wrócę po ciebie" z półki? Że autor stanie się moim koszmarem podobnym do Coelho (facepalm), czyli pisanie sztucznym tonem o rzeczach normalnych, jakby odkrył co najmniej Amerykę. Serwowanie maksymami i przeróżnymi 'receptami na życie', które normalny człowiek słyszał chociażby na ulicy. Szczęśliwie się pomyliłam - Guillaume Musso uraczył mnie zupełnie inną formą narracji. Jest przyjemna, nie narzuca się, potrafi zaskoczyć, nie męczy, acz ciekawi... SPOKOJNIE, nie wszystko w jednym zdaniu!&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Ethan Whitaker jest psychoterapeutą, który "uwiódł Amerykę" -&amp;nbsp; wywiady w najpopularniejszych stacjach telewizyjnych, gabinet w gmachu przy Wall Street, pękający w szwach terminarz, zdjęcia na pierwszych stronach New York Times'a, zaproszenia na imprezy dla VIP-ów,&amp;nbsp; luksus, ogólny szacunek, ogromny sukces i... nagłe zetknięcie w przeszłością, to tak jakby pewnego dnia życie skupiło się tylko i wyłącznie na nim. A to dlatego, że od momentu wyjścia Ethana z luksusowego jachtu rozpoczęła się walka przeznaczenia z karmą.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Dosłownie zatapiałam się w tej książce, Musso potrafi z banalnych spraw (w przeciwieństwie do wspomnianego wcześniej Coelho) stworzyć coś wyśmienitego, coś, co zmusi czytelnika do podstawowej, lecz trudnej refleksji - czy człowiek jest w stanie wygrać z przeznaczeniem? Czy warto po prostu odwrócić się i zacząć żyć inaczej? Zmienić wszystko? &amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Teraz pewnego rodzaju spoiler (chociaż ta sprawa jest jasna praktycznie od początku)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;W książce mamy&amp;nbsp; wątek miłosny - Céline zdobyła moje serce od samego początku, polubiłam ją za tą dobroć, za te migdałowe oczy i przede wszystkim za to porywające uczucie, którym darzyła Ethana. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Koniec spoilera&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Zakończenie książki NIE BÓJCIE SIĘ, BEZ SPOILERÓW jest absolutnie niesamowite i sądzę, że wiele osób się ze mną zgodzi. Dodam jeszcze jedno - parę razy przewidywałam, co wydarzy się w następnych rozdziałach, a potem była wielka niespodzianka.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Ogółem autor wykorzystał dość prostą koncepcję i wykreował dzięki niej wzruszającą historię, chociaż boję się, że jego styl pisania i pomysły na rozwój wydarzeń po prostu będą mnie usypiać przy następnym spotkaniu. A jeśli chodzi o następne... planuję priorytetowo zakupić"Będziesz tam?" z repertuaru Musso.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-3415255760780564442?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/3415255760780564442/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/11/21-guillaume-musso-wroce-po-ciebie.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/3415255760780564442'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/3415255760780564442'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/11/21-guillaume-musso-wroce-po-ciebie.html' title='21. Guillaume Musso - Wrócę po ciebie'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TOAFXmjy47I/AAAAAAAAAP8/zeVe68w2rfk/s72-c/Wroce-po-Ciebie_Guillaume-Musso%252Cimages_big%252C27%252C978-83-7659-062-2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-5018315502986552992</id><published>2010-10-02T21:46:00.009+02:00</published><updated>2011-07-25T11:43:15.537+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo ZYSK I S-KA'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='2.5/6 poniżej oczekiwań'/><title type='text'>Wezwanie/The Summoning - Kelley Armstrong</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TKeE6Z-nfQI/AAAAAAAAAPo/Kju6bmvj9_w/s1600/wezwanie-bprod57691927.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TKeE6Z-nfQI/AAAAAAAAAPo/Kju6bmvj9_w/s400/wezwanie-bprod57691927.jpg" width="241" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #3d85c6;"&gt;Ocena:&lt;/span&gt; 2,5/6 poniżej oczekiwań&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Wezwanie czytałam od samego rana - koniecznie chciałam dokończyć ją dzisiaj i mieć z głowy, ponieważ następny tydzień zawalony do granic zdrowego rozsądku testami nie będzie chyba zbytnio milusim czasem na czytanie czegokolwiek, chyba, że lektur, a w tym miejscu należy dodać, że nie przepadam za narzuconymi książkami i z reguły czyta mi się je niezwykle opornie, ale ... No dobrze, przechodzimy do pani Kelley Armstrong.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Grzecznie napiszę, o czym jest książka, ale bezczelnie posłużę się opisem, BO wiem sama po sobie, że jak ktoś o tej książce wcześniej nie słyszał, to recenzji czytał raczej nie będzie, chyba że w drobnych wyjątkach, jedziemy:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="content" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;Chloe Saunders prowadzi z pozoru normalne życie nastolatki…&lt;br /&gt;Do czasu. Bo od teraz widzi zmarłych. Tak, tak jak w filmach.  Piętnastoletnia Chloe pragnie tylko nie mieć kłopotów w szkole i może  jeszcze zwrócić na siebie uwagę jakiegoś chłopaka. I rzeczywiście udaje  jej się ściągnąć na siebie uwagę, ponieważ jednak dzieje się to za  sprawą bardzo natarczywego ducha, więc i efekty są inne od zamierzonych.  Chloe zostaje skierowana do Lyle House, ośrodka dla „trudnych”  nastolatków. Na początku gotowa jest posłusznie poddać się rygorom,  kiedy jednak znika jej sąsiadka z pokoju, która wcześniej wyznała, że ma  kontakt z poltergeistem, a pozostali pacjenci zachowują się co najmniej  dziwnie, Chloe rozpoczyna prywatne śledztwo.&lt;/i&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Połowę książki czytałam, bo czytałam, zero wypieków na twarzy, zero jakiegokolwiek &lt;b&gt;wewnętrznego gorąca/impulsu zmuszającego mnie do tego,&lt;/b&gt; by czytać, czytać, czytać, czytać koniecznie czytać dalej.&amp;nbsp; Rzeczą, która najbardziej mnie drażniła, to młodzieżowy język, ciągłe powtarzanie słów typu 'cool/spoko/schizol/schiz' a przede wszystkim tego delikatnie mówiąc, wkurzającego COOL doprowadzały mnie do stwierdzenia - "Natalia, sorry, ale jesteś już chyba za stara na takie książki". Nie oczekiwałam od razu, żeby cytowali mi Szekspira, ale powinna być jakaś równowaga, nie uważacie? Chodzą zombie? Jakieś szmery tajemnicze i enigmatyczne, metaliczne dźwięki? To kolega powinien powiedzieć "Chloe,wyjdziemy z tego, zobaczysz" zamiast tego kolega mówi 'Chloe, wszystko jest SPOKO" albo "Czy ta twoja moc nie jest mega cool?"&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Sama główna bohaterka była dla mnie arcynudną dziewczynką, bez charakteru, zlewającą się z tłumem 'szkolnego stada baranów' jak oni idą w lewo, ona też, jeśli w prawo, ona także - nuda, brak jakichkolwiek ciekawych przebłysków.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Wiecznie czegoś nie wie, wiecznie się nie orientuje w sprawach, w których taki szary człowieczek jak ja zorientował by się od razu, wiecznie nie domyśla się czegoś, co lata jej, że tak powiem, koło nosa.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Nazrzędziła się, nazrzędziła, mimo to przeczytam kolejną część, przewiduję, że będzie 100 razy ciekawsza. Te wszystkie mankamenty da się przeboleć, kiedy zaintrygowały mnie moce Chloe, sposób, w jaki ona się z tym upora, może dojrzeje wewnętrznie? Zorientujemy się co i jak w sprawie Rae? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Ocena w skrócie: Wezwanie skrytykowałabym jeszcze ostrzej, ale zakończenie tego tomu daje mi nadzieję na to, że następna część będzie miała to coś, czego potrzeba. W książce na pewno jest wiele mhrocznych momentów, wszystko zależy tylko od tego, jak je odbierzecie. &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-5018315502986552992?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/5018315502986552992/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/10/20-wezwaniethe-summoning-kelley.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/5018315502986552992'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/5018315502986552992'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/10/20-wezwaniethe-summoning-kelley.html' title='Wezwanie/The Summoning - Kelley Armstrong'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TKeE6Z-nfQI/AAAAAAAAAPo/Kju6bmvj9_w/s72-c/wezwanie-bprod57691927.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-8743096415073188814</id><published>2010-08-31T15:13:00.000+02:00</published><updated>2010-08-31T15:13:24.041+02:00</updated><title type='text'>Coś o książkach i+ troche mojego użalania się nad sobą</title><content type='html'>&lt;div style="color: #3d85c6; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Byłam ostatnio na polowaniu :D Lubię oglądać takie stosiki/półeczki, więc dodam trochę od siebie.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/THz5q4LqMfI/AAAAAAAAAN8/TQyz2yYawJo/s1600/DSC08990.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/THz5q4LqMfI/AAAAAAAAAN8/TQyz2yYawJo/s320/DSC08990.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/THz53LTR_iI/AAAAAAAAAOE/ySLIYTnLyd8/s1600/DSC09006.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/THz53LTR_iI/AAAAAAAAAOE/ySLIYTnLyd8/s320/DSC09006.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/THz5_2Lz27I/AAAAAAAAAOM/e0x1IsMHVWw/s1600/DSC09011.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/THz5_2Lz27I/AAAAAAAAAOM/e0x1IsMHVWw/s320/DSC09011.JPG" /&gt; &lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Większość z tego jest Wam pewnie znana, więc nie będę zbytnio opisywać zdjęć, można je przecież powiększyć :) &lt;b&gt;Jak właśnie patrzę na ten stosik, to zdaję sobie sprawę,jakie mam i miałam zaległości w książkach... Kurde, co ja robiłam przez te wakacje? Dzisiaj udało mi się skończyć Mroczny sekret&lt;/b&gt;, ale co będę czytać obecnie? Nie mam żywego pojęcia! Teraz zacznę swoje tytułowe marudzenie - idę do nowej szkoły, chcę iść w sukience, ale pogoda wyraźnie mi tego odradza, stukając kroplami o okno. Pamiętam, jak mówiłam jakoś w czerwcu do koleżanki 'Te wakacje miną szybko, mówię ci, szybciej niż tamte', znowu zacznie się modlenie nad plecakiem. Bardzo chcę w tym roku szkolnym się 'wziąć za siebie' może pan Bóg nie odebrał mi jeszcze rozumu i coś z tego wyjdzie :p Życzcie mi powodzenia, bo się przyda! :D I wam przy okazji też życzę. &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Sądzę, że teraz po przeczytaniu czegoś będę dawała po prostu krótsze opinie na lubimyczytać i nakanapie&lt;/b&gt;,ale zobaczę jak to będzie. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Na koniec wstawiam moją kolekcję figurek. Rok temu wyniuchałam taki fajny sklep w Zakopanym, więc teraz mam taką mini-galerię :D &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/THz_S3Z7OiI/AAAAAAAAAOU/UntBCIXY734/s1600/DSC08983.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/THz_S3Z7OiI/AAAAAAAAAOU/UntBCIXY734/s320/DSC08983.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;Nie zrobiłam zdjęcia wszystkim figurkom, ale zawsze coś jest :D W tle jest mój kochany tukan, syrena z Kopenhagi i kawałek mojego focisza, miałam wtedy ok. 6/7 lat, może mniej? Na pewno nie więcej. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: #3d85c6;"&gt;TRZYMCIE SIE! &lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-8743096415073188814?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/8743096415073188814/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/08/cos-o-ksiazkach-i-troche-mojego.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/8743096415073188814'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/8743096415073188814'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/08/cos-o-ksiazkach-i-troche-mojego.html' title='Coś o książkach i+ troche mojego użalania się nad sobą'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/THz5q4LqMfI/AAAAAAAAAN8/TQyz2yYawJo/s72-c/DSC08990.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-6708232401466049166</id><published>2010-08-21T11:56:00.011+02:00</published><updated>2011-07-26T11:20:16.436+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='4.5/6 dobra'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Amber'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><title type='text'>19. Wampy/Vamps-Nancy A.Collins</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TG-iTvHOqII/AAAAAAAAANs/FZvA0iVYfzo/s1600/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TG-iTvHOqII/AAAAAAAAANs/FZvA0iVYfzo/s320/352x500.jpg" width="203" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #3d85c6;"&gt;Ocena:&lt;/span&gt; 4,5/6 dobra&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Jest to jedna z nowości w księgarniach, ale temat już wszystkim znajomy, czyli wampiry. Przyzwyczaiłam się do nich i uważam, że takie książki są raczej nieszkodliwe - nie trzeba od razu ich palić, dlatego, że są w nich wampiry.&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Z początku Nancy przenosi nas w świat nowojorskiej elity wampirów.&lt;b&gt; Poznajemy Lilith Todd, &lt;/b&gt;rozpieszczoną piękność, nieprzyzwoicie bogatą, która dokładnie wie, czego chce o życia - ożenić się z ukochanym chłopakiem, Jules'em de Laval'em, których ślub został zaaranżowały już dawno temu, bawić się, szaleć, nieustannie być na szczycie pośród uczennic z Bathory Academy i ogólnie tego, by ten bajkowy żywot trwał jak najdłużej. Ale jest jeszcze jedna ważna, chyba najważniejsza sprawa,&lt;b&gt; Lilith i towarzystwo, które nazywa 'przyjaciółmi' pochodzą z tzw. Starej Krwi&lt;/b&gt; i pomimo tego, że wszystkie kłótnie zaczynają się wraz z pojawieniem &lt;b&gt;Cally Monture,&lt;/b&gt; właśnie ten fakt będzie napędzał dalsze spory.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Wampiry ubierające się u Gucciego,Prady, czy innych markowych firm? Pijące naszprycowaną alkoholem krew w szklankach? Piękne, majętne, groźne i zawsze skore do imprezowania? Wszystko to spotkacie w Wampach, a ja szczerze powiem, &lt;/b&gt;że podoba mi się taka 'wizja', bo właśnie w ten sposób wyobrażam sobie wampiry. Może was to z początku drażnić, &lt;b&gt;ale im jesteście dalej, tym lepiej potraficie zaakceptować i zrozumieć jedną z ważniejszych postaci - Lilith.&lt;/b&gt; LILITH jest próżna i jak sama przyznaje, bez pochlebstw swoich 'najlepszych przyjaciół' jest nikim, nagle znika cały rezon i nie ma się czemu dziwić, tak została wychowana, do tego została przyzwyczajona, w pewnym sensie jest mi jej żal, wielkiej Lilith Todd, która nie dałaby rady bez szofera czy garderobianej, której światopogląd jest zatrważająco prymitywny, pustej jak talerz przed obiadem.A dlaczego 'przyjaciół' piszę w cudzysłowie? Nancy A.Collins dobrze to przedstawiła - Lilith jest rekinem, a oni to małe rybki, żywiące się okruchami z jej pożywienia i czekające tylko na to, aż którejś trafi się większy. Rozmawiają między sobą tylko i wyłącznie na 'neutralne tematy' bo jak coś nie spodoba się Lilith, to zostajesz wyłączony z grupy, wystawiając się tym samym na pośmiewisko. Tak właśnie wygląda przyjaźń naszej cudownej wampirzycy. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;A później pojawia się Cally, z którą chyba nie będziecie mieli większych problemów... :)&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Na koniec powiem, że podoba mi się pomysł wykreowany przez autorkę, historia wampirów, ich tradycje,&lt;/b&gt;&lt;b&gt; wszystkie nazwy (typu Stara Krew,nówka,skryba)&lt;/b&gt;&lt;b&gt; powodują coś na kształt 'tajemniczości' - zdajemy sobie sprawę, że to łaknące krwi towarzystwo jest niedostępne, hermetyczne wręcz d&lt;/b&gt;&lt;b&gt;la śmiertelnika i pewne kwestie nigdy nie zostaną zrozumiałe przez nas, ludzi. &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: #3d85c6;"&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Opinia w skrócie:&lt;/span&gt; &lt;/b&gt;&lt;b&gt;Jeśli liczycie na coś NIESAMOWICIE nowego, to się przeliczycie. Spokojnie dałabym 5/6, ale Lilith momentami przerażała mnie swoim zachowaniem, tak samo jak otaczająca ją, sztuczna do bólu ekipa. No i książka skończyła się jakby w połowie, tyle spraw zostało pod znakiem zapytania, a tutaj już ostatnia strona... Zobaczymy, co będzie w następnej części. Tak czy inaczej, polecam wszystkim, którzy tolerują wampirze historie :)&lt;/b&gt; &lt;b&gt;Mnie czytało się naprawdę świetnie, pomijając wszystkie wady.&amp;nbsp; &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;u&gt;PS. Jeśli wyłapiecie te ważniejsze błędy, to powiadomcie mnie w komentarzach :)&lt;/u&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-6708232401466049166?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/6708232401466049166/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/08/19-wampyvamps-nancy-acollins.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/6708232401466049166'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/6708232401466049166'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/08/19-wampyvamps-nancy-acollins.html' title='19. Wampy/Vamps-Nancy A.Collins'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TG-iTvHOqII/AAAAAAAAANs/FZvA0iVYfzo/s72-c/352x500.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-6407216309142528859</id><published>2010-08-15T19:38:00.007+02:00</published><updated>2010-08-15T21:37:02.916+02:00</updated><title type='text'>Wielki powrót, czyli trochę o książkach i wrażeniach z wakacji</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Witam szanowne towarzystwo z powrotem! Spędziłam miłe 2 tygodnie w Kościelisku, narobiłam fotek, więc jak kogoś interesuje, to reszta poniżej :)) Opiszę wszystko trochę szczegółowo, bo sama chcę sobie to wszystko poukładać, a na blogu jakoś mi lepiej idzie (mam nadzieję, że rozumiecie)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Wyprawa pierwsza. Cel- Grześ w Tartach Zachodnich (swoją drogą, są one o wiele bardziej zielone niż Tatry Wysokie, w wysokich dominuje granit) którego szczyt wygląda dokładnie tak:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TGgSRFvOQzI/AAAAAAAAAMc/rvewm0oQH6A/s1600/DSC08567.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TGgSRFvOQzI/AAAAAAAAAMc/rvewm0oQH6A/s320/DSC08567.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Z Siwej Polany do schroniska w Dolinie Chochołowskiej idzie się 2 godziny, a ze schroniska na Grzesia półtorej godziny, schodziliśmy tak samo. Nie była to zbyt długa wycieczka, dlatego że traktowaliśmy ją trochę jako rozgrzewkę.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Druga wyprawa odbyła się do Doliny Kościeliskiej. Równie krótka, ze względu na niepewną pogodę. &lt;b&gt;Ale w drodze do schroniska jest dużo ścieżek urozmaicających drogę, my wybraliśmy tę na Jaskinię Raptawicką i Mylną, gdzie idzie się kawałeczek po łańcuchach. A potem jeszcze na Jezioro Smerczyńskie.&lt;/b&gt; Cóż wejście do Mylnej jest takie:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TGgWWWE1KWI/AAAAAAAAAMk/cLGD-lPuy-0/s1600/DSC08656.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TGgWWWE1KWI/AAAAAAAAAMk/cLGD-lPuy-0/s320/DSC08656.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Ogółem mówiąc można ją zobaczyć, ale nie żeby się od razu zabijać, szału nie było. Jaskinia Raptawicka jest nieco wyżej, ale tam się nie wspinaliśmy, bo wepchała się wycieczka :| &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TGgW9Ea-SgI/AAAAAAAAAMs/C3RE1VQPmkM/s1600/DSC08671.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TGgW9Ea-SgI/AAAAAAAAAMs/C3RE1VQPmkM/s320/DSC08671.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;A teraz powiem Wam coś. Kiedy byłam mała, lubiłam przeglądać taką starą książkę o Tatrach, tam pojawiło się zdjęcie szarotki alpejskiej i od tamtego momentu, jako osoba kochająca kwiatuszki do dziś, zapragnęłam ją zobaczyć. Jest to gatunek objęty ścisłą ochroną, a mój dziadek widział ją tylko raz w życiu w drodze na Kasprowy Wierch. To teraz do rzeczy, właśnie przed Jasknią Raptawicką udało mi się zobaczyć szarotkę! To znaczy właśnie nie jestem tego pewna... dziadek nazwał ją 'bardzo dobrą podróbką', a ja nie chcę w to uwierzyć :( Może akurat na blogu znajdzie się jakiś znawca-florysta-biolog czy cokolwiek :D ? Oto ona:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TGgYbOfkxCI/AAAAAAAAAM0/5dSwDZbwsPA/s1600/DSC08667.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TGgYbOfkxCI/AAAAAAAAAM0/5dSwDZbwsPA/s320/DSC08667.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Potem przyszedł czas na najtrudniejszą wyprawę - na Wołowiec. Wierzcie mi, miałam taki moment, kiedy dosłownie chciało mi się płakać.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TGgalUhHbDI/AAAAAAAAANE/RToTjaysMyU/s1600/DSC08577.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TGgalUhHbDI/AAAAAAAAANE/RToTjaysMyU/s320/DSC08577.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: red;"&gt;Czerwona kropka: Wołowiec (czemu jest taki spłaszczony na zdjęciu !?)&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: orange;"&gt;Pomarańczowy krzyżyk:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; Przełęcz, z której idzie się na Wołowiec&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: purple;"&gt;Fioletowa strzałka:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; W tym kierunku szliśmy na przełęcz, z dołu, czyli z Doliny Chochołowskiej Wyżniej, której przebycie zajmuje ponad 3 godziny. Cyknęłam najtrudniejszy jej odcinek, czyli tuż przed samą przełęczą. Jest trochę ucięty, bo droga biegła trawersem.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TGgbfNB-HCI/AAAAAAAAANM/g4HnAZtndt8/s1600/DSC08773.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TGgbfNB-HCI/AAAAAAAAANM/g4HnAZtndt8/s320/DSC08773.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Niebieska kropka: Rakoń&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;, czyli tą drogą szliśmy z powrotem.Reszta niebieskich i czarnych strzałek to właśnie ta droga w kierunku Grzesia, skąd idzie się do Doliny Chochołowskiej.Było trudno, ale z pewnością się opłacało - zobaczyłam świstaka! Chyba każdy go zna :D Śliczne są te stworzonka, do tej pory mogłam je zobaczyć tylko na krupówkach, czy pocztówkach. A tu proszę. Były nawet dwa, ale zdjęcie lekko się zamazało, to daję to najwyraźniejsze.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TGgdLlRNavI/AAAAAAAAANU/KNZpoa6wwPk/s1600/DSC08781.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TGgdLlRNavI/AAAAAAAAANU/KNZpoa6wwPk/s320/DSC08781.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Ostatnia podróż: Szpiglasowy Wierch&lt;/b&gt; od strony Morskiego Oka. Wietrzysko było straszne. Momentami musiałam się trzymać skały.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TGgepoTENDI/AAAAAAAAANk/WB0pe7PA1wE/s1600/DSC08916.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TGgepoTENDI/AAAAAAAAANk/WB0pe7PA1wE/s320/DSC08916.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Mniej więcej w środku kadru znajduję się Szpiglasowa Przełęcz, widać też właśnie kawałek drogi. Z przełęczy schodzi się na dół łańcuchami do Doliny Pięciu Stawów Polskich, gdzie znowu widziałam świstaka! :D Ze zdjęciami dam sobie spokój już, ale było zielono, ciekawie i fajnie :)))&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;A teraz coś o książkach! &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: #3d85c6;"&gt;Przeczytałam GONE -&lt;/b&gt; pomysł fenomenalny, postacie świetne (Uwielbiam Lanę!!! Do Astrid dłuugo się musiałam przyzwyczajać) Dałabym ocenę 6/6, ale nie dam. Koniec trochę mnie zawiódł, z tym chłopakiem powinien sobie już autor dać spokój.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Mam nadzieję, że GONE nie zleci po linii pochyłej na samo dno, w końcu ma być 7 części, a ja boję się, że Michael Grant będzie po prostu na siłę przedłużał.Poza tym mam zastrzeżenia do dialogów między bohaterami, niekiedy rozmawiali ze sobą jak zupełnie starsi ludzie, nie spodziewałam się od razu jakiś wiązanek, przekleństw i wiem, musieli dojrzeć przez zaistniała sytuację, ale to nie znaczy, że od razu pozjadali słowniki. Według mnie 14,15 latkowie i tak dalej nie używają takich słów rozmawiając między sobą, ale to już każdy rozważy inaczej.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Podsumowując, GONE zapowiada się cudownie - oczekuję wiele :)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #e69138;"&gt;Przeczytałam Tysiąc wspaniałych słońc -&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; omal się nie popłakałam. Była to wspaniała lekcja historii Afganistanu, a także dwóch kobiet - Mariam i Lajli. Nie zawiedziecie się, nie możecie! Całkowicie zgadzam się z opinią z tyłu okładki "Niezwykle wzruszająca historia spisana przepiękną prozą" DOKŁADNIE. Przeżywałam wszystko razem z bohaterkami, kibicowałam im, cieszyłam się ich sukcesami. A kiedy Mariam pod koniec... a zresztą, przeczytajcie sami! Wtedy czułam się (korzystając z fragmentu Tysiąca słońc) jakby mi ktoś nadepnął na serce. Polecam bardzo, bardzo, bardzo.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Mroku Tima Lebbona nie zdążyłam przeczytać, ale kupiłam za to w księgarni, do której jeżdżę od lat "Wrócę do ciebie" Guillaume'a Musso. &lt;/b&gt;Nawet się nie spodziewałam, że tak szybko zacznę spotkanie z tym autorem :) Co o nim sądzicie? I o reszcie jego książek? Chciałam kupić jeszcze "Ponieważ cię kocham" ale wzięłam z hotelu za mało kasy. &lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Zrobię dziś albo jutro wielki obchód po blogach, więc spodziewajcie się komentarzy w starych postach&lt;/span&gt; :)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A za błędy przepraszam!&amp;nbsp; &lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-6407216309142528859?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/6407216309142528859/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/08/wielki-powrot-czyli-troche-o-ksiazkach.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/6407216309142528859'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/6407216309142528859'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/08/wielki-powrot-czyli-troche-o-ksiazkach.html' title='Wielki powrót, czyli trochę o książkach i wrażeniach z wakacji'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TGgSRFvOQzI/AAAAAAAAAMc/rvewm0oQH6A/s72-c/DSC08567.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-1200631826319274493</id><published>2010-07-31T10:11:00.000+02:00</published><updated>2010-07-31T10:11:13.306+02:00</updated><title type='text'>Gudbaj</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Wyjeżdżam jutro rano na wakacje. Rok temu był Egipt, teraz miała być Hiszpania, czy coś, ale nie dało rady, niestety, więc jadę w nasze polskie Tatry, jak zawsze :D Na całe dwa tygodnie, mam nadzieję, że wszystko pójdzie ok, bo nie mogę się już doczekać (ah, człowieku małej wiary) Tym bardziej, że chcę zaliczyć w tym roku Szpiglasowy Wierch, więć jestem uzbrojona w rękawiczki, buty na grubej podeszwie, no i przede wszystkim książki! Wstawiam Wam mój stosik, a właściwie rządek.Można powiększyć ;) &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TFPZYHdTMLI/AAAAAAAAAMU/uec9FVmIHSc/s1600/DSC08445.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TFPZYHdTMLI/AAAAAAAAAMU/uec9FVmIHSc/s400/DSC08445.JPG" width="262" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: #3d85c6;"&gt;GONE&lt;/b&gt; chyba przedstawiać nie trzeba, doszło już jakiś czas temu z Merlina, ale postanowiłam sobie go zostawić specjalnie na wyjazd :))&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: #cc0000;"&gt;Tim Lebbon - Zmrok:&lt;/b&gt; Księga 1 mrocznej sagi, nagrodzona British Fantasy Society Award dla najlepszej powieści 2007&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;Magia  umarła. Straszliwa wojna wygnała Magów z Noreeli, świat pogrążył się w  barbarzyństwie. Lecz magia może się odrodzić - za sprawą wyjątkowego  chłopca. Chłopca, którego trzeba chronić przed Czerwonymi Mnichami… i  przed Magami, którzy nie cofną się przed niczym, by zapewnić sobie  triumfalny powrót… &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozbawiona magii, zrujnowana i umierająca  kraina, którą rządzi przemoc i zbrodnia, to świat, gdzie rozgrywa się  akcja powieści Tima Lebbona - jednego z najzdolniejszych brytyjskich  twórców dark fantasy, obdarzonego niezwykłą wyobraźnią. Jego książki  zdobywają prestiżowe nagrody – m.in. British Fantasy Society Award i  Bram Stoker Award – a ostatnio zainteresowały się nimi wytwórnie  filmowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: #741b47;"&gt;Khaled Hosseini- Tysiąc wspaniałych słońc:&lt;/b&gt; porzednia książka Hosseiniego zatytułowana Chłopiec z latawcem także  zdobyła niebywałą popularność, a ostatnio została zekranizowana przez  Marca Forstera. Osią fabuły rozgrywającej się w Afganistanie w ciągu  ćwierć wieku, są dzieje dwóch kobiet, które zrządzeniem losu poślubią  tego samego mężczyznę, despotycznego Rasheeda. Mariam ma zaledwie 15  lat, kiedy zostaje wysłana do Kabulu, by zostać żoną szewca. Druga  bohaterka, ambitna i wykształcona Laila, w wyniku wybuchu bomby traci  całą rodzinę. Po traumatycznych przejściach dochodzi do siebie w domu  Rasheeda i Mariam. Stopniowo między kobietami rodzi się trudna przyjaźń.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;To do następnego posta!&amp;nbsp; Życzę wszystkim 'fajnym' słonecznej pogody (jeśli lubicie) :D i sobie też przy okazji, może to coś pomoże :D&amp;nbsp; &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-1200631826319274493?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/1200631826319274493/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/07/gudbaj.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/1200631826319274493'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/1200631826319274493'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/07/gudbaj.html' title='Gudbaj'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TFPZYHdTMLI/AAAAAAAAAMU/uec9FVmIHSc/s72-c/DSC08445.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-7505020844994168155</id><published>2010-07-29T22:42:00.009+02:00</published><updated>2011-07-25T11:39:18.874+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Amber'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='5/6 bardzo dobra'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><title type='text'>18. Kim Harrison- Umarli czasu nie liczą/ Once dead,twice shy</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TFHmSBYSTzI/AAAAAAAAAME/8hU4Xtj5SiQ/s1600/Umarli-czasu-nie-licza_Kim-Harrison,images_big,17,978-83-241-3605-6.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TFHmSBYSTzI/AAAAAAAAAME/8hU4Xtj5SiQ/s320/Umarli-czasu-nie-licza_Kim-Harrison,images_big,17,978-83-241-3605-6.jpg" width="208" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #3d85c6; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Ocena: 5/6 &lt;span style="color: #38761d;"&gt;bardzo dobra&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Moja przyjaciółka mówiła, że 'takie sobie'! Wcale nieprawda, mnie się podobało.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Bal maturalny kończy się dla Madison katastrofalnie. Dość, że ojciec wrobił ją w jakiś podstęp, to jeszcze&amp;nbsp; Żniwiarz Ciemności postanowił na nią zapolować.Wszystko kończy się... dziwnie i nic nie jest takie, jak być powinno.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Na początku wcale nie byłam zadowolona, znowu jakaś emo-gothka (nie jestem pewna, czy powinnam pisać z h :d), wielka nonkonformistka, na siłę próbująca zwrócić na siebie uwagę, farbując końcówki włosów na różne kolory tęczy, wkładająca jaskrawo-żółte rajstopy i tenisówki w czachy! Nie zachwyciło mnie to. Tak, toleruje wybory ludzi w tej sprawie, nie mam nic przeciwko, ale autorka pozwoliła mi tak to odczuć.Potem stopniowo, zagłębiamy się w historię tej dziewczyny, w jej przeszłość, w jej doświadczenia i dowiadujemy się, że ma ona swoje powody do takiego zachowania i jest w pełni świadoma swego wyboru -&amp;nbsp; dopiero wtedy, gdy to zrozumiemy, zaczyna się prawdziwa zabawa, nagle znajdujemy się pośród bohaterów, przeżywamy wszystkie chwile razem z nimi, co więcej, chcemy poznać rozwój wydarzeń. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Niektórzy mówią, że ta książka wymaga strasznego skupienia,&lt;/b&gt; skupienia przez duże Ssss! Że bez przeczytania &lt;i&gt;&lt;b&gt;"bali maturalnych z piekła rodem"&lt;/b&gt; &lt;/i&gt;ta książka będzie dla nas czymś w rodzaju katorgi! Dla mnie nie było to takie straszne :) Czytałam inne książki, którym trzeba poświęcić o wiele więcej. Choćby nawet Droga Cienia.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;W drugim tomie, który ma się ukazać we wrześniu, pokładam duże nadzieje :D Obym się nie zawiodła.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: #e06666;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Opinia w skrócie:&lt;/span&gt; &lt;/b&gt;Pomysł jest niby oklepany, a z czasem okazuje się, że zupełnie inny. Cierpliwości, dajcie Kim Harrison kilka stron i będziecie (powinniście :D) być zadowoleni, a może więcej niż zadowoleni?&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS: Nie zwracajcie uwagi na okładkę, bo to istne nieszczęście i troche mnie z początku odrzuciła, chociaż i tak czytałam w pdf-ie :d&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-7505020844994168155?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/7505020844994168155/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/07/18-kim-harrison-umarli-czasu-nie-licza.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/7505020844994168155'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/7505020844994168155'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/07/18-kim-harrison-umarli-czasu-nie-licza.html' title='18. Kim Harrison- Umarli czasu nie liczą/ Once dead,twice shy'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TFHmSBYSTzI/AAAAAAAAAME/8hU4Xtj5SiQ/s72-c/Umarli-czasu-nie-licza_Kim-Harrison,images_big,17,978-83-241-3605-6.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-1072021152561774953</id><published>2010-07-26T14:44:00.005+02:00</published><updated>2011-07-25T11:42:29.014+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Amber'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='3.5/6 może być'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><title type='text'>Wampiry z Morganville: Bal umarłych dziewczyn/ The Morganville Vampires: The dead girls' dance - Rachel Caine</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TE2BrPVg1DI/AAAAAAAAAL8/VVZVBx5dBVA/s1600/008329.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TE2BrPVg1DI/AAAAAAAAAL8/VVZVBx5dBVA/s320/008329.jpg" width="207" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #3d85c6; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;3,5/6 może być&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;i style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span id="moreBookDescription" style="display: inline;"&gt;"Siedemnastoletnia  Claire coraz lepiej radzi sobie w Morganville mieście, którym rządzą  wampiry. Coraz lepiej dogaduje się ze współlokatorami chociaż nie są  całkiem żywi. Coraz lepiej się bawi, dostaje nawet zaproszenie na  studencki bal. Ale kiedy odkrywa, dlaczego została zaproszona, zaczyna  się śmiertelnie bać..."&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Dobra, zmieniam skalę ocen. To mój pierwszy blog z recenzjami (ku przypomnieniu :D), więc będę próbowała wszystkiego po trochu jak na razie.&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Wiecie co, chyba robię się już za stara na takie książki, ale nie no przecież nie jestem jeszcze taka stara, wcale nie jestem stara! Powinnam czytać tę książkę z wypiekami na twarzy aż po ostatnią linijkę, ale tak nie było. Na prawdę się nad tym zastanawiam, bo prawie wszyscy Wampiry z Morganville oceniają wysoko, a ja wyjeżdżam z 3,5; nie mogę dać wyżej, tym bardziej, że czytając pierwszą część czułam się tak samo, jak teraz po skończeniu drugiej. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Co jest tematem książki - no oczywiście wampiry, wampiry i jeszcze raz wampiry, jak jest jakieś zagrożenie, to przeważnie stoją za tym wampiry, albo ludzie pragnący unicestwić/zrobić na złość wampirom. A potem wiadomo, zawsze ktoś przyjdzie na pomoc, trochę pokrzyczą i po balu. No &lt;b&gt;ale czego się spodziewać po książce o tytule "Wampiry z Morganville" więc to powyżej mogłabym już pominąć,&lt;/b&gt; gdyby nie to sztuczne napędzanie akcji - Claire chce iść na wykłady, musi i koniec, cały dom jej odradza "Claire nie, nigdzie nie pójdziesz, nie pozwalam" a Claire idzie, więc wiem, że zaraz się stanie coś złego - a ta świadomość w ogóle nie pomagała mi w tym, by cieszyć się czytaniem.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Wypadałoby też powiedzieć o wielkiej aferze z Shane'm, której wynik 'poznajemy' na końcu. No cóż, ta cała zadyma wokół niego i jego rodziny średnio zrobiła na mnie wrażenie, sposób, w jaki to wszystko się rozegra do końca był aż za bardzo widoczny.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Jedynym plusem tej książki są wyraziste i plastyczne wręcz postacie. Polubiłam wszystkich (chyba tylko dla nich zacznę trzecią część) nawet Claire, której zarzucają mazgajstwo. Owszem, może i za dużo płacze i może to kogoś irytować, tym bardziej w czasach, kiedy płacz jest jakąś oznaką kalectwa (z autopsji), &lt;b&gt;ale Claire jest przecież dziewczyną wychowaną pod kloszem, w ciepłym, rodzinnym otoczeniu, jak taka dziewczyna od razu ma stać się wojownikiem skaczącym w ogień na łeb na szyje? Na pewno bardziej by mnie denerwowała, gdyby właśnie taka była.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;I ostatni minus, o którym muszę napisać. &lt;b&gt;Z sprawami miłosnymi&lt;/b&gt; pani Caine przedobrzyła, lubię słodkości, lecz tutaj aż się mdło robi, za dużo tego lukru, za dużo ochów i achów, ale to chyba nie jest wina tłumaczenia.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Opinia w skrócie:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; Temat nie jest oryginalny, jeśli ktoś niedawno czytał zmierzch czy coś podobnego, a mania jeszcze mu nie przeszła, to na pewno spędzi miło czas z taką lekturą :) Postacie wykreowane naprawdę porządnie, ale nic poza tym nie udało mi się dostrzec.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Następna recenzja? Właśnie się zastanawiam. Będzie to albo Zmrok Tim'a Lebbon'a albo Droga cienia :)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-1072021152561774953?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/1072021152561774953/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/07/17-rachel-caine-wampiry-z-morganville-2.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/1072021152561774953'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/1072021152561774953'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/07/17-rachel-caine-wampiry-z-morganville-2.html' title='Wampiry z Morganville: Bal umarłych dziewczyn/ The Morganville Vampires: The dead girls&apos; dance - Rachel Caine'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TE2BrPVg1DI/AAAAAAAAAL8/VVZVBx5dBVA/s72-c/008329.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-8693952972125143639</id><published>2010-07-24T20:14:00.008+02:00</published><updated>2010-07-24T21:53:19.169+02:00</updated><title type='text'>Mały bonus :D - łańcuszek + dwie fotki!</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jak na razie nie drażnią mnie specjalnie takie łańcuszki (bo większość podobno tak:P), to w końcu pierwszy na tym blogu. A zaproszenie zawdzięczam Paddington ;)&amp;nbsp; &lt;a href="http://zlodziejka-ksiazek.blogspot.com/"&gt;http://zlodziejka-ksiazek.blogspot.com/&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: red; font-weight: bold;"&gt;1.&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #3d85c6; font-style: italic;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;b style="color: #3d85c6;"&gt;Do jakiego kraju, miasta chciałabyś pojechać zainspirowana lekturą?&amp;nbsp; &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ojj Hiszpania :) Najlepiej Barcelona. Miałam jechać już w tym roku, ale niestety, nie wypaliło. A jeśli nie Hiszpania, to Los Angeles lub Floryda. &lt;br /&gt;&lt;span style="color: red; font-weight: bold;"&gt;2.&lt;/span&gt;&lt;b&gt; &lt;span style="color: #3d85c6;"&gt;Jakie jest Twoje ulubione miejsce do czytania na wakacje? &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Czytam wszędzie, gdzie mogę, byle było w miarę wygodnie :D No dobra, najbardziej lubię czytać na fotelu w dużym pokoju, ale że jest wiecznie zajęty, to rzadko biorę go pod uwagę :D&lt;br /&gt;&lt;span style="color: red; font-weight: bold;"&gt;3.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;b style="color: #3d85c6;"&gt;Poleć mi jedną książkę do przeczytania na wakacje. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Hmm, dla mnie lato to jak każda inna pora roku jeśli chodzi o czytanie, ale znam osoby, które drażni czytanie o mrozach i zamieciach, kiedy za oknem +30, więc proponuję &lt;b&gt;Ogród wiecznej wiosny (poniżej :D)&lt;/b&gt; i &lt;b&gt;Dom córek&lt;/b&gt; Sarah Kate-Lynch. &lt;br /&gt;&lt;span style="color: red; font-weight: bold;"&gt;4.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;b style="color: #3d85c6;"&gt;Jaka jest Twoja najnowsza lektura? Co zaczęłaś czytać? &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Parę godzin temu zaczęłam Wampiry z Morganville część 2 (Bal umarłych dziewczyn) recenzja będzie wkrótce, bo to cieniutka książeczka, ale mogę już powiedzieć, że wrażenia są podobne jak podczas czytania Przeklętego domu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Do łańcuszka zapraszam, oczywiście, moją imienniczkę &lt;b&gt;Natyę&lt;/b&gt; :P której blog polecam, macie tam wchodzić! :P&amp;nbsp;&lt;a href="http://zabookowani.blog.onet.pl/"&gt;http://zabookowani.blog.onet.pl/&lt;/a&gt;&amp;nbsp; zapraszam również &lt;b&gt;Ianową!&lt;/b&gt; :D (złowrogi śmiech)&lt;złowrogi śmiech=""&gt; z&amp;nbsp;&lt;a href="http://lunae-libri.blogspot.com/"&gt;http://lunae-libri.blogspot.com/&lt;/a&gt;&lt;/złowrogi&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;Coś mi się tak pusto wydaje, więc dodam zdjęcia mojego kochanego przyjaciela, który od kwietnia ma oficjalnie 3 latka :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TEsxNcNmohI/AAAAAAAAAL0/PrAf2IQKsrE/s1600/DSC06938.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TEsxNcNmohI/AAAAAAAAAL0/PrAf2IQKsrE/s640/DSC06938.JPG" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zdjęcie stare jak świat, ale do tej pory lubię eksperymentować z takim światłem i cieniami :) Aha, no i żadne zdjęcie nie jest przerabiane, stawiam raczej na 'naturalność zdjęć'&amp;nbsp; ale jak CZASEM trzeba to trzeba ;p (klik, żeby powiększyć)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TEsw20Mx2DI/AAAAAAAAALs/42Rk8O_mrng/s1600/DSC06536.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TEsw20Mx2DI/AAAAAAAAALs/42Rk8O_mrng/s320/DSC06536.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-8693952972125143639?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/8693952972125143639/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/07/may-bonus-d-ancuszek.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/8693952972125143639'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/8693952972125143639'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/07/may-bonus-d-ancuszek.html' title='Mały bonus :D - łańcuszek + dwie fotki!'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TEsxNcNmohI/AAAAAAAAAL0/PrAf2IQKsrE/s72-c/DSC06938.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-8676311164671376437</id><published>2010-07-24T13:11:00.005+02:00</published><updated>2011-07-25T11:39:01.238+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='5/6 bardzo dobra'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Otwarte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura hiszpańska'/><title type='text'>16. Cristina López Barrio - Ogród wiecznej wiosny/ La casa de los amores imposibles</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TEq_htVksGI/AAAAAAAAALk/tkkBa4g9-EM/s1600/ogrod-wiecznej-wiosny-bprod57767494.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TEq_htVksGI/AAAAAAAAALk/tkkBa4g9-EM/s400/ogrod-wiecznej-wiosny-bprod57767494.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Ocena -&lt;span style="color: #3d85c6;"&gt;5/6&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Pozwoliłam sobie powiększyć okładkę, bo bardzo mi się podoba. &lt;/b&gt;Ogród wiecznej wiosny kupiłam podczas ostatniego wypadu do Empiku i szczerze powiem, że potrzebowałam czegoś takiego po Mrocznej nocy. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Opowieść zaczyna się wraz z pierwszymi latami XIX wieku, kiedy to złotooka Clara Laguna poznaje andaluzyjskiego myśliwego. &lt;/b&gt;Jak szybko zaczął się ten gorący romans, tak szybko się skończył, ponieważ jej ukochany nie może pozwolić sobie na ślub z TAKĄ kobietą - piękną, ale pochodzącą jednak z niższych sfer, w dodatku analfabetką, mieszkającą z matką-czarownicą w chacie na obrzeżach miasta. Nasza Clara nie chce uwierzyć w to wszystko, ale kiedy myśliwy zostawia ją brzemienną, chcąc nie chcąc musi uwierzyć w fatum rodu Laguna - każda kobieta jest skazana na nieszczęśliwą miłość, rodząc córki o tym samym piętnie.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Książka jest otoczona woalem cudownego klimatu, &lt;/b&gt;który można aż wyczuć każdym zmysłem, który zagląda wgłąb naszej duszy i który aż da się wyczuć w powietrzu.Sam ogród rodziny Laguna zbuntowany przeciwko porom roku i kwitnący na okrągło przez 365 dni mocno oddziaływał na moją wyobraźnię, od razu przypomniałam sobie chwile, kiedy szłam w stronę działki otoczona piwoniami i mięsistymi tulipanami, kiedy babcia rwała róże do mojego wazoniku raniąc dłonie, kiedy zajadałam się puszystymi naleśnikami na serwetce w niebieską kratę. Tak, &lt;b&gt;Ogród wiecznej wiosny &lt;/b&gt;jest przepełniony zapachami, barwami i zróżnicowanymi postaciami.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Niektórzy mówią, że wątek staje się z czasem nudny, ale ja miałam takie wrażenie tylko na początku&lt;/b&gt;, Clara strasznie irytowała mnie swoją nieposkromioną chęcią zemsty, robiąc tym samym na złość tylko i wyłącznie własnej rodzinie, zagłębiając się coraz bardziej w tą swoją chorą egzystencję.Ulżyło mi trochę, gdy w końcu umarła - Ogród wiecznej wiosny to przecież wielopokoleniowa saga. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: red; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Opinia w skrócie:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt; Ta książka to żywe kamyczki, układające się z czasem w kwiecistą, emanującą kolorami mozaikę. Warto z nią usiąść w nagrzanym przez słońce fotelu, by powoli smakować i delektować się każdą stronicą, a nie po to, by poznać jak najszybciej rozwój wydarzeń. Głównie dla osób obdarzonych romantyczną duszą :) A Ci, którzy stronią od wszelkich opisów, spragnieni wrażeń, z Ogrodem powinni sobie dać spokój. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-8676311164671376437?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/8676311164671376437/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/07/16-cristina-lopez-barrio-ogrod-wiecznej.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/8676311164671376437'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/8676311164671376437'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/07/16-cristina-lopez-barrio-ogrod-wiecznej.html' title='16. Cristina López Barrio - Ogród wiecznej wiosny/ La casa de los amores imposibles'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TEq_htVksGI/AAAAAAAAALk/tkkBa4g9-EM/s72-c/ogrod-wiecznej-wiosny-bprod57767494.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-7407885521879437375</id><published>2010-07-21T11:23:00.020+02:00</published><updated>2011-07-25T11:44:00.654+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Mira'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1.5/6 szkoda czasu'/><title type='text'>Mroczna noc/The darkest night - Gena Showalter</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TEa7EX6_5NI/AAAAAAAAALc/3FX2ApICFbk/s1600/mroczna-noc-bprod57010182.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TEa7EX6_5NI/AAAAAAAAALc/3FX2ApICFbk/s320/mroczna-noc-bprod57010182.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Ocena:&lt;/b&gt;&lt;b&gt; &lt;span style="color: #3d85c6;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;span style="color: #3d85c6;"&gt;1,5/6 szkoda czasu&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Jest to pierwsza część tej trylogii,&lt;/b&gt; czekała u mnie na półce dokładnie dwa miesiące i przed chwilą skończyłam.Postaram się jak najlepiej opisać moje odczucia, bo zauważyłam, że wiele osób na LC ma Mroczną noc w 'chcianych'&amp;nbsp; :)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Ashlyn Darrow&lt;/b&gt; posiada niezwykły dar - gdziekolwiek się pojawi, słyszy rozmowy, które odbyły się w danym miejscu. Ma już tego dość, pragnie ciszy, spokoju, normalnego życia, więc pewnego dnia postanawia szukać pomocy pośród nieśmiertelnych wojowników (w tym Maddox'a, którego historię od pierwszych stron poznajemy), ukrytych w starym zamczysku w Budapeszcie. Jak się okazuje, są oni skazanymi na wieczną mękę grzesznikami, którzy wieki temu stanęli przeciwko bogom Olimpu. Ich kara jest bolesna - bogowie zamknęli w ich ciałach najstraszniejsze demony świata. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Pomysł dobry, reszta trochę mnie zawiodła. Już pierwszy rozdział starannie opisuje po co i z jakiego powodu nasi 'rycerze' popadli w niełaskę, co było ogromnym błędem - autorka powinna trzymać nas w niepewności przez dłuższy czas, zamiast już na dzień dobry zdradzać całą tajemnicę. Ashlyn pojawia się nieco później, co powoduje, że ona wciąż i wciąż zadaje pytania, na które już dawno znamy odpowiedź "dlaczego się tak zachowują?" no my już wiemy, dlaczego, więc moim zdaniem rozdział pierwszy powinien zniknąć. Ale czy tylko on? Mimo, że książka nie należy do długich - niewiele ponad 300 stron, to i tak skróciłabym ją o połowę. Gena Showalter skupiała się na rzeczach zbędnych.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Mroczna noc jest aż ciężka od erotyki, lepi się od seksu. Tam się biją, krew się leje, a tu proszę bardzo, nagle autorka przenosi nas w świat dzikich fantazji Maddoxa, o tym, na ile sposobów posiądzie swą ukochaną!&amp;nbsp; Ach.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Akcja odbywa się w przeciągu trzech dni. TRZECH DNI! A ja miałam  wrażenie, jakby to trwało latami. Nagle się ktoś pojawi, narobi zamieszania, nasi skazańcy biją się, ratują nawzajem, potem znowu się ktoś pojawia, zamiesza, trochę się pokłócą i... mogłabym tak bez końca. Autorka jakby miała za dużo pomysłów, ale nie miała pojęcia, jak przelać wszystko na papier. Czułam się, jakbym jadła spaghetti z niebywale długimi kluskami i w zbyt gęstym sosie. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Co do bohaterów, to nie zrobili na mnie żadnego wrażenia, ani złego, ani dobrego. Jak mówiłam, autorka skupia się na rzeczach zbędnych. Ciągle się coś dzieje, nie mamy nawet okazji, by chociaż im się 'przyjrzeć' w wirze nieszczęść. Sam Maddox, jeden z głównych postaci, również nie zrobił&amp;nbsp; na mnie wrażenia,zwykły, porywczy mięśniak, kierowany żądzą i pragnieniem, który nie jest w stanie poradzić sobie z własnym demonem - Furią, o czym miałam wątpliwą przyjemność czytać nieustannie.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Dodam jeszcze jedno, pomimo, że wszystko dzieje się na terenie ponurego zamku, pośród chmary nieśmiertelnych o fantastycznych mocach, klimat jest &lt;b&gt;nijaki.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Naprawdę zastanawiałam się nad tym, czy nie dać mocnej 3&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;, &lt;/b&gt;ale nie miałam serca, pomysł był zbyt dobry&lt;b&gt;, jestem pewna, że wiele innych autorów potrafiłoby zrobić z tego porządną książkę. &lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;Kontynuacje, czyli &lt;b&gt;Mroczną więź i Mroczną żądzę &lt;/b&gt;można już przeczytać, ja może i kiedyś sięgnę po tom drugi, ponieważ zaciekawiła mnie TROCHĘ postać Anyi, mam nadzieję, że Gena Showalter nie zepsuje tej mojej wątłej ciekawości :D &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: red;"&gt;Opinia w skrócie:&lt;/b&gt; &lt;b&gt;Pomysł powinien być zrealizowany zupełnie inaczej. Jest to czytadło na dwa, GÓRA trzy dni. Czytając Mroczną noc nie musimy się nad niczym zastanawiać, zanim jeszcze sformułujemy pytanie w głowie, to odpowiedź przychodzi linijkę niżej. Radziłabym przeczytać ją raczej jako e-booka, a pieniądze wydać na inną i lepszą. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;PS. Mało jest recenzji (szczerze, to prawie wcale) Mrocznej nocy, a szkoda,  bardzo ciekawa jestem opinii innych :) &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-7407885521879437375?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/7407885521879437375/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/07/gena-showalter-mroczna-nocthe-darkest.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/7407885521879437375'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/7407885521879437375'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/07/gena-showalter-mroczna-nocthe-darkest.html' title='Mroczna noc/The darkest night - Gena Showalter'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TEa7EX6_5NI/AAAAAAAAALc/3FX2ApICFbk/s72-c/mroczna-noc-bprod57010182.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-6873681150332376872</id><published>2010-07-19T22:48:00.005+02:00</published><updated>2011-07-25T11:38:30.519+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Videograf II'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='5/6 bardzo dobra'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura włoska'/><title type='text'>Ostatni tom trylogii [14] Licia Troisi - Kroniki Świata Wynurzonego 3 - Talizman mocy.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TES4PDJjvPI/AAAAAAAAALM/k-SD2rreWM4/s1600/kroniki-swiata-wynurzonego-tom-3-talizman-mocy-bprod56450837.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TES4PDJjvPI/AAAAAAAAALM/k-SD2rreWM4/s320/kroniki-swiata-wynurzonego-tom-3-talizman-mocy-bprod56450837.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: left;"&gt;&amp;nbsp;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Ocena:&lt;/b&gt; &lt;b style="color: #3d85c6;"&gt;5/6&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;No więc kolejną trylogię mam już za sobą. Zawsze wtedy dopada mnie coś w rodzaju melancholii, przyswajam myśl, że to już koniec, przypominam sobie najlepsze fragmenty. Ale teraz ten stan trwał krócej. Owszem, bardzo przywiązałam się do bohaterów, do Świata Wynurzonego i do jego cudów, więc &lt;b&gt;Licia Troisi&lt;/b&gt; (całe szczęście!) dała swoim fanom pocieszenie pod postacią &lt;b&gt;Wojen Świata Wynurzonego.&lt;/b&gt; Muszę ją kupić jak najszybciej :P&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Przed Nihal i Sennarem stoi kolejne ważne zdanie, pełne zapomnianej już elfickiej magii i, oczywiście, niebezpieczeństw. Muszą znaleźć osiem magicznych kamieni, chronionych przez strażników w każdej krainie - jak poradzą sobie podczas tej trudnej wyprawy? Czy Nihal upora się ze wszystkimi wątpliwościami, odnajdzie dawną siłę? &lt;/div&gt;&lt;b style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Talizman Mocy&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt; jest jak najbardziej godny miana ostatniego tomu i jeśli chodzi o mój osobisty ranking, to stoi na równej pozycji z tomem drugim, który również mi się podobał.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Nie dałam jednak oceny 6/6, dlatego że miejscami nudna robiła się ta ich wyprawa, na początku zawsze jest ciekawiej, ale potem chciałam już tylko, by brali te cholerne kamienie z sanktuariów i jak najszybciej doszli do następnych. Dobrym rozwiązaniem były tzw. "przerwy", czyli rozdziały o zdarzeniach, mających miejsce z dala od naszych głównych postaci, jak na przykład problemy gnoma Ido (nauczyciela Nihal) czy walki Wolnych Krain z Tyranem, dzięki temu nie było aż tak strasznie :)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Miejscami denerwowała mnie też narracja, za dużo uczuć w nieodpowiednich momentach (odbywa się decydujące starcie, a autorka pozwala sobie na opisanie dogłębnych uczuć, myśli, wciskając jeszcze coś o zachodzie krwawego słońca i smugach dymu nieopodal) Tak, lubię opisy, ale nie tak często i nie w takich chwilach! To psuło całą scenę grozy! Momentalnie schodziło ze mnie tak potrzebne napięcie, więcej akcji, żwawsze te opisy powinny być, żwawsze, jak u Sapkowskiego, a nie ślamazarne "myślałam/chciałabym/powinnam/nie mogę/chcę"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: #cc0000;"&gt;Opinia w skrócie:&lt;/b&gt; &lt;b&gt;książka lekka, łatwa i przyjemna. Zdecydowanie dla tych, którzy stawiają pierwsze kroki w tego typu fantasy. Bez wampirów i wilkołaków (bo niektórych chyba drażnią coraz bardziej :P)&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-6873681150332376872?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/6873681150332376872/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/07/ocena-56-oryginau-il-talismano-del.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/6873681150332376872'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/6873681150332376872'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/07/ocena-56-oryginau-il-talismano-del.html' title='Ostatni tom trylogii [14] Licia Troisi - Kroniki Świata Wynurzonego 3 - Talizman mocy.'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TES4PDJjvPI/AAAAAAAAALM/k-SD2rreWM4/s72-c/kroniki-swiata-wynurzonego-tom-3-talizman-mocy-bprod56450837.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-2306413866372515933</id><published>2010-07-10T19:34:00.014+02:00</published><updated>2011-07-25T11:47:57.481+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo MAG'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bez oceny'/><title type='text'>Opowieści sieroty: W miastach monet i korzeni/The Orphan's Tales: IN the Cities of Coin and Spice - Catherynne M.Valente</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TDikLYmpZKI/AAAAAAAAAKc/Uag7aIyvtnM/s1600/opowiesci-sieroty-tom-2-bprod29880129.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TDikLYmpZKI/AAAAAAAAAKc/Uag7aIyvtnM/s320/opowiesci-sieroty-tom-2-bprod29880129.JPG" width="217" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dłuugo się zastanawiałam nad tym, czy to pisać.Tom pierwszy &lt;b&gt;W ogrodzie nocy&lt;/b&gt; kupiłam dokładnie 20.06.2009 r (tak, zapisuję takie daty na książkach), a kontynuację, czyli &lt;b&gt;W miastach monet i korzeni&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; porzuciłam w połowie i właśnie niedawno postanowiłam znowu do niej wrócić, hm.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;Może jestem w jakiś sposób ograniczona, może za głupia, może brak mi wyobraźni, może brak mi logiki, która jednak kryje się pod tymi wszystkimi abstrakcyjnymi historiami, może jestem za nerwowa, ale ta książka drażniła mnie momentami okropnie. Kiedy bohaterowie już wszystko wiedzieli, ja dalej byłam nie wiadomo gdzie, wracałam do wcześniejszych rozdziałów, kartkowałam, moje oczy prześlizgiwały się po literach dalej nie widząc nic konkretnego. Ile ja się namęczyłam, ile nastękałam, z tym światłem Gwiazd zamiast krwi po jakimś czasie już w ogóle mi się pomieszało, a gdzieś na początku, kiedy mąż zjadał swoją żonę, z detalicznymi i jakże sugestywnymi opisami tego, jak wylizywał jej kruche kosteczki, to czułam się dziwnie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;Miałam ochotę dosłownie wyrywać włosy z głowy, czym średnio bym sobie ulżyła, BO ostatnio byłam u fryzjera. W żadnej recenzji nie pisze, że chwile z tą książką to będzie jak kilka dni z sadystą i masochistą w jednym.Momentami czułam się, jakby strony wysysały ze mnie energię, a gdy z głośnym trzaskiem zamknęłam książkę i wściekle rzuciłam na półkę nie doznałam ulgi, wręcz przeciwnie - "ona będzie mnie dręczyć" pomyślałam, tak więc zmusiłam się do uspokojenia nerwów, skupiłam, dotarłam malutkimi kroczkami do końca i... no i zrobiło mi się przykro. Zdałam sobie sprawę, że podczas moich aktów użalania się nad sobą, pocierania nerwowo głowy czy stukaniem okładką w czoło Opowieści sieroty powoli, z gracją, rzuciły na mnie czar, permanentny urok, powłokę.Gdzieś w głębi mnie wyrył się ten magiczny i kunsztowny klimat, przez który aż trudno teraz spoglądać na otaczającą mnie codzienność i &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;którego  nie pozbędę się nigdy, nawet jakbym tego bardzo chciała.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Czy polecić? Nie wiem, trudno mi powiedzieć, czy odczujecie to samo. Mogę jedynie zagwarantować barwny język, kwieciste metafory i wielopoziomową przygodę. Czy to dobra książka dla młodszych? Też nie wiem. Trudno mi już teraz powiedzieć, czy w wieku 9 czy tam 7 lat chciałabym czytać o chłopcu, który musiał urwać własną rękę, by z jego kości zrobiono monety. &lt;tak, będzie="" jedynie="" już="" mogę="" następna="" nic="" nie="" normalniejsza.="" ogólnie="" powtórzenia="" recenzja="" są="" wiem,="" zagwarantować,="" zamierzone?="" że=""&gt;&lt;/tak,&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;jakoś :d="" mnie="" na="" one="" powtórzenia,="" są="" więc="" wzięło="" zamierzone=""&gt; (tak, powtórzenia zamierzone) I wiecie co? Chyba lubię, jak mój mózg męczy się i niecierpliwi od nadmiaru zbieżnych informacji, bo mam zamiar sięgnąć po Palimpsest, kolejną powieść &lt;b&gt;Valente&lt;/b&gt;...&amp;nbsp;&lt;/jakoś&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span id="moreBookDescription" style="display: inline;"&gt;Między życiem i  śmiercią, snem i jawą, przy dworcu kolejowym poza krańcami świata  znajduje się miasto Palimpsest. Trafienie do niego jest cudem,  tajemnicą, darem i przekleństwem; podróż jest zastrzeżona dla tych,  którzy zawsze wierzyli, że istnieje jeszcze inny świat poza tym, który  na co dzień postrzegamy. Ci, który dane jest do niego trafić, zostają  naznaczeni - po upojnej nocy na ich skórze pojawia się wytatuowana mapa  cudownego miasta. Do tego królestwa pociągów-widm, lwich kapłanów,  żywych kanji i kanałów pełnych śmietanki przybywa czworo podróżnych:  Oleg - ślusarz z Nowego Jorku; November - pszczelarka; Ludovico -  introligator, specjalista od oprawiania białych kruków; i młoda Japonka  imieniem Sei. Każde z nich straciło coś ważnego - żonę, kochanka,  siostrę, cel w życiu. to, co znajdą w Palimpseście, przejdzie ich  najśmielsze wyobrażenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cudownie napisany i zachwycająco pomysłowy Palimpsest to książka dla  wszystkich tych, którzy kochają stare mapy i odczuwają tęsknotę na  dźwięk turkoczącego nocą pociągu. Współczesne arcydzieło, opowiedziane  niepowtarzalnym głosem i z wyjątkową wrażliwością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opowieści sieroty&lt;/b&gt; wprowadziły czytelników w niepowtarzalny i odurzający  świat wyobraźni &lt;b&gt;Catherynne M. Valente.&lt;/b&gt; Tym razem autorka tworzy  lirycznie erotyczne miejsce magiczne, w którym groteska miesza się z  pięknem, a podróż do niego zaczyna się od pocałunku nieznajomego.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span id="moreBookDescription" style="display: inline;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span id="moreBookDescription" style="display: inline; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Szczerze powiem, że trochę się zmęczyłam, by jako tako określić moje własne odczucia i ubrać je w słowa, wyszło kulawo chyba.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span id="moreBookDescription" style="display: inline; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;A na koniec muszę powiedzieć (już nie widziałam, gdzie to wcisnąć) że cykl książek z cyklu &lt;b&gt;Uczta wyobraźni &lt;/b&gt;charakteryzują się przepięknymi okładkami, serio, jedna w jedną mi się podobają ;d&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span id="moreBookDescription" style="display: inline; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span id="moreBookDescription" style="display: inline; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span id="moreBookDescription" style="display: inline; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Wracam do &lt;b&gt;Kronik Świata Wynurzonego&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="moreBookDescription" style="display: inline;"&gt;,&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt; które zapowiadają się świetnie&lt;i&gt;. &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span id="moreBookDescription" style="display: inline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span id="moreBookDescription" style="display: inline;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span id="moreBookDescription" style="display: inline;"&gt;EDIT: Jak tak czytam to, co napisałam, to jestem pod wrażeniem (nie, raczej jestem zażenowana) tym, że mój umysł potrafi być tak okropnie chaotyczny, albo... nie wiem, ta książka podziałała na mnie strasznie! Aż się zdziwie, że ktoś skomentuje.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-2306413866372515933?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/2306413866372515933/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/07/13-catherynne-mvalente-opowiesci.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/2306413866372515933'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/2306413866372515933'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/07/13-catherynne-mvalente-opowiesci.html' title='Opowieści sieroty: W miastach monet i korzeni/The Orphan&apos;s Tales: IN the Cities of Coin and Spice - Catherynne M.Valente'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TDikLYmpZKI/AAAAAAAAAKc/Uag7aIyvtnM/s72-c/opowiesci-sieroty-tom-2-bprod29880129.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-4499235404137147978</id><published>2010-07-08T16:51:00.006+02:00</published><updated>2011-07-25T11:47:47.449+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Videograf II'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bez oceny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura włoska'/><title type='text'>[12] Licia Troisi - Kroniki Świata Wynurzonego 2 - Misja Sennara</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TDXdlLuHZoI/AAAAAAAAAJ8/p_a700EwwZw/s1600/b7090.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TDXdlLuHZoI/AAAAAAAAAJ8/p_a700EwwZw/s320/b7090.jpg" width="218" /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;T&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Uff jak dawno mnie tu nie było! Zaniedbałam bloga strasznie, myślałam, że w te wakacje będę miała więcej czasu na recenzje, no ale dobra, właśnie przed chwilą skończyłam &lt;b style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;drugi tom &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;b style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Kronik Świata Wynurzonego. &lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Pierwszą (Nihal z Krainy Wiatru) przeczytałam jakiś czas temu i moja ocena wahała się między dobrą a średnią, dlatego że główna, rozwydrzona do bólu bohaterka denerwowała nudną już po jakimś czasie przekornością.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;lecz całokształt był ogólnie dobry&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;,&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt; w sumie... &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;W tomie drugim Sennar, najlepszy przyjaciel naszej ostatniej na tym świecie pół-elfki, czyli &lt;b&gt;Nihal&lt;/b&gt;, wyrusza do zapomnianego przez lata Świata Zanurzonego, by tam szukać pomocy w wojnie z niepokonanym Tyranem, w czym jest duży problem -&amp;nbsp; nikt nie ma stu procentowej pewności, czy ten kraj w ogóle istnieje aż do tej pory.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Cóż, po recenzji jednego pana na wirtualnej polsce do &lt;b&gt;Misji Sennara &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;podchodziłam dość sceptycznie, od tak, z półki wyciągnęłam, żeby zabić nudę podczas wyjazdu, ale ja szczerze powiem, że książka jest dobra, naprawdę dobra. Spełniła wszystkie moje oczekiwania, przede wszystkim (bo na tym zależało mi najbardziej) główna bohaterka stała się prawdziwą wojowniczką z głową na karku, świadomie podejmującą ryzyko, nie tylko po to, by dać ujście nadmiernej energii, owszem, wciąż szuka swojej drogi w świecie maltretowanym wojną i bólem, ale tym razem robi to w sposób o wiele bardziej racjonalny.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Ogółem &lt;b&gt;Licia Troisi &lt;/b&gt;wykonała kawał dobrej roboty i sądzę, że książka jest godna polecenia :)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Włoszka wydała także Wojny Świata Wynurzonego, ktoś czytał? Bo tak się właśnie nad nią zastanawiam, kiedy patrzę na ostatni tom kronik, leżacy sobie na biurku ;p&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;No i właśnie, moje najważniejsze pytanie, które pod pretekstem recenzji chcę zadać: &lt;b&gt;Do kupujących na dobraksiazka.net&lt;/b&gt;, ja właśnie chciałam zrobić tam zakupy, ale od kiedy można załapać się na darmowy odbiór ? (czyli w Matrasie, mam tam niedaleko) Trzeba kupić książki za określoną cenę, czy niekoniecznie?Z góry dzięki za odpowiedź. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-4499235404137147978?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/4499235404137147978/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/07/12-licia-troisi-kroniki-swiata.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/4499235404137147978'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/4499235404137147978'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/07/12-licia-troisi-kroniki-swiata.html' title='[12] Licia Troisi - Kroniki Świata Wynurzonego 2 - Misja Sennara'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TDXdlLuHZoI/AAAAAAAAAJ8/p_a700EwwZw/s72-c/b7090.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-2954077142895961755</id><published>2010-06-21T15:34:00.003+02:00</published><updated>2011-07-25T11:47:32.111+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Amber'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bez oceny'/><title type='text'>[11] Richelle Mead - Melancholia sukuba</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TB9ftc7BbMI/AAAAAAAAAJI/fhDM7wNXFJs/s1600/008534.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TB9ftc7BbMI/AAAAAAAAAJI/fhDM7wNXFJs/s320/008534.jpg" width="226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Tytuł oryginału: Succubus blues&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na tę książkę w ogóle się nie szykowałam. Po prostu była pod ręką ( a właściwie pod myszką, jako e-book).&amp;nbsp; Musiałam się czymś pocieszyć po przeczytaniu Miasta szkła, a że w&amp;nbsp; &lt;i&gt;&lt;b&gt;Melancholii sukuba autorstwa Richelle Mead &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;występowały nefilim... &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;O czym melancholia jest, chyba każdy z grubsza już wie, ale żeby ładnie wyglądało, napiszę :P - książka jest pisana z punktu widzenia Georginy Kincaid, która stara się łączyć swoje dwa wcielenia - pracownicy w pobliskiej księgarni i deprawującego dusze śmiertelników sukuba.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Geogrina ma wszystko w zasięgu ręki, może zmieniać postacie, stworzyć ciuchy na zawołanie, oraz kilka innych przydatnych umiejętności, mimo tego, czegoś brakuje naszej wysłanniczce szatana.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Z początku bardzo polubiłam Georgine, inteligentna, z klasą, błyskotliwym poczuciem humoru, w dodatku zaimponowała mi swym postanowieniem w kwestii ofiar, ALE&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ale jest jedno - w pewnym momencie zbrzydło mi to nieustanne podskakiwanie mężczyzn do&amp;nbsp; głównej bohaterki. Wiecznie grzeczni, zawsze gotowi na jej przyjście, normalnie rycerze na zamówienie wersja współczesna. Teraz UWAGA, będzie spojler, więc czytacie na własną odpowiedzialność : P Żałowałam, że Georgina nie wyjechała z Romanem, taki romantyczny koniec na pewno by mi się spodobał, ale potoczyło się inaczej - Seth był jednym z tych przesłodkich do bólu rycerzyków i nudno z nim było.... czasem. Poza tym koniec też został&amp;nbsp; sztucznie rozegrany, jakby autorka na siłę szukała pomysłu, przecież ja Georgine najbardziej ceniłam za to, że szanuje porządnych facetów, naprawdę musiała rezygnować? No tak, w końcu miała powody. KONIEC SPOJLERA.&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Trudno mi było jeszcze obejść taką koncepcję nefilimów (tym bardziej po Mieście szkła) ale to już zależy od wielu innych czynników, większości pewnie to nie przeszkadzało :P&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Prócz Georginy bardzo przypadł mi do gustu Carter i Jerome, świetne postacie!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;A czy sięgnę po Podboje sukuba? Nie wiem, sam tytuł średnio mnie zachęca.&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ogółem mówiąc, &lt;b&gt;Melancholia sukuba &lt;/b&gt;to przyjemna książka, która z pewnością nikomu nie zaszkodzi (chyba, że ktoś woli uniknąć scen erotycznych), spokojnie można położyć na nocnej półeczce i rozkoszować pod kołderką :P &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wiem, miałam zrecenzować cykl Dary anioła, ale chyba nie było wystarczającego zainteresowania na taką recenzję.... EDIT: Chyba się jednak myliłam! :P &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-2954077142895961755?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/2954077142895961755/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/06/11-richelle-mead-melancholia-sukuba.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/2954077142895961755'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/2954077142895961755'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/06/11-richelle-mead-melancholia-sukuba.html' title='[11] Richelle Mead - Melancholia sukuba'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TB9ftc7BbMI/AAAAAAAAAJI/fhDM7wNXFJs/s72-c/008534.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-1821164938017704798</id><published>2010-06-18T16:24:00.011+02:00</published><updated>2011-07-25T11:47:22.794+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Mira'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bez oceny'/><title type='text'>Emma i Ja/ Emma and Me- Elizabeth Flock</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TBt5PermDgI/AAAAAAAAAH0/lGYF-b_XFyw/s1600/emma.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TBt5PermDgI/AAAAAAAAAH0/lGYF-b_XFyw/s320/emma.jpg" width="206" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Tak na wstępie, LUDZIE, dlaczego nikt mi nie mówi, że dodaję spojlery w nieodpowiednich miejscach! Powinnam je nawet pisać przeźroczystą czcionką. Postaram się wystrzegać tego, ale będzie trudno i czasem pokusa może być silniejsza ode mnie :P (chyba, że nikomu to specjalnie nie przeszkadza ;p&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Dobrze... &lt;b&gt;Emma i Ja &lt;/b&gt;została napisana przez amerykańską autorkę - &lt;b&gt;Elizabeth Flock, &lt;/b&gt;z której "repertuaru" chciałam najpierw przeczytać Krzyk ciszy, no ale tak się złożyło, że wzięłam Emmę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Bez zbędnych wstępów powiem jedno - ogromne zaskoczenie. Może się wydawać, że ta etykietka z New York Times'a jest jednym z komercyjnych chwytów, ale książka absolutnie zasługuje na takie wyróżnienie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Fabuła skupia się na ośmioletniej Carrie i jej siostrze... Emmie (która swoją drogą jest postacią niesamowicie barwną, pomimo młodego wieku). Dziewczynkom nie jest łatwo w życiu - ojciec został zamordowany w ich własnym domu, a zdesperowana matka, pragnąc utrzymać rodzinę, postanawia ożenić się z Richardem - kimś, kto szybko doprowadzi do kolejnych tragedii ( a może nie tylko on? )&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Przez prawie długi czas współczułam Emmie, ale okazało się, że to wcale nie jest potrzebne, gdyż Emma zjawia się i nagle znika, zajęta własnymi planami&amp;nbsp; -&amp;gt; dopiero, gdy przeczytacie ostatnie strony dowiecie się, dlaczego te słowa są aż tak ważne. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Może nie opisałam tego zbyt ciekawie, ale musicie uwierzyć, że trudno jest to wszystko streścić, by nie zdradzić Wam "haczyka". A jeżeli już postanowicie zacząć Emmę, to mogę dodać jedno - z początku, ba, nawet w połowie myślałam &lt;i&gt;"O co biega? Taka fajna miała być, a nic się ciekawego nie dzieje!"&lt;/i&gt; ale im dalej, tym lepiej. Jest wiele mocnych scen, oddziałujących na moje myśli i wyobraźnię. Po przeczytaniu ostatnich słów byłam pod wrażeniem talentu autorki, która wręcz&amp;nbsp; zabawiła się czytelnikiem (w pozytywnym sensie) nie wyolbrzymia, nie pozwala naprowadzić nas na prawdziwy trop, a w dodatku potrafiła wzbudzić we mnie uczucia, pomimo niezbyt dużej objętości. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Następna recenzja za niedługo, a będzie to Miasto szkła (właściwie cały cykl Dary anioła), które zostawiłam w połowie, ponieważ chciałam pomóc zmuszonej do siedzenia w domu przyjaciółce (pożyczyłam) :)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Pozdrawiam i jeszcze raz zachęcam do przeczytania Emmy! Będziecie zadowoleni z tego spotkania.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-1821164938017704798?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/1821164938017704798/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/06/10-elizabeth-flock-emma-i-ja.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/1821164938017704798'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/1821164938017704798'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/06/10-elizabeth-flock-emma-i-ja.html' title='Emma i Ja/ Emma and Me- Elizabeth Flock'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TBt5PermDgI/AAAAAAAAAH0/lGYF-b_XFyw/s72-c/emma.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-6090513692389742119</id><published>2010-06-15T19:24:00.018+02:00</published><updated>2011-07-25T11:47:13.229+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo MUZA S.A'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bez oceny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura hiszpańska'/><title type='text'>[9]  Carlos Ruiz Zafón - Cień wiatru</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TBeuKHQP9cI/AAAAAAAAAG8/V601K-cuEyc/s1600/cien.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TBeuKHQP9cI/AAAAAAAAAG8/V601K-cuEyc/s1600/cien.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TBeuKHQP9cI/AAAAAAAAAG8/V601K-cuEyc/s320/cien.jpg" width="226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po wielu obietnicach typu "następnym razem wypożyczę Cień wiatru" książka wreszcie trafiła do mnie. Była to w pewnym sensie pozycja obowiązkowa, w końcu tylu ludzi już przeczytało. &amp;nbsp;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;No więc z dźwiękiem telewizora w tle (który włączam ostatnio coraz rzadziej) i włosami prosto po wysuszeniu, przystępuję do recenzji, co swoją drogą wcale łatwe nie będzie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Wszystko zaczyna się od&lt;/b&gt; wizyty Daniela i jego ojca na Cmentarzu Zapomnianych Książek, chłopak wybiera lekturę o dość romantycznej nazwie, a mianowicie Cień wiatru autorstwa Juliana &lt;b&gt;Caraxa&lt;/b&gt; (nie wiem jak Wam, ale to nazwisko strasznie mi się spodobało :P )&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Daniel, zauroczony wybraną przez siebie opowieścią, postanawia dowiedzieć się czegoś więcej o Julianie i reszcie jego książek, problem w tym, że Cień wiatru jest ostatnim egzemplarzem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Początek podobał mi się bardzo, ale tak poza tym, chciałabym wspomnieć o pewnym cytacie:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #0b5394; font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Każda znajdująca się tu książka, każdy tom, posiadają własną duszę. I to  zarówno duszę tego, kto daną książkę napisał, jak i dusze tych, którzy  tę książkę przeczytali i tak mocno ją przeżyli, że zawładnęła ich  wyobraźnią.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przeczytałam ten fragment chyba z kilka razy, dlatego, że podobne zdanie widnieje w nagłówku mojego bloga, a przecież Cienia wiatru wcześniej nie czytałam... dziwne :|&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TBe3FHhLN3I/AAAAAAAAAHE/7MJHlX9Upos/s1600/Gat_llibre+de+vell.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TBe3FHhLN3I/AAAAAAAAAHE/7MJHlX9Upos/s320/Gat_llibre+de+vell.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;Jedno z moich ulubionych zdjęć w Cieniu , zrobionych przez Francesc'a Catala - Roce &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tak czy inaczej, wracając do recenzji - pierwsze rozdziały nie pozwalały oderwać moich rąk od tej książki, ale potem było ciężko. Najbardziej zmierzły mi te patetyczne dialogi, czułam się tak, jakbym kopała dół w&amp;nbsp; 30 stopniach gorąca. Denerwowały mnie też miejscami detaliczne opisy życiorysów postaci&amp;nbsp; praktycznie drugoplanowych, jakoś nużyły mnie strasznie i nie miało to nic wspólnego z konkretnymi historiami postaci w &lt;i&gt;Uzdrowicielu. &lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tak, męczące, kwieciste do bólu dialogi zalazły mi trochę za skórę, ale nie miałam za to nic przeciwko długim opisom - to one praktycznie stworzyły klimat książki, razem z tłem pod postacią Barcelony :) No, a jak przeczytałam zakończenie, to w sumie mogłam wybaczyć autorowi wszystko - byłam pewna, że uczucie Daniela i Bei będzie kolejnym nieszczęściem&amp;nbsp; (których pełno było w Cieniu, zwłaszcza tych miłosnych)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;A tak na koniec, mogę napisać, że następną książką Carlosa, którą przeczytam, będzie raczej Marina. Ale to już plany na przyszłość w sumie :)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="background-color: #d0e0e3;"&gt;"Miała suknię barwy kości słoniowej, a w oczach zapowiedź świata(...)"&lt;/i&gt; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;PS (czyli pytanie do tych fajnych-aktywnych :P )&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zastanawiałam się nad tym, czy przed każdą recenzją nie pisać dodatkowych informacji (ilość stron, wydawnictwo, etc.) może to bardziej PROFESJONALNE :D ?&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-6090513692389742119?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/6090513692389742119/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/06/9-carlos-ruiz-zafon-cien-wiatru.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/6090513692389742119'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/6090513692389742119'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/06/9-carlos-ruiz-zafon-cien-wiatru.html' title='[9]  Carlos Ruiz Zafón - Cień wiatru'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TBeuKHQP9cI/AAAAAAAAAG8/V601K-cuEyc/s72-c/cien.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-713498763363287388</id><published>2010-06-07T20:47:00.008+02:00</published><updated>2011-07-25T11:46:57.225+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo MAG'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bez oceny'/><title type='text'>Krwiopijcy/Bloodsucking Fiends - Christopher Moore</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TA0-jlfLJUI/AAAAAAAAAGs/b0mJvG9ooh8/s1600/Krwiopijcy.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TA0-jlfLJUI/AAAAAAAAAGs/b0mJvG9ooh8/s320/Krwiopijcy.jpg" width="206" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;moja ;)="" ale="" była="" fioletowa,="" mniejsza="" okładka=""&gt;&lt;/moja&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;(moja okładka była fioletowa, ale mniejsza ; &amp;gt; )&lt;moja ;)="" ale="" była="" fioletowa,="" mniejsza="" okładka=""&gt; &lt;/moja&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Coraz głośniej ostatnio robi się o "Ssij, mała, ssij" (drugiej części Krwiopijców), no więc pomyślałam... czemu nie. Pierwsza część kurzy się w szafce już od jakiegoś zeszłego roku&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;dostałam ją od taty, mówił, że wampiry na trochę mniej poważnie, niby sięgnęłam po książkę wcześniej, ale jakoś bez entuzjazmu. TERAZ się przyłożyłam!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Mogę otwarcie powiedzieć, że Krwiopijcy byli miłym zaskoczeniem. Akcja odbywa się San Francisco, a autor tak sprytnie operuje swoją fabułą, że aż trudno było mi uwierzyć, że ta historia jest tylko i wyłącznie fantazją. No i wreszcie tajemniczą stroną jest kobieta, a nie wyidealizowany, enigmatyczny chłopak, otoczony woalem mroku widocznym na kilometry. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Postacie są prześwietne, naturalne, nie popisują się ckliwością i romantycznością tam, gdzie nie potrzeba, a jeśli ktoś spyta mnie o zdanie, to najbardziej polubiłam Jody i Tommiego, przywiązali się do siebie, nie wymyślają melodramatycznych problemów pod tytułem&amp;nbsp; "czy można związać się z wampirem" i odwrotnie - chcą być ze sobą, nie zastanawiają się po nocach, czy tak powinno być. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;I dodam jeszcze jedno - pomimo, że Krwiopijcy są pisani raczej na 'wesoło' akcja rozwija się przyjemnie, autor doszukuje się komicznych sytuacji w najmniej oczekiwanych momentach i wcale nie jest tak, że w każdym wydarzeniu musi się zdarzyć coś strasznie zabawnego. Christopher Moore po prostu bawi się swoją historią w przyjemny sposób i nie przekracza pewnych granic (no może trochę :P .... ale czasem! i jak ktoś specjalnie boi się przekleństw)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na koniec chciałam podziękować wszystkim za komentarze :),&amp;nbsp; dzięki Wam mam jeszcze większą ochotę wchodzić tutaj i dodawać swoje amatorskie opinie!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-713498763363287388?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/713498763363287388/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/06/8-christopher-moore-krwiopijcy.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/713498763363287388'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/713498763363287388'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/06/8-christopher-moore-krwiopijcy.html' title='Krwiopijcy/Bloodsucking Fiends - Christopher Moore'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TA0-jlfLJUI/AAAAAAAAAGs/b0mJvG9ooh8/s72-c/Krwiopijcy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-6859332474263591052</id><published>2010-06-04T11:50:00.011+02:00</published><updated>2011-07-25T11:46:48.454+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Mira'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bez oceny'/><title type='text'>Uzdrowiciel/The Healer - Sharon Sala</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TAjGUmGbaGI/AAAAAAAAAFw/IjvtX4EYySk/s1600/image009.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TAjGUmGbaGI/AAAAAAAAAFw/IjvtX4EYySk/s320/image009.jpg" width="219" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Uzdrowiciel to jedna z tych książek, które kupiłam na tzw "żywca" - nigdy wcześniej o nim nie słyszałam, a jednak kupiłam go podczas tych przypadkowych wypadów do Empiku.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Miała to być lektura od tak, dla zabicia czasu, niczego więcej się nie spodziewałam zbytnio.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jonah Szary Wilk, czyli jeden z naszych głównych bohaterów, pojawił się pewnego wiosennego dnia w małej osadzie na Alasce, a pojawił się nie byle jak - został przyniesiony przez wilczycę jako małe dziecko.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Sam fakt, że pierwsze rozdziały odbywają się na Alasce tworzy pewien specyficzny klimat - ośnieżone korony górskich szczytów, szmaragdowe wzgórza lasów otulonych mgłą i to rześkie powietrze, w dodatku autorka w przyjemny sposób stara się zaciekawić czytelnika mieszkańcami osady opisując ich życie, charaktery i co ważniejsze, wcale mnie to nie znudziło - Sharon Sala pisze konkretnie i na temat.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jest jednak pewien problem, którzy przysporzy Jonah'owi wielu zmartwień, otóż chłopak posiada niezwykłą moc uzdrawiania i komunikowania ze zwierzętami, a w pobliżu jest wielu ludzi pragnących wykorzystać jego talent, między innymi bogaty Major Bourdain.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Opowieść trzyma w napięciu, ma klimat i pomimo tego, że jest to zaledwie trzystu stronnicowa książka, potrafiłam bardzo przywiązać się do bohaterów.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Co w Uzdrowicielu urzekło mnie najbardziej? Miłość Lucii i Jonaha - prawdziwa, dojrzała miłość, bez wątpliwości i użalania, za którą oboje są w stanie poświęcić życie, to jest właśnie to, czego brakuje mi w dzisiejszych "młodzieżówkach" (chociaż młodzieżówki i tak kocham i nic tego nie zmieni) &lt;/span&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-6859332474263591052?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/6859332474263591052/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/06/7-sharon-sala-uzdrowiciel.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/6859332474263591052'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/6859332474263591052'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/06/7-sharon-sala-uzdrowiciel.html' title='Uzdrowiciel/The Healer - Sharon Sala'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TAjGUmGbaGI/AAAAAAAAAFw/IjvtX4EYySk/s72-c/image009.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-6957464515142800599</id><published>2010-06-03T11:09:00.008+02:00</published><updated>2011-07-25T11:46:31.629+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura niemiecka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Egmont Polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bez oceny'/><title type='text'>[6] Antonia Michaelis - Tygrysi księżyc</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TAdxQoL_BiI/AAAAAAAAADA/dvAu0-5t3I8/s1600/Tygrysi-ksiezyc_Antonia-Michaelis,images_big,21,978-83-237-7820-2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TAdxQoL_BiI/AAAAAAAAADA/dvAu0-5t3I8/s320/Tygrysi-ksiezyc_Antonia-Michaelis,images_big,21,978-83-237-7820-2.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Tygrysi księżyc poleciła mi przyjaciółka, a ja, mimo że nie słyszałam wcześniej o tej książce, postanowiłam sięgnąć po nią od razu. Czy było warto?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Na początek przybliżę fabułę - książka opowiada o przygodzie chłopca Farhada Kamala i jego śnieżnego tygrysa imieniem Nitish, którzy zostali wyznaczeni przez hinduskiego boga Krysznę do uratowania jego córki - księżniczki o wielu imionach. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Historia, można by pomyśleć, dość sztampowa i schematyczna, lecz gdybym miała w fabule każdej książki doszukiwać się czegoś innego, jakiś nowości, która by się jeszcze nie pojawiła, to chyba byłoby trudno :) Ogółem mówiąc, czytając Księżyc postanowiłam zwrócić uwagę przede wszystkim na klimat i słownictwo.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Momentami opowieść działała na mnie usypiająco, wtedy myślałam, że wypożyczenie tej książki było wielkim błędem. Ale później... później było tylko lepiej. Historia nabrała tempa, główny bohater musiał podejmować coraz to większe wyzwania a ryzyko nieustannie wzrastało.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Magia Tygrysiego Księżyca jest wręcz namacalna, możemy poczuć zapach kadzideł w hinduskich świątyniach, żar słońca, czy szorstki piasek pustyni Thaar, a wszystko w towarzystwie Farhada i majestatycznego tygrysa z mówiącymi oczami.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Dodam jeszcze jedno - dzięki wyrafinowanemu słownictwu autorki czytelnik nie ma wątpliwości, że Antonia MIchaelis wie, o czym pisze.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Polecam chyba każdemu. A jeśli ktoś nie ma ochoty zwiedzić Indii na grzbiecie tygrysa, może sięgnąć po Opowieści sieroty :)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;P.S&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Mam problemy z czcionką, poprzednie recenzje kopiowałam z worda, a blogspot chyba nie toleruje takich... mam nadzieję, że nie będzie to zbytnio przeszkadzać. Robię, co mogę. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-6957464515142800599?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/6957464515142800599/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/06/6-antonina-michaelis-tygrysi-ksiezyc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/6957464515142800599'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/6957464515142800599'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/06/6-antonina-michaelis-tygrysi-ksiezyc.html' title='[6] Antonia Michaelis - Tygrysi księżyc'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TAdxQoL_BiI/AAAAAAAAADA/dvAu0-5t3I8/s72-c/Tygrysi-ksiezyc_Antonia-Michaelis,images_big,21,978-83-237-7820-2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-1534455216336702778</id><published>2010-06-02T20:10:00.027+02:00</published><updated>2011-07-25T11:46:11.574+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bez oceny'/><title type='text'>Opowieści sieroty: W ogrodzie nocy/ The Orphan's Tales: In the Night Garden - Catherynne M.Valente</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TAaexW0oB4I/AAAAAAAAACA/2OZ99nFUe7M/s1600/OpowiesciSieroty-tom1-doREC.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5478240567519872898" src="http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TAaexW0oB4I/AAAAAAAAACA/2OZ99nFUe7M/s320/OpowiesciSieroty-tom1-doREC.jpg" style="cursor: pointer; float: left; height: 320px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 211px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Ckamila%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Ckamila%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Ckamila%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;    &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;    &lt;m:dispdef&gt;    &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;    &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;    &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;    &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;   &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt; &lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Font Definitions */ @font-face	{font-family:"Cambria Math";	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:roman;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;}@font-face	{font-family:Calibri;	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;	mso-font-charset:238;	mso-generic-font-family:swiss;	mso-font-pitch:variable;	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-unhide:no;	mso-style-qformat:yes;	mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	line-height:115%;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:11.0pt;	font-family:"Calibri","sans-serif";	mso-ascii-font-family:Calibri;	mso-ascii-theme-font:minor-latin;	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-fareast-theme-font:minor-latin;	mso-hansi-font-family:Calibri;	mso-hansi-theme-font:minor-latin;	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";	mso-bidi-theme-font:minor-bidi;	mso-fareast-language:EN-US;}.MsoChpDefault	{mso-style-type:export-only;	mso-default-props:yes;	mso-ascii-font-family:Calibri;	mso-ascii-theme-font:minor-latin;	mso-fareast-font-family:Calibri;	mso-fareast-theme-font:minor-latin;	mso-hansi-font-family:Calibri;	mso-hansi-theme-font:minor-latin;	mso-bidi-font-family:"Times New Roman";	mso-bidi-theme-font:minor-bidi;	mso-fareast-language:EN-US;}.MsoPapDefault	{mso-style-type:export-only;	line-height:115%;}@page Section1	{size:612.0pt 792.0pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;  &lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Książka przyciągnęła moją uwagę dzięki okładce. Wszyscy wiemy, że tak się nie robi, ale jednak to pomaga mi wybrać coś odpowiedniego dla siebie wśród sklepowych półek. Książka opowiada o dziewczynce zamieszkującej sułtański ogród. Wszyscy jednak boją się jej, z powodu czarnych cieni, które widnieją wokół jej oczu, nazywana jest demonem i wszyscy starają się unikać „dziwadła”. Lecz pewnego dnia pojawia się chłopiec – syn sułtana, który postanawia odkryć tajemnice opuszczonej sieroty. Okazuje się, że cienie, to tak naprawdę słowa, które układają się w cudowne bajki i różnorodne opowieści.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po przeczytaniu kilku stron książki Valente moja wyobraźnia rzeczywiście pracowała na pełnych obrotach. Choć muszę przyznać, że niektóre historie były tak niedorzeczne i abstrakcyjne, że w pewnych momentach wszystko chyliło się ku tandecie, jednak były też takie przygody, które zapadły głęboko w moje serce i do których z chęcią wrócę – co jest dużym plusem. Trzeba dodać, że Opowieści sieroty to książka, w której górują opisy, raz przesłodzone, raz wręcz ujmujące – lecz to nie zmienia faktu, że nie powinny po nią sięgać osoby, które łakną nieustannej akcji, nudzą się i irytują nadmiernymi opisami miejsc, sytuacji i wyglądu bohaterów. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; line-height: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Z początku lektura denerwowała mnie trudnymi do zrozumienia i absurdalnymi wydarzeniami, jednak później robiło się coraz lepiej, byłam wtedy oczarowana i pewna tego, że wyprawię się do sklepu po drugi tom. Jednak pod koniec książki znowu zaczęło się wszystko psuć. Valente zaczęła w każdej historii stosować pewien schemat, przez co całokształt stracił trochę na swojej niezwykłości i oryginalności – ktoś przyszedł pomóc komuś i odwrotnie, zdarzenia stawały się coraz bardziej przewidywalne. Kiedy bohatera danej opowieści spotkało coś złego, od razu wiedziałam, że za chwilę pojawi się ktoś, kto pomoże mu w jakiś sposób rozwiązać problem. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; font-size: small;"&gt;Mimo wszystko uważam, że każdy z nas od czasu do czasu potrzebuje przeczytać taką książkę. Nie jestem teraz w stanie dokładnie określić, czy wybiorę się po kolejny tom Opowieści sieroty, może nie będę miała ochoty, a może znowu zapragnę zaczytać się w świat Valente – nigdy nie wiadomo. Lecz powtarzam, każdy z nas potrzebuje od czasu do czasu sięgnąć po coś typu Opowieści sieroty, ponieważ jest to książka w pewnym sensie bardzo zadziwiająca i gdy przeczytamy ostatnie jej słowa orientujemy się, że wszystkie irytujące nas historie w rzeczywistości już nam wcale nie przeszkadzają. Ogółem wrażenie dobre.&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-1534455216336702778?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/1534455216336702778/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/06/ksiazka-przyciagnea-moja-uwage-dzieki.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/1534455216336702778'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/1534455216336702778'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/06/ksiazka-przyciagnea-moja-uwage-dzieki.html' title='Opowieści sieroty: W ogrodzie nocy/ The Orphan&apos;s Tales: In the Night Garden - Catherynne M.Valente'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TAaexW0oB4I/AAAAAAAAACA/2OZ99nFUe7M/s72-c/OpowiesciSieroty-tom1-doREC.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-2890260048594884930</id><published>2010-06-02T20:04:00.018+02:00</published><updated>2010-06-18T15:15:13.905+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Dolnośląskie'/><title type='text'>[4] Stephanie Meyer - Przed świtem</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cosowicka%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cosowicka%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cosowicka%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;    &lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;m:smallfrac val="off"&gt;    &lt;m:dispdef&gt;    &lt;m:lmargin val="0"&gt;    &lt;m:rmargin val="0"&gt;    &lt;m:defjc val="centerGroup"&gt;    &lt;m:wrapindent val="1440"&gt;    &lt;m:intlim val="subSup"&gt;    &lt;m:narylim val="undOvr"&gt;   &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt; &lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Font Definitions */  @font-face 	{font-family:"Cambria Math"; 	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4; 	mso-font-charset:238; 	mso-generic-font-family:roman; 	mso-font-pitch:variable; 	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;} @font-face 	{font-family:Calibri; 	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4; 	mso-font-charset:238; 	mso-generic-font-family:swiss; 	mso-font-pitch:variable; 	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;}  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-unhide:no; 	mso-style-qformat:yes; 	mso-style-parent:""; 	margin-top:0cm; 	margin-right:0cm; 	margin-bottom:0cm; 	margin-left:35.7pt; 	margin-bottom:.0001pt; 	text-indent:-17.85pt; 	line-height:115%; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:11.0pt; 	font-family:"Calibri","sans-serif"; 	mso-ascii-font-family:Calibri; 	mso-ascii-theme-font:minor-latin; 	mso-fareast-font-family:Calibri; 	mso-fareast-theme-font:minor-latin; 	mso-hansi-font-family:Calibri; 	mso-hansi-theme-font:minor-latin; 	mso-bidi-font-family:"Times New Roman"; 	mso-bidi-theme-font:minor-bidi; 	mso-fareast-language:EN-US;} .MsoChpDefault 	{mso-style-type:export-only; 	mso-default-props:yes; 	mso-ascii-font-family:Calibri; 	mso-ascii-theme-font:minor-latin; 	mso-fareast-font-family:Calibri; 	mso-fareast-theme-font:minor-latin; 	mso-hansi-font-family:Calibri; 	mso-hansi-theme-font:minor-latin; 	mso-bidi-font-family:"Times New Roman"; 	mso-bidi-theme-font:minor-bidi; 	mso-fareast-language:EN-US;} .MsoPapDefault 	{mso-style-type:export-only; 	margin-left:35.7pt; 	text-indent:-17.85pt; 	line-height:115%;} @page Section1 	{size:612.0pt 792.0pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cosowicka%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cosowicka%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Cosowicka%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;    &lt;m:smallfrac val="off"&gt;    &lt;m:dispdef&gt;    &lt;m:lmargin val="0"&gt;    &lt;m:rmargin val="0"&gt;    &lt;m:defjc val="centerGroup"&gt;    &lt;m:wrapindent val="1440"&gt;    &lt;m:intlim val="subSup"&gt;    &lt;m:narylim val="undOvr"&gt;   &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt; &lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Font Definitions */  @font-face 	{font-family:"Cambria Math"; 	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4; 	mso-font-charset:238; 	mso-generic-font-family:roman; 	mso-font-pitch:variable; 	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;} @font-face 	{font-family:Calibri; 	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4; 	mso-font-charset:238; 	mso-generic-font-family:swiss; 	mso-font-pitch:variable; 	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;}  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-unhide:no; 	mso-style-qformat:yes; 	mso-style-parent:""; 	margin-top:0cm; 	margin-right:0cm; 	margin-bottom:0cm; 	margin-left:35.7pt; 	margin-bottom:.0001pt; 	text-indent:-17.85pt; 	line-height:115%; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:11.0pt; 	font-family:"Calibri","sans-serif"; 	mso-ascii-font-family:Calibri; 	mso-ascii-theme-font:minor-latin; 	mso-fareast-font-family:Calibri; 	mso-fareast-theme-font:minor-latin; 	mso-hansi-font-family:Calibri; 	mso-hansi-theme-font:minor-latin; 	mso-bidi-font-family:"Times New Roman"; 	mso-bidi-theme-font:minor-bidi; 	mso-fareast-language:EN-US;} .MsoChpDefault 	{mso-style-type:export-only; 	mso-default-props:yes; 	mso-ascii-font-family:Calibri; 	mso-ascii-theme-font:minor-latin; 	mso-fareast-font-family:Calibri; 	mso-fareast-theme-font:minor-latin; 	mso-hansi-font-family:Calibri; 	mso-hansi-theme-font:minor-latin; 	mso-bidi-font-family:"Times New Roman"; 	mso-bidi-theme-font:minor-bidi; 	mso-fareast-language:EN-US;} .MsoPapDefault 	{mso-style-type:export-only; 	margin-left:35.7pt; 	text-indent:-17.85pt; 	line-height:115%;} @page Section1 	{size:612.0pt 792.0pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;  &lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TAjE1dVM4yI/AAAAAAAAAFg/uKY_mp36aic/s1600/okladka_przed_switem.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TAjE1dVM4yI/AAAAAAAAAFg/uKY_mp36aic/s320/okladka_przed_switem.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small; line-height: 115%;"&gt;      Zakończyłam czytać &lt;i&gt;Przed świtem, &lt;/i&gt;tym samym kończąc ostatni i najdłuższy tom sagi &lt;i&gt;Zmierzch. &lt;/i&gt;Zaczęłam, przeczytałam, skończyłam i wyciągnęłam wnioski.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small; line-height: 115%;"&gt;      By nie przedłużać, w ostatnim tomie Bella i Edward wreszcie biorą ślub, po czym wyjeżdżają na miesiąc miodowy. Po wszystkim, Bella dowiaduje się, że jest w ciąży. Cóż… muszę powiedzieć, że to dość odważny pomysł. Ale jakiś musiał być, a przecież ciąża Belli była nieunikniona skoro zgodziła się z kimś związać. Lecz zapewne nie byłam jedyną osobą, która myślała, że ciąża nastąpi po przemianie bohaterki, tak więc Meyer postąpiła inaczej i nie ma się czemu dziwić. Jednak zważywszy na to, że Edward jest wampirem, a jego ukochana człowiekiem,  nastąpiły też pewne komplikacje – dziecko rozwijało się w zatrważającym tempie, więc w czasie ciąży sprawiało wiele bólu swojej matce, złamało jej nawet kręgosłup. Wszystko nie kończy się do końca szczęśliwie, Bella po urodzeniu dziecka była na skraju wyczerpania, więc by nie oddać jej w ręce śmierci, Edward przemienia swoją ukochaną w wampira. Po tych nieszczęśliwych wydarzeniach wszystko wraca do normy, przynajmniej do jakiegoś czasu, gdyż do gry włączają się wcześniej wspomniani Volturi, którzy uważają, że nie można tolerować takiego wytworu jakim jest Renesmee – pół człowiek, pół wampir, a tym samym córka bohaterów. Państwo Cullen wzywają na pomoc resztę wampirów, jest to jedyna szansa przetrwania ich rodzin           . &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;      Przed świtem &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small; line-height: 115%;"&gt;jest na pewno najbardziej dojrzałą książką pod względem językowym, a także pod względem uczuć. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small; line-height: 115%;"&gt;Jednym plusem całej afery z rodziną Volturi, była możliwość poznania innych wampirów z całego świata, oraz zaznajomienie się z ich umiejętnościami. Wcześniej o tym nie wspomniałam , lecz Edward ma osobliwą umiejętność czytania w myślach, jego siostra Alice potrafi przewidywać przyszłość, a jej mąż Jasper – panować nad uczuciami wszystkich istot. Jest jeszcze dużo przykładów. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: arial;"&gt;&lt;span style="font-size: 85%; line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;To było plusem, a dlaczego jedynym? No cóż… wszystko wyglądało tak, że Volturi narobili rabanu, przyszli, a zobaczywszy rodzinę Cullen „uzbrojoną” w grupę innych wampirów, po prostu naradzili się i odeszli. Tyle. Żadnego rozlewu krwi, żadnej śmierci, żadnego poświęcenia, zero. Byłam bardzo zawiedziona, tym bardziej, że przez większość książki czytamy o tym , jaka to Bella jest zaniepokojona o córkę i o resztę drogich jej osób – po czytaniu tego samego spodziewałam się jakieś niespodzianki ze strony autorki. No ale warto dodać, że jest w książce też część, w której czytamy wszystko z perspektywy Jacoba. Przynajmniej można było się trochę pośmiać i nasycić barwnymi opisami. Ogólnie Przed świtem był już drugim tomem tego cyklu, który połknęłam bez zastanowienia. Mam swoje ulubione fragmenty i była to naprawdę przyjemna książka, jak najbardziej godna miana ostatniego tomu. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;; font-size: 12pt; line-height: 115%;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-2890260048594884930?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/2890260048594884930/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/06/oto-zakonczyam-czytac-przed-switem-tym.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/2890260048594884930'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/2890260048594884930'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/06/oto-zakonczyam-czytac-przed-switem-tym.html' title='[4] Stephanie Meyer - Przed świtem'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TAjE1dVM4yI/AAAAAAAAAFg/uKY_mp36aic/s72-c/okladka_przed_switem.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-5839005460832240093</id><published>2010-06-02T19:45:00.015+02:00</published><updated>2010-06-18T15:14:08.392+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Dolnośląskie'/><title type='text'>[3] Stephanie Meyer - Zaćmienie</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" face="Georgia,&amp;quot;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TAaYyyYwvDI/AAAAAAAAABg/A3xmBYqUK6Q/s1600/zacmienie.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TAaYyyYwvDI/AAAAAAAAABg/A3xmBYqUK6Q/s320/zacmienie.jpg" width="195" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 12" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Ckamila%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Ckamila%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_themedata.thmx" rel="themeData"&gt;&lt;/link&gt;&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5Ckamila%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtmlclip1%5C01%5Cclip_colorschememapping.xml" rel="colorSchemeMapping"&gt;&lt;/link&gt;    &lt;m:smallfrac val="off"&gt;    &lt;m:dispdef&gt;    &lt;m:lmargin val="0"&gt;    &lt;m:rmargin val="0"&gt;    &lt;m:defjc val="centerGroup"&gt;    &lt;m:wrapindent val="1440"&gt;    &lt;m:intlim val="subSup"&gt;    &lt;m:narylim val="undOvr"&gt;   &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt; &lt;/m:wrapindent&gt;&lt;style&gt;&lt;!--  /* Font Definitions */  @font-face 	{font-family:"Cambria Math"; 	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4; 	mso-font-charset:238; 	mso-generic-font-family:roman; 	mso-font-pitch:variable; 	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;} @font-face 	{font-family:Calibri; 	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4; 	mso-font-charset:238; 	mso-generic-font-family:swiss; 	mso-font-pitch:variable; 	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;}  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-unhide:no; 	mso-style-qformat:yes; 	mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	line-height:115%; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:11.0pt; 	font-family:"Calibri","sans-serif"; 	mso-ascii-font-family:Calibri; 	mso-ascii-theme-font:minor-latin; 	mso-fareast-font-family:Calibri; 	mso-fareast-theme-font:minor-latin; 	mso-hansi-font-family:Calibri; 	mso-hansi-theme-font:minor-latin; 	mso-bidi-font-family:"Times New Roman"; 	mso-bidi-theme-font:minor-bidi; 	mso-fareast-language:EN-US;} p 	{mso-style-noshow:yes; 	mso-style-priority:99; 	mso-margin-top-alt:auto; 	margin-right:0cm; 	mso-margin-bottom-alt:auto; 	margin-left:0cm; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman","serif"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} .MsoChpDefault 	{mso-style-type:export-only; 	mso-default-props:yes; 	mso-ascii-font-family:Calibri; 	mso-ascii-theme-font:minor-latin; 	mso-fareast-font-family:Calibri; 	mso-fareast-theme-font:minor-latin; 	mso-hansi-font-family:Calibri; 	mso-hansi-theme-font:minor-latin; 	mso-bidi-font-family:"Times New Roman"; 	mso-bidi-theme-font:minor-bidi; 	mso-fareast-language:EN-US;} .MsoPapDefault 	{mso-style-type:export-only; 	line-height:115%;} @page Section1 	{size:612.0pt 792.0pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt;&lt;/style&gt;  &lt;span style="font-family: &amp;quot;; font-size: 100%;"&gt;Oto trzeci tom sagi&lt;i&gt; Zmierzchu&lt;/i&gt; - do miłości między Edwardem i Bellą dołącza się Jacob, przyjaciel, który w czasie „depresji” głównej bohaterki jako jedyny ją wspierał.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-size: 100%;"&gt; &lt;u1:p&gt;&lt;/u1:p&gt;&lt;/span&gt;   &lt;span style="font-family: &amp;quot;; font-size: 100%;"&gt;Po drugim tomie, w którym nie potrafiłam szczególnie nic skrytykować, w trzecim tomie nadeszła diametralna zmiana. Jaka ? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-size: 100%;"&gt; &lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: &amp;quot;; font-size: 100%;"&gt;&lt;u1:p&gt;&lt;/u1:p&gt; &lt;br /&gt;Trzeci tom opowiada o niezdecydowaniu Belli, o tym, jaka jest zła na Edwarda o to, że jest zazdrosny o Jacoba. Trzeci tom opowiada o niezdecydowaniu Belli, gdyż nie wie kogo naprawdę kocha… Edwarda, czy może przystojnego Indianina Jacoba? Trzeci tom opowiada o niezdecydowaniu Belli, gdyż Edward coraz bardziej ją irytuje, wyznaje mu miłość, a w nocy zastanawia się, czy tak jest naprawdę. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-size: 100%;"&gt; &lt;/span&gt;  &lt;span style="font-family: &amp;quot;; font-size: 100%;"&gt;Mogłabym tak w nieskończoność. &lt;i&gt;Zaćmienie &lt;/i&gt;opowiada o drażniącym niezdecydowaniu głównej bohaterki. W poprzednich tomach też było zwątpienie i tym podobne uczucia, ale nie były one tematem całego tomu! Po co czytałam &lt;i&gt;Zmierzch i Księżyc w nowiu &lt;/i&gt;? Bym musiała w trzecim tomie czytać o wahaniu i niepewności, które ciągnie się przez ponad 700 stron? Książka miała opowiadać o wielkiej miłości EDWARDA i BELLI a nie BELLI, EDWARDA i JACOBA. Moim zdaniem Bella wręcz grzeszy, że odrzuca taką miłość, jaką daruje jej Edward, a co najgorsze, ona w ogóle nie zauważa tego, że postępuje źle. Dopiero po tym, jak całuje Jacoba , orientuje się w całej sytuacji. No i warto dodać, że pod koniec książki Bella dochodzi do zbawczego (przynajmniej dla mnie) wniosku, że kocha Jacoba, lecz ta miłość równać się nie może z uczuciem do wampira. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No wreszcie !&lt;i&gt; &lt;/i&gt;Ponad 700 stron czytamy praktycznie o jednym i tym samym, ale żeby był jeszcze jakiś cel w tej fabule! Ja nie dostrzegam niczego. Nawet jakby Bella faktycznie odrzuciła wampira w tym tomie, zadałabym pytanie, po co w takim razie czytałam &lt;i&gt;Księżyc w nowiu i Zmierzch? &lt;/i&gt;Wszystko wygląda na to, że cykl &lt;i&gt;Zmierzch&lt;/i&gt; to nic innego, jak „chwyt” komercyjny. Meyer najwyraźniej w świecie chce przedłużyć sagę. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-size: 100%;"&gt; &lt;u1:p&gt;&lt;/u1:p&gt;&lt;/span&gt;   &lt;span style="font-family: &amp;quot;;"&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-size: 100%;"&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przetrwałam przez tę szmirę wyłącznie zważywszy na fakt, że w ostatnim tomie Bella ma stać się wampirem. Jestem ciekawa, jak według S.Meyer będzie wyglądała przemiana i w jakich się to stanie okolicznościach. Na pewno nie jestem ciekawa postępu w uczuciach ukochanych – całe &lt;i&gt;Zaćmienie &lt;/i&gt;całkowicie dyskredytuje legendarną wręcz miłość.&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-5839005460832240093?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/5839005460832240093/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/06/oto-trzeci-tom-sagi-zmierzchu-do-miosci_02.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/5839005460832240093'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/5839005460832240093'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/06/oto-trzeci-tom-sagi-zmierzchu-do-miosci_02.html' title='[3] Stephanie Meyer - Zaćmienie'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TAaYyyYwvDI/AAAAAAAAABg/A3xmBYqUK6Q/s72-c/zacmienie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-6102773974673046953</id><published>2010-06-02T19:03:00.012+02:00</published><updated>2010-06-18T15:14:21.661+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Dolnośląskie'/><title type='text'>[2] Stephanie Meyer - Księżyc w nowiu</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TAjFEP1gnRI/AAAAAAAAAFo/15PeQyT5ulw/s1600/Ksiezyc_w_nowiu.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TAjFEP1gnRI/AAAAAAAAAFo/15PeQyT5ulw/s320/Ksiezyc_w_nowiu.jpg" width="210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przed kupnem Księżyca w nowiu przeczytałam również inne recenzje, opisy, z których dowiedziałam się, że Edward zostawi swoją ukochaną. Muszę przyznać, że ucieszyłam się z tego faktu – wreszcie znalazła się okazja, bym zorientowała się, w jakim stopniu bohaterowie są zaangażowani. Czy śmiertelniczka zasługuje na taką miłość ? Innego sensu tej książki raczej nie ma przeczytałam tyły okładek kolejnych tomów, które wyraźnie dowiodły, że Edward powrócił do Belli.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Spodziewałam się, że powodem rozstania będzie jakiś prawdziwy, dojrzały powód, ale okazało się, że wcale nie! Wszystko zaczęło się od nieszczęśliwych osiemnastych urodzin dziewczyny, kiedy to niefortunnie przecina się rąbkiem papieru podczas rozpakowywania swoich prezentów. No chyba nie muszę mówić, co oznacza chodźmy kropla krwi pośród gromady krwiopijców ? Nie, nie, oczywiście cała rodzina nie rzuciła się na biedną niewiastę, rzucił się tylko dosłownie jeden wampir. Po całym incydencie Edward uznał, że jest zagrożeniem dla Belli po czym całując na do widzenia uciekł w swoich nieludzkim tempie zostawiając oszołomioną dziewczynie samą w lesie. No i od tego momentu na dłuższą chwilę nie będziemy mogli przeczytać żadnych kwestii Edwarda. Nie rozchodzi mi się o to, że akcja zmieniła się przez „głupie przecięcie Belli”. Z reguły w życiu tak jest, no może z początku byłam trochę zawiedziona, lecz po dłuższym przemyśleniu doszłam do wniosku, że to pasuje do reszty.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Główna bohaterka stara się unikać wszelkich tematów przypominających jej dawnego ukochanego. Owszem, chodzi przygnębiona, apatyczna, z jej zachowania można wnioskować, że zaczęła wszystko robić automatycznie, niczym robot ze sztuczną inteligencją. Ale, co najważniejsze, nie łudzi się, że wampir do niej wróci. Szuka nawet wsparcia u swojego dawnego przyjaciela – Jacoba i mimo że on liczy na coś więcej, ona cały czas zapewnia, że już nie jest w stanie w nikim się zakochać, bo oznaczałoby to oddanie, jakie poświęciła Edwardowi, co wiąże się ze zbyt wielkim bólem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Muszę przyznać, że autorka sprytnie posunęła się z fabułą, by uniknąć w recenzjach opinii typu „oczywiście Bella wpadła w depresje, jakby inaczej” . Gdy wszyscy pewni, że wszystko będzie już w porządku, główna bohaterka odkrywa, że gdy robi coś niebezpiecznego, doznaje halucynacji, w których to Edward przekonuje ją, by nie robiła danej rzeczy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dodam jedną rzecz- kiedy Bella rzuciła się z klifu, by usłyszeć głos wybranka, ucieszyłam się – wreszcie jakieś konkretne oznaki tego, że za nim tęskni, zdecydowanie działanie! Nie tylko słowa, słowa i słowa.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wszystko kończy się dobrze, lecz z pewnymi konsekwencjami. Volturi – rodzina, która wyznaczyła prawa i zasady dla wampirów, zaczyna się wtrącać do związku. Oczywistym jest ( i od początku nieuniknionym ) że Bella musi stać się wampirem, jej ukochany jednak chce zwlekać do końca.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zastanawiając się, co tak właściwie przyciąga mnie do tej książki, nie potrafię znaleźć racjonalnego powodu. Po prostu połknęłam ten tom, bez zastanowienia sięgając po kolejny. Pożerałam rozdziały za rozdziałami, ledwo orientując się, że książka już się skończyła. Podejrzewam, że jest to sprawa płytkiego języka. Nie trzeba się chwalić ilością przeczytanych kartek Księżyca w nowiu, bo czytając go, nie musimy się praktycznie nad niczym zastanawiać, nic uświadamiać, wszystko jest napisane. Może tu właśnie tkwi fenomen sagi? Łatwe dla każdego słownictwo, no i motyw przewodni – miłość, modny temat. Mnie tam średnio to przeszkadza, takie książki też muszą się znaleźć :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Teraz, po przeczytaniu całej sagi, mogę otwarcie powiedzieć, że drugi tom cyklu jest dla mnie najlepszy ze wszystkich. Przeczytałam go już prawie dwa razy (może miało na to wpływ to, że wszędzie w Internecie trąbili o kinowej ekranizacji), co nie zmienia faktu, że książka bardzo mi się podobała i z pewnością wrócę do niej jeszcze nie raz. Najważniejsze jest to, że przeczytałam tę książkę po raz drugi trochę z innej perspektywy, zaczęłam dostrzegać zupełnie inne rzeczy, które wcześniej mi umknęły. A te rzeczy składają się absolutnie na plus.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zapraszam do recenzji Zaćmienia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-6102773974673046953?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/6102773974673046953/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/06/przed-kupnem-ksiezyca-w-nowiu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/6102773974673046953'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/6102773974673046953'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/06/przed-kupnem-ksiezyca-w-nowiu.html' title='[2] Stephanie Meyer - Księżyc w nowiu'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TAjFEP1gnRI/AAAAAAAAAFo/15PeQyT5ulw/s72-c/Ksiezyc_w_nowiu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-1113584649397915871</id><published>2010-06-02T17:19:00.008+02:00</published><updated>2010-06-18T15:14:31.519+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wydawnictwo Dolnośląskie'/><title type='text'>[1] Stephanie Meyer - Zmierzch</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TAZ2yifHZJI/AAAAAAAAAAM/sNYr19m7NCo/s1600/Meyeromania-Zmierzch-ZAWADZKI1.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5478196607365637266" src="http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TAZ2yifHZJI/AAAAAAAAAAM/sNYr19m7NCo/s320/Meyeromania-Zmierzch-ZAWADZKI1.jpg" style="cursor: pointer; float: left; height: 320px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 204px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Recenzję pisałam dość dawno, dla przyjemności (jeżeli można tak powiedzieć) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-size: small;"&gt;Bestsellerowy &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Zmierzch &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-size: small;"&gt;zajmuje ostatnio czołowe miejsca na   listach księgarń, sama chciałam się przekonać, czy według mnie ta   książka zasługuje na taką pozycję. Książka opowiada o miłości wampira   Edwarda Cullena i siedemnastoletniej Isabelli Swan (jakby ktoś jeszcze nie wiedział :D), która przeprowadziła   się ze słonecznej Arizony do Forks.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książkę połknęłam w całości. Chciałam wiedzieć, co wydarzy się później. Wcale nie przeszkadzało mi to, że zmuszona byłam czytać na komputerze, ani to, że &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Zmierzch  &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-size: small;"&gt;  nie jest książką specjalnie wymagającą.&lt;br /&gt;Jaki jest jej największy minus? Chyba najtrudniejszą przywarą do przełknięcia jest sposób, w jaki autorka budowała sceny grozy. Ledwo Belli się coś stało, ledwno zdążyłam się zorientować co i jak, kiedy przybywał niespodziewany ratunek. Skutek tego taki, że średnio współczułam głownej bohaterce.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-size: small;"&gt;A  jak jest z resztą ? Miłą niespodzianką było to,  że jeden z  wampirów, a także ważniejszych postaci &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;Zmierzchu&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-size: small;"&gt; –  Edward Cullen,  wcale nie chce zabić swojej miłości Belli (a tak z początku myślałam).  Chciałabym jeszcze dodać jedno - absolutnie nie jest tak,  że główni  bohaterowie wyznają sobie miłość tak, że aż mdli – Meyer w  całkiem  zadowalający sposób przedstawiła te bariery, które dziewczyna i  wampir  stopniowo pokonują. &lt;/span&gt;&lt;i style="font-family: courier new;"&gt;  &lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-1113584649397915871?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/1113584649397915871/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/06/recenzje-pisaam-dosc-dawno-dla.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/1113584649397915871'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/1113584649397915871'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/06/recenzje-pisaam-dosc-dawno-dla.html' title='[1] Stephanie Meyer - Zmierzch'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_r5Ri22VFd-U/TAZ2yifHZJI/AAAAAAAAAAM/sNYr19m7NCo/s72-c/Meyeromania-Zmierzch-ZAWADZKI1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1904579448466302230.post-4643541404875768925</id><published>2010-06-02T17:05:00.005+02:00</published><updated>2010-06-03T09:25:34.786+02:00</updated><title type='text'>Na dobry początek</title><content type='html'>&lt;div  style="font-family:Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:small;"&gt;Witam :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div  style="font-family:Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:small;"&gt;Zacznę od tego, że to jest drugi blog w moim życiu (w tym pierwszy na blogspocie).&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div  style="font-family:Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:small;"&gt;Jak sama nazwa wskazuje, mam zamiar dodawać tutaj głównie recenzje książek - tych przeczytanych dawno, niedawno, wczoraj...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div  style="font-family:Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:small;"&gt;Mam WIELKĄ nadzieję, że zachęcę innych ludzi do częstego wpadania na mój adres :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div  style="font-family:Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:small;"&gt;Jeśli Was coś ciekawi, możecie skomentować/napisać do mnie. NORMALNE uwagi są jak najbardziej wskazane.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1904579448466302230-4643541404875768925?l=pokojdusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pokojdusz.blogspot.com/feeds/4643541404875768925/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/06/na-dobry-poczatek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/4643541404875768925'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1904579448466302230/posts/default/4643541404875768925'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pokojdusz.blogspot.com/2010/06/na-dobry-poczatek.html' title='Na dobry początek'/><author><name>Yossa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11293994971238095566</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-oYSl64h-hRY/TixecEH_PqI/AAAAAAAAAYg/4R4ZYXdfuro/s220/facegirlinesipsshadewomanjpg.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
